Windsurferka Zofia Klepacka krytykując Deklarację LGBT+ napisała na Facebooku, że nie o taką Warszawę walczył jej dziadek w powstaniu. Do sprawy odniosła się powstanka, Wanda Traczy -Stawska, która wytłumaczyła sportsmence o co walczono w trakcie Powstania Warszawskiego.
Polska windsurferka, Zofia Klepacka, skrytykowała na Facebooku decyzję Rafała Trzaskowskiego o podpisaniu "Deklaracji LGBT+". Napisała m.in.: "
Czy mój dziadek walczył o taką Warszawę w Powstaniu? Nie wydaje mi się".
Post był kilkakrotnie usuwany przez administrację strony. Klepacka stała się w wyniku tych wydarzeń jedną z wojowniczek w obronie "tradycyjnych wartości", zarzucając społeczności LGBT, że stała się z jej strony ofiarą hejtu. Windsurferka w kilku wywiadach mówiła o cenzurze i nienawiści, których doświadczyła. Wyrazy wsparcia dla Klepackiej przesłali kibice Legii Warszawa, którzy na meczu zaprezentowali dwa banery. Na jednym było napisane "Zośka jesteśmy z Tobą", a na drugim "Warszawa wolna od pedalstwa".
Do słów sportsmenki postanowiła odnieść się działaczka podziemia niepodległościowego z czasów II wojny światowej, a także uczestniczka Powstania Warszawskiego,
Wanda Traczyk-Stawska. W wywiadzie dla WP.PL powiedziała m.in., że "Mieszanie sprawy LGBT z powstaniem warszawskim jest absurdalne".
Jak mówiła powstanka: "
My w Powstaniu walczyliśmy przede wszystkim o odzyskanie niepodległości naszej ojczyzny, ale także o to, co było dla nas najważniejsze. O to, żebyśmy byli traktowani nie jak podludzie, tylko żeby każdy z nas był człowiekiem godnym szacunku. O naszą godność ludzką. I każdy, kto wie, czym jest ludzka godność, musi pamiętać, że jej podstawą jest wolność. Że nie wolno nikogo nie szanować dlatego, że ma inny kolor skóry, inne poglądy czy orientację seksualną. O ile nie wyrządza nikomu krzywdy ma prawo taki być".
Klepacka do tych słów się nie odniosła. Dwa dni po opublikowaniu wywiadu udzielonego przez Traczyk-Stawską, sportsmenka napisała jedynie na swojej stronie na Facebooku, że dziękuje za przesyłane jej wyrazy wsparcia.
(pk)