W kwestionariuszu na temat pomiaru mediów
W jakim stopniu zgadzamy się ze sformułowaniem, że "osoby o orientacji homoseksualnej, geje i lesbijki, powinny mieć swobodę układania sobie życia wg własnych przekonań" - takie pytanie znalazło się w kwestionariuszu na temat pomiaru mediów Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji - donosi "Press". Po co KRRiT taka wiedza?
Serwis "Press" donosi, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, we współpracy ze Szkołą Główną Handlową, pracuje nad badaniem mediów. Ma ono objąć 10 tys. osób, więc będzie to jedno z większych tego typu badań na naszym rynku.
"Press" dotarło do dokumentu "Ramowe założenia oraz pakiet narzędzi badawczych do przeprowadzenia badania pilotażowego konsumpcji mediów elektronicznych w Polsce", w którym znalazły się m.in. przykładowe pytania z kwestionariusza. Jak dowiadujemy się z informacji - to właśnie SGH miało zająć się metodyką badania. Dwa pytania przykuwają uwagę: jedno dotyczy stosunku ankietowanych do rządu, drugie... do homoseksualistów. Wspomniane pytanie dotyczy tego, w jakim stopniu zgadzamy się ze sformułowaniem, że "osoby o orientacji homoseksualnej, geje i lesbijki, powinny mieć swobodę układania sobie życia wg własnych przekonań".
Po co KRRiT taka wiedza? "Press" poprosiło o opinię ekspertów, m.in. Krzysztofa Kruszewskiego z Kantar, czy Jakuba Bierzyńskiego z domu mediowego OMD. Dowiadujemy się też, że dokument trafił także do marketerów, czy domów mediowych i m.in. do IAA Polska,
Międzynarodowego Stowarzyszenia Reklamy."Pytanie o stosunek do rządu i dane wrażliwe w badaniu konsumpcji mediów oraz próba budowania zmiennych na tej podstawie jest zdaniem rynku nieakceptowalne, szczególnie w sytuacji, gdy zleceniodawcą jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji" - komentuje dla serwisu Jerzy Minorczyk z IAA Polska, dodając, że pytania te zostały ocenione negatywnie.
Jak mówi w rozmowie z "Press" Michał Wigurski z KRRiT pytania w kwestionariuszu ostatecznie się nie znajdą i SGH ma przedstawić ich zmodyfikowaną wersję.
Jesienią donosiliśmy, że KRRiT nie dopatrzyła się naruszenia przez TVP przepisów o radiofonii i telewizji - w kontekście programu w TVP Info po Paradzie Równości, w którym pojawiły się takie epitety, jak "Nienormalne dzieci" z jednopłciowych związków, "zboczeńcy", "zezwierzęcenie" i "degrengolada".
(md)
Ja zaś proszę nie pisać po pijaku.
Albo na trzeźwo trafiać w klawiaturę.
Będę bardzo wdzięczna.
W tym wszystkim co się dzieje nie rozumiem jednego: czemu ludzie nie piszą masowych skarg? Na TVN było tyle donosów że groziło im odebranie licencji, a tu nic?
Już się zdenerwowałam.
A czy osoby leworęczne powinny mieć swobo...
Spokojnie... tylko spoko.....