Lady Gaga podczas jednego z koncertów w Las Vegas po wykonaniu piosenki "Million Reasons" zwróciła się do rządzących jej krajem: Donalda Trumpa i wiceprezydenta Mike'a Pence'a. Krytykując tego drugiego powiedziała: "Mówisz, że nie powinno się dyskryminować chrześcijan? Jesteś najgorszą reprezentacją tego, co to znaczy być chrześcijaninem". Zobaczcie filmik!
Ujawniona Lady Gaga występuje obecnie w Las Vegas na serii koncertów w ramach rezydentury zatytułowanej "Enigma". Podczas ostatniego koncertu po wykonaniu piosenki "Million Reasons" Gaga zwróciła się do... Mike'a Pence'a, wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych, znanego ze swoich homofobicznych poglądów i wsparcia dla przeprowadzania terapii reparatywnej na młodzieży LGBTQ. Wspomniała też o Trumpie.
Rząd Stanów Zjednoczonych od grudnia pozostaje w stanie zawieszenia. Prezydent Donald Trump podjął decyzję o zawieszeniu jego działalności
z powodu blokad Partii Demokratycznej w związku z przeznaczeniem pieniędzy podatników i podatniczek na budowę muru na granicy z Meksykiem. Skutki zamknięcia rządu odczują pracownice i pracownicy federalni - osoby zajmujące się parkami narodowymi, o które teraz dbają wolontariusze i wolontariuszki czy osoby pracujące w muzeach narodowych
zostały wysłane na przymusowe urlopy, a pracownice i pracownicy instytucji rządowych - jak osoby ochraniające instytucje publiczne czy kontrolujące bezpieczeństwo na lotniskach -
muszą przychodzić do pracy, jednak nie dostaną za nią wynagrodzenia. Na początku stycznia pominięto pierwszą wypłatę dla tych osób.
Do tego problemu odwołała się Gaga, mówiąc: "
Czy pie...ony prezydent Stanów Zjednoczonych mógłby z łaski swojej przywrócić nasz rząd do działania? Istnieją ludzie, którzy żyją od wypłaty do wypłaty i potrzebują swoich pieniędzy".
Jakiś czas temu w mediach pojawiła się informacja, że żona wiceprezydenta, Karen Pence, uczy w katolickiej szkole, która zakazuje nauczycielom i nauczycielkom LGBTQ pracy w niej, a nieheteronormatywnym uczniom i uczennicom nauki.
Gaga mówiła: "Do Mike'a Pence'a, który myśli, że to w porządku, że jego żona pracuje w szkole, która zabrania być osobą LGBTQ - jesteś w błędzie.
Mówisz, że nie powinno się dyskryminować chrześcijan? Jesteś najgorszą reprezentacją tego, co to znaczy być chrześcijaninem".
Piosenkarka i aktorka dodała: "
Jestem chrześcijanką i to, co wiem o chrześcijaństwie, to że nie mamy żadnych uprzedzeń i każdy jest mile widziany. Tak więc może pan sobie wziąć całą tę hańbę, panie Pence, i może pan spojrzeć w lustro -
właśnie tam pan ją znajdzie".
Słów Lady Gagi możecie wysłuchać poniżej:
(ab)
Inaczej: To, co PiS robi na gruncie rodzimym, Maduro (a wcześniej Chavez) robi w Wenezueli. Ciągoty do dyktatury, niszczenie państwa prawa, nie uznawanie trójpodziału władzy, populizm ekonomiczny, atakowanie przeciwników politycznych wykraczające poza standardy demokratycznych państw. Różnica jest taka, że PiS jest o wiele łagodniejszy w swym działaniu. Nie rozumiem jak można atakować PiS za to co robi, i jednocześnie nie zauważanie, że Maduro robi to samo tylko na większą skalę i zwiększą siłą..... A, już wiem dlaczego. Maduro pozwalasz bo jest "lewicowy", więc jemu wolno. Jesteś bliźniakiem Don_Diego przymykasz oko na złe rzeczy jeśli robią je osoby o Twoim światopoglądzie. On broni za wszelką cenę prawicowych populistów, Ty lewicowych. Siebie warci jesteście. Obaj zapatrzeni jak w bożków w swoich dyktatorków.
Wenezuela, podobnie jak przez sześćdziesiąt lat Kuba, jest nieustannie atakowana i ekonomicznie niszczona przez USA. Jest to wiedza powszechnie dostępna.
Reformy Chaveza doprowadziły do (cytuję za art. w Le Monde Diplomatique, 04/2013):
Zmniejszenie od 2003 r. ubóstwa o połowę i nędzy o 70%, poważna redukcja nierówności społecznych (Wenezuela to obecnie najbardziej egalitarny kraj w regionie), potężna działalność dyplomatyczna, która przyczynia się do fiaska Strefy Wolnego Handlu Obu Ameryk, i pojawienie się struktur regionalnych, opartych na zasadach solidarności, takich jak Boliwariański Sojusz Ludów Naszej Ameryki (ALBA), lub na zasadach niezależności od Stanów Zjednoczonych, takich jak Unia Narodów Południowoamerykańskich (UNASUR) czy
Wspólnota Państw Latynoamerykańskich i Karaibskich (CELAC)… Od wsparcia
udzielonego Argentynie, aby mogła spłacić swoje zadłużenie, po pomoc udzieloną boliwijskiemu systemowi ochrony zdrowia, Caracas wkrótce „zastąpiło MFW jako główne źródło finansowania w regionie” (El Nuevo Herald, 1 marca 2007 r.).
Powyżej są podane główne przyczyny interwencji USA i nienawiści ze strony kapitału. Uniezależnienie Wenezueli, podwaliny nowego ładu w Ameryce Płd. Niestety, tych działań nie można przeprowadzić w pojedynkę, potrzebny jest wspólny front wielu państw amerykańskich, co z różnych powodów jest skrajnie trudne.
I jeszcze z cytowanego artykułu: 'W oczach mediów ewolucja ta czyni z Chaveza ucieleśnienie radykalizmu politycznego w samym sercu postępowej fali, która w pierwszej dekadzie XXI w. zalewa Amerykę Łacińską. Tymczasem, zdaniem byłego konserwatywnego
prezydenta Urugwaju, Julia Maríi Sanguinettiego, ten regionalny zwrot polityczny, raczej „różowy” niż „czerwony”, to nie tyle przełom rewolucyjny, ile „mozolne, pełne sprzeczności, zrezygnowane przemieszczanie się ku centrum”. Jeśli zatem takie terminy jak „nacjonalizacja”, „suwerenność” czy „antyimperializm”, które Chávez ponownie wprowadził do obiegu, mają wywrotowy ładunek, to dlatego, że główne nurty lewicy światowej podryfowały na prawo.'
Jak widać nie tylko w Polsce chęć minimalnego poprawienia życia wyzyskiwanych ludzi jest zrównywana z komunizmem.
A co do mnie: zakładając, że cyferki '32' oznaczają wiek Shingao i że to osoba rzeczywista, oznacza to, że gdy ja (w małej skali, ale zawsze) działałem w strukturach anty-PRL (kolportaż itp.), p. Shingao srał jeszcze w tetrowe pieluchy. Tyle, że ja zrozumiałem z czasem, że mój sprzeciw wtedy doprowadził (zachowując proporcje mojego wkładu) do, jak to napisał prof. Kowalik (ekspert Solidarności): : 'Najbardziej masowy ruch pracowniczy dokonał przewrotu, z którego wyłonił się jeden z najbardziej niesprawiedliwych ustrojów społecznych, jakie zna historia powojennej Europy'.
Dziś pogrobowców zamierającego neoliberalizmu, chwalców awanturnictwa USA - nic nie tłumaczy. Znaleźć prawdziwe informacje może trudno, ale można. I trzeba.
Niedługo zaś nawiedzi Polskę (na zaproszenie Wiadomo-Kogo) p. prezydent kapitan Bolsonaro: faszysta, miłośnik USA, drwal puszczy amazońskiej. Może p. Shingao złożyć mu hołd. Bo zapewne homofobia przy tylu podobieństwach nie będzie za bardzo zawadzała.
Ja rozumiem, że w Twoich czasach (za którymi tęsknisz) mieliśmy świat dwubiegunowy i wszystko sprowadzało się do konfliktu USA-ZSRR, ale te czasy minęły. Teraz sytuacja jest bardziej skomplikowana i nie ma sensu dzielić świata na pro i antyUSA. Świat nie jest czarnobiały. Nie można nieudacznictwa ekonomicznego Maduro i jego kumpli zrzucić na złą Amerykę. Wenezuela ma takie zasoby, że powinna być najbogatszym krajem ameryki południowej. Czy interwencja USA jest możliwa? Pewnie tak, ale to w żaden sposób nie rozgrzesza Maduro. Inflacja, brak podstawowych produktów, brak leków, masowe emigracje poza kraj... a ten Twój wiarygodny portal strajk.eu nazywa to "reformami". Ładne mi reformy.
Pawła Jaworskiego: https://strajk.eu/wenezuela-reformy-w-cieniu-grozb/
który przypomina, że:
'Jednak największym zagrożeniem dla reform są amerykańskie sankcje, które utrudniają wymianę zagraniczną, osłabiają zaufanie rynków do rządu Maduro i pogłębiają zapaść wewnętrzną. Zarządzona w 2017 r. przez Donalda Trumpa “blokada finansowa” oznaczała nie tylko zamrożenie amerykańskich kont polityków z otoczenia Maduro, ale też zakaz transakcji z wieloma wenezuelskimi instytucjami finansowymi oraz odcięcie Caracas od aktywów banku Citgo. Same transfery z Citgo dawały państwu wenezuelskiemu 1 mld USD rocznie. Sankcje zagrażają płynności finansowej państwa – Wenezuela nie jest w stanie efektywnie spłacać wierzycieli zagranicznych ani starać się o restrukturyzację długów. Osłabia to pozycję kraju w negocjacjach z Międzynarodowym Funduszem Walutowym.'
Proponuję też poczytać blog Jarosława Pietrzaka: https://jaroslawpietrzak.com
A dla zobaczenia jak wyglądają ‘amerykańskie (tzn. made in USA) porządki, polecam książkę Noama Chomsky'ego- Interwencje. Wyd Sonia Draga 2008 (dane z tej książki są łatwo dostępne w Internecie).
Znaczenia nie ma ani jego wiara, ani charakter - a poglądy polityczne i realizowanie zadań zleconych przez kapitał i militarystów.
Wczoraj wezwał do przewrotu w Wenezueli. Celem oczywiście przywrócenie kontroli USA nad tym krajem i złożami ropy naftowej.
W Wenezueli jest tak źle, że wydaje się że nie może być gorzej. A przewrót? Przypominam, że parlament jest w rękach przeciwników Maduro, a on tego parlamentu nie uznaje. Jak prezydent może nie uznawać parlamentu wybranego przez lud?
"W kwietniu 2016 rząd wprowadził zmiany w prawie pracy, by jak najbardziej ograniczyć zużycie prądu w kraju. Pierwszym krokiem było wprowadzenie w sektorze publicznym piątków wolnych od pracy, jednak już trzy tygodnie później prezydent powiększył pulę dni wolnych również o środę i czwartek."
źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Nicol%C3%A1s_Maduro
Geniusz ekonomiczny. Nobla powinien dostać.