Kwintesencja typowej kontrmanifestacji marszów równości: dlaczego płocczanka uważa, że osoby LGBTQ nie mają prawa urządzać manifestacji? Bo jej dzieci się boją. "Moje dzieci są przerażone! Moje dziecko się dzisiaj bało iść do sklepu bo go pedał porwie i gej. No to chyba coś o coś chodzi w tym" - skarżyła się w rozmowie z dziennikarzem matka.
Moje dziecko się dzisiaj bało wyjść do sklepu bo go pedał porwie.#MuzeumHomofobii oraz #TuJestKościół bo pani w dalszej części wyjaśnia, że są osobami wierzącymi. pic.twitter.com/BYPCq24giD
Zapytana czy takie osoby powinny mieć prawo maszerować powiedziała, że nie i wyjaśniła jaki jest powód jej oporu: "Oczywiście, że nie, bo moje dzieci są przerażone! Moje dziecko bało się dzisiaj iść do sklepu, bo go pedał porwie i gej! No to chyba o coś chodzi w tym".
Na pytanie skąd ten pomysł odpowiedziała: "Dzieci uczą się tego na podwórku, bo w jej domu tego nie słyszały, a się boją wychodzić na dwór bo jest taka parada".
Przy takiej postawie kontrmanifestantów i kontrmanifestantek nietrudno zrozumieć ich zachwyt nad postawą 15-letniego Jakuba Baryły, który stanął naprzeciw Płockiego Marszu Równości z krucyfiksem w ręku.
Pewnie gdyby policjanci nie ściągnęli go z drogi porwałaby go jakiś gej. To by był dopiero prawdziwy męczennik.
(pk)
Niedziela, 17.05.2020 Oliwa do ognia: zabawa w polowanie na LGBT
Środa, 08.04.2020 Jak #maszerujemy w mediach społecznościowych?
Czwartek, 02.04.2020 Przenosimy Marsze Równości do mediów społecznościowych!
Czwartek, 17.10.2019 Ordo Iuris chce postępowania dyscyplinarnego dla profesora zajmującego się socjologią queer
Poniedziałek, 30.09.2019 Ulicami Lublina przeszedł II Marsz Równości
Spokojnie, skończę studia i prawdopodobnie pożegnam ten curk.
Reakcje są różne