Przed tegorocznym Marszem Równości w Poznaniu w stacji TVP Poznań wyemitowano materiał programu "Teleskop", w którym reporterka Anna Mosalska uznała, że "według specjalistów u podstaw homoseksualizmu leży zaburzenie tożsamości płciowej, będące dramatem człowieka" i w którym pokazano tweety, których autorki i autorzy wyzywali uczestników i uczestniczki marszu, pisząc m.in.: "Wstyd być poznaniakiem, co za spedalone miasto". Prezes TVP Jacek Kurski stwierdził, że zarówno materiał, jak i homofobiczne wpisy na Twitterze "są częścią debaty publicznej".
Materiały dotyczyły m.in. ozdobienia pojazdów komunikacji miejskiej tęczowymi flagami, co spotkało się z krytyką części mieszkańców Poznania i zostało udokumentowane wpisami na portalach społecznościowych oraz wypowiedziami przechodniów. Wpisy, które zakwestionował p. poseł Frugo, mimo dużego ładunku emocjonalnego są częścią debaty publicznej. Niektóre wprost odnosiły się do decyzji J. Jaśkowiaka, jednak jak trafnie podkreślił Sąd Apelacyjny w Warszawie, osoby podejmujące działalność publiczną muszą się w znacznie większym stopniu niż osoby prywatne liczyć z tym, że ramy zainteresowania i dostępnej krytyki są szersze, ich zachowania będą oceniane i komentowane (wyrok sądu z 2006 roku). (...) Politycy świadomie i w sposób nieunikniony wystawiają się na ostrą kontrolę i reakcję na każde wypowiedziane słowo i wszystko, co robią dziś i co robili w przeszłości. Odnosząc się do treści cytowanych wpisów na portalach społecznościowych, pragnę przypomnieć, że jednym z najważniejszych orzeczeń ETS dotyczącego wolności słowa stwierdzono, że swoboda wypowiedzi nie może ograniczać się do informacji i poglądów, które są odbierane przychylnie albo postrzegane jako nieszkodliwe lub obojętne, lecz odnosi się w równym stopniu do takich, które obrażają, oburzają lub wprowadzają niepokój. Takie są wymagania pluralizmu i tolerancji, bez których demokracja nie istnieje. W wyroku Women on Waves i inni przeciwko Portugalii podkreślono dodatkowo, że wolność wypowiedzi staje się najcenniejsza wtedy, gdy prezentowane idee uderzają, szokują i kwestionują zastany porządek.Na koniec prezes Telewizji Polskiej dodał: "W materiale relacjonującym Marsz Równości w Poznaniu zostały przedstawione wypowiedzi wszystkich stron, zarówno prezydenta Jaśkowiaka, który uzasadniał swoją decyzję o objęciu Marszu Równości honorowym patronatem, jak i przeciwników tego wydarzenia. Przedstawiciel organizatorów, czyli grupy Stonewall, odmówił dziennikarce TVP3 Poznań wypowiedzi".
Nie sądzę, żeby pary jednopłciowe pojawiły się w programie, ponieważ jesteśmy telewizją publiczną i musimy przestrzegać pewnych zasad twardo wyrażonych zarówno w konstytucji, jak i w prawie. Konstytucja mówi, że rodzina, według polskiego prawa, to związek kobiety i mężczyzny. A ponieważ randki służą temu, żeby powołać rodzinę, czyli związek małżeński, a ten w rozumieniu prawa i polskiej tradycji oraz moralności to związek kobiety i mężczyzny, to oczywistym jest, że muszą to być dwupłciowe pary. Dlatego w "Pierwszej randce" nie przewiduję małżeństw jednopłciowych.(ab)
Poniedziałek, 24.11.2014 Ruch LGBTQ ma problem z manifestacjami?
Wtorek, 31.08.2021 Ocenzurowano tęczową przypinkę uczestnika "Jeden z dziesięciu" - "Jeżeli TVP jest takie bogate, to niech oni sobie z tym radzą"
Wtorek, 07.07.2020 Znicze pod siedzibą TVP. Młodzi aktywiści zorganizowali wyjątkowy protest
Wtorek, 07.04.2020 TVP tłumaczy się z ocenzurowania tęczowej flagi
Poniedziałek, 06.04.2020 TVP cenzuruje tęczową flagę w materiale o bydgoskiej księgarni
Albo twit nieco delikatniejszy na wszystkich świętych " Co za porąbani ludzie. Żeby blokować całe miasto tylko po to by KONIECZNIE tego dnia pojechać na grób do zmarłego".
Ciemny lud to kup.