Nowe odcinki wznowionej wersji kultowego serialu "Słowo na L" z podtytułem "Pokolenie Q" będzie można oglądać już w grudniu. Twórczynie serialu przyznały, że do tak szybkiego ruszenia z pracami nad serialem sprowokował je rząd Donalda Trumpa. Mówiły też o większej inkluzywności w porównaniu z pierwotną wersją: "Rozbudowujemy dyskusję na temat seksualności i tożsamości płciowej. Kiedy zaczynałyśmy prace nad serialem [15 lat temu], termin 'niebinarny' był terminem matematycznym - teraz jesteśmy w stanie o tym rozmawiać".
O wznowieniu kultowego serialu "Słowo na L" pisaliśmy już wiele razy. Nowa wersja będzie nosić tytuł "Słowo na L: Pokolenie Q", a nowe odcinki będzie można oglądać już w grudniu tego roku. Twórczynie serialu przyznały teraz, że za tak szybką datę premiery nowego "Słowa na L" odpowiada... Donald Trump.
Podczas konferencji prasowej Jennifer Beals, wcielająca się w pierwotnej wersji serialu w rolę Bette Porter, mówiła: "Myślę, że obecny rząd dał ludziom przyzwolenie na mówienie naprawdę nienawistnych rzeczy i popełnianie nienawistnych przestępstw. Nie osiągnęliśmy żadnego stanu równości. Siła opowiadania historii może z tym problemem pomóc".
Twórczyni serialu Ilene Chaiken dodała: "Wszystkie czułyśmy, że mamy powód, by powrócić z serialem, że byłoby to ekscytujące i wiele by znaczyło. Czekałam na odpowiedni moment. Ale [wybory prezydenckie w 2016 roku] naprawdę mnie sprowokowały do tego, by zrobić ten krok i iść z tym do [stacji] Showtime".
Get ready! #TheLWord: Generation Q premieres December 8... and we've got first look photos! Only on #Showtime. #TCA19 pic.twitter.com/9Fzb1iqime
Nowa showrunnerka "Słowa na L", Marja-Lewis Ryan, powiedziała: "Częścią tego, czym był dla mnie ten serial, była inspirująca queerowa narracja. Młode dorosłe osoby potrzebują mieć jakiś wzór do naśladowania".
Pisaliśmy już też o planach twórczyń związanych z bardziej odpowiedzialną reprezentacją nieheteronormatywnych tożsamości - pierwotna wersja serialu była wielokrotnie krytykowana m.in. za bifobię i transfobię. Ryan powiedziała: "Odbyłyśmy mnóstwo długich rozmów na temat lesbijek i osób transpłciowych. (...) Silnie stoję po stronie inkluzwyności. Nie będziemy mieć wystarczającej liczby graczek i graczy, by rozegrać pełną grę, jeśli nie wszyscy i nie wszystkie będziemy w drużynie. [W serialu] poruszymy też temat transpłciowych lesbijek".
Jak donosi "USA Today", w nowych odcinkach pojawi się wątek lesbijek dyskryminujących osoby transpłciowe (tzw. TERFs - trans exclusionary radical feminist), a w role transpłciowych postaci będą wcielać się transpłciowi aktorzy i aktorki.
Beals dodała: "Wydaje mi się, że interesujące jest w tym serialu też to, że rozbudowujemy dyskusję na temat seksualności i tożsamości płciowej. Kiedy zaczynałyśmy prace nad serialem [15 lat temu], termin 'niebinarny' był terminem matematycznym - teraz jesteśmy w stanie o tym rozmawiać".
Będziecie oglądać nowe "Słowo na L"?
(ab)
Poniedziałek, 26.08.2019 Pierwszy zwiastun serialu "Słowo na L: Pokolenie Q"
Wtorek, 14.01.2020 Będzie drugi sezon "Słowa na L: Pokolenia Q"
Piątek, 01.02.2019 To już pewne: wraca "Słowo na L"
Środa, 18.12.2019 Kto zabił Jenny Schecter? "Słowo na L: Pokolenie Q" ma odpowiedź
Piątek, 22.11.2019 Ellen zaprosiła do programu parę kobiet, bo rodzice jednej nie przyjdą na ich ślub
Może kiedyś zrobią
Ślub Ashley Benson i Cary Delevigne