15 radnych było za, 4 przeciwko
Radni i radne Starego Sącza przyjęli rezolucję, dotyczącą powstrzymania "ideologii gender i LGBT". Po nieudanej próbie wprowadzenia takiego dokumentu podczas sierpniowych obrad - politycy i polityczki przygotowali się lepiej i przyjęli deklarację większością głosów. W opozycji był radny Gryźlak, który mówił, że "żaden przepis ustawy o samorządzie gminnym nie pozwala radzie zajmowania stanowiska w sprawach opowiadania się za określonym kierunkiem światopoglądowym, potępiania określonych grup".
Rada Miejska w Starym Sączu jeszcze w sierpniu tego roku próbowała przegłosować
rezolucję przeciwko "ideologii gender i LGBT oraz w obronie praw katolików". Podczas wakacyjnego posiedzenia na jaw wyszło, że dokument zawiera wiele błędów formalno-prawnych, w związku z tym został zdjęty z porządku obrad.
30 września temat rezolucji wrócił do ponownego głosowania - tym razem radni i radne większością głosów przyjęli deklarację przeciwko "ideologii gender i LGBT". Za opowiedziało się 15 polityczek i polityków, przeciwko były 4 osoby, 1 wstrzymała się od głosu.
Przedmiot sporo stanowczo potępiła radny Grzegorz Gryźlak z Gminnego Porozumienia Wyborczego (GPW). Podczas obrad mówił o tym, że dokument jest niezgodny z obowiązującymi przepisami. "Równocześnie żaden przepis ustawy o samorządzie gminnym nie pozwala radzie zajmowania stanowiska w sprawach opowiadania się za określonym kierunkiem światopoglądowym, potępiania określonych grup i preferowania konkretnych religii. Dlatego jestem przeciw."
Z kolei radna Maria Marmuszewska z PiS opowiadała się za aspektem religijnym. "Ja chciałam tylko przypomnieć słowa Jana Pawła II przed głosowaniem "wiara nie może być przeżywana we wnętrzu swojego ducha. Musi mieć odzwierciedlenie w życiu rodzinnym, społecznym i politycznym". Myślę, że dla nas wszystkich są to bardzo ważne słowa. Deklaracja powinna być jak najbardziej przyjęta, ponieważ nikogo nie obraża".
Wtórował jej Marian Potoniec z GPW: "W ostatnim czasie, nie tylko w Polsce ale i krajach Europy możemy zaobserwować szeroką zakrojoną akcję środowisk LGTB. Celem jest daleko idąca zmiana prawa. Po to aby legalizować małżeństwa homoseksualne. Co więcej. Wkracza się już w system edukacji przez wprowadzanie programów, którym celem jest manifestowania poglądów homoseksualnych. Rodzina to ojciec, mama i dzieci. Nie możemy mówić, że się u nas nic nie dzieje, bo przecież żyjemy w tym społeczeństwie. Chwała za to, że mamy takich radnych, burmistrzów, dyrektorów i nauczycieli. Nic nie jest na wieki. Jeżeli my będziemy milczeć, kamienie za nas mówić będą. Jestem katolikiem. Nie boję się o tym głośno mówić".
(kb)