Ostatnio donosiliśmy o ojcu, który wraz ze swoim 4-letnim synem tańczył do piosenki "Let It Go" z filmu Disneya "Kraina Lodu". W przebraniu Elsy. Okazuje się, że cudze chwalicie, swego nie znacie... Ojcowie dzieciaków ze szkoły podstawowej im. Tadeusza Jędryczki w Ostrowitem pokazali, że można mieć do siebie dystans. Z okazji 27. finału WOŚP zatańczyli "Jezioro Łabędzie", ale filmik z występu dopiero teraz zachwycił Internautów.
Piątek, 11.07.2014 Kochać i tańczyć
Piątek, 22.07.2022 Heavy Glitter Kiki Ball - oszałamiająco brokatowy bal, którego nie możecie przegapić!
Środa, 29.06.2022 Polska jest naszym domem i nikt nigdy nie wmówi nam, że nie jesteśmy u siebie: relacja z największego ballu w Polsce
Wtorek, 05.04.2022 Ballroom jest jak kościół, jest jak religia — relacja z Tripping Mashrooms Ball w Warszawie
Poniedziałek, 28.03.2022 Rozpoczynamy sezon queerowych imprez - relacja z Cosmic Kiki Ball: "to miejsce bezpieczne dla wszystkich"
Obawiam że jednak po występie tych panów dzieci mogą nabrać wstrętu do kobiet.
Dla mnie jest to pozytywne o tyle, że zgadzam się z Tobą w jednym: z pewnością nie są to kolesie z Ordo Iuris, MW czy ONR. I na pewno mają do siebie dystans. No i jeszcze występ miał związek z WOŚP. Tak więc wszystko super.
Natomiast:
To czy wypada mężczyźnie założyć tutu jest kwestią kulturową. To, że społeczeństwa tworzą podział strojów, emblematów, symboli na żeńskie i męskie jest prawdopodobnie częścią ludzkiej natury, gdyż występuje w prawie każdyej kulturze. W niektórych występuje jakieś pole transgresji w rodzaju trzeciej płci, ale także tam nie zastępuje ono tego podstawowego podziału.
Dlatego gdyby nawet wszyscy mężczyźni zaczęli chodzić w tutu, (na całe szczęście!) nie zapanowałaby żadna unisexowa utopia. Jedynie pojawiłyby się inne kulturowe formy podkreślania męskości/kobiecości.
Aby coś było działaniem sprzyjającym czemuś, nie musi być działaniem świadomym. Jeśli heterycy nie boją się A) ubrać niezgodnie ze stereotypem swojej płci B) wystąpić w takim przebraniu w szkole podstawowej przed dziećmi, to dla mnie jest to pozytywne. Tym bardziej biorąc pod uwagę klimat obecnej polskiej psychozy nt strasznego potwora Gender zjadającego niewinne dzieci. Przeca rodzice powinni pokazywać "jedyne słuszne" wzorce "prawdziwej" męskości i kobiecości! Jeśli nie bali się wyjść po za hetero schemat, i to w szkole, to dla mnie to jest działanie pośrednio wspierające nasze interesy.
A to czy mężczyźnie wypada czy nie wypada założyć tutu, to kwestia kulturowa, a nie biologiczna.
Panowie są sympatyczni a ich taniec zabawny. Ale z tym "pośrednim" wsparciem odmienności przez żartobliwe przebranie się w kieckę to już trochę odjechałeś.
Widuję w każdy weekend Brytyjczyków i Irlandczyków z klasy robotniczej przebranych za kobiety na stag party. Ponieważ lubię ligę angielską, bywam z jej powodu w pubach nastawionych na klientów z Wysp i mam też z nimi czasem okazję pogadać. Nie mówię, że to jakaś zgraja patologicznych homofobów, bo większość z nich to generalnie sympatyczni faceci. Ale jedno jest pewne: nie ubierają tu tych fatałaszków w celu solidaryzowania się z "odmieńcami". Niektórym spod damskich ciuchów wystają tatuaże bliższe EDL niż LGBT.
Zresztą, Polacy też przejmują tę brytyjską tradycję. Widziałem ją na co najmniej dwóch polskich wieczorach kawalerskich, na których byłem. Znów - ani zabawa ta nie była wyrazem homofobii, ani nie chęci zamiany wspomnianych wieczorów w afirmację wychodzenia poza role płciowe.
Nie mówiąc już o tym, że nie zaliczyłbym do grona pionierów emancypacji Genowefy Pigwy, ani przebrania Tyma z "Rozmów kontrolowanych".
Nota bene ten podział rodem ze wstępu do gender studies na płeć kulturową i biologiczną, też nie jest tak prosty. Człowiek jest istotą biologiczną oraz społeczną i nie da się jasno wytyczyć granic między tym, czego go uczy kultura a co wynika z jego natury. Te czynniki warunkują się wzajemnie. Dlatego wiara w rewolucyjną moc takich czy innych performansów i przebrań jest totalną utopią.
Homofobia, transfobia itp. ściśle są związane z tym, że my, "odmieńcy", nie zawsze wpasowujemy się w społeczne wyobrażenia na temat tego jak powinni się zachowywać ludzie z daną płcią. Panowie z powyższego artykułu w sposób pośredni wspierają walkę osób LGBT, ponieważ zaprezentowali się w występie, którego celem było wyjście po za ściśle wytyczone (kulturowo, bo nie biologicznie) role płciowe.