Cichy bohater: nie mogłem zrobić czegoś, w co stanowczo nie wierzę...
Zdjęcie z licealistami z miasta Baraboo w stanie Wisconsin, na którym unoszą ręce w charakterystycznym, budzącym jedno skojarzenie geście, rozgrzewa emocje w USA. Czy eleganccy, uśmiechnięci młodzi ludzie hajlują? Szkolne i policyjne śledztwo trwa, ale uwagę mediów zwrócił jeden z chłopców, który stoi z poważną miną i nie ma uniesionej ręki. Okazuje się, że to Jordan Blue, ujawniony gej. Dlaczego nie dołączył do reszty kolegów?
Zdjęcie oryginalnie pojawiło się na twitterowym profilu "Welcome to Baraboo", z podpisem: "Mamy nawet czarnego chłopaka podnoszącego rękę #dumabaraboo". I choć zdjęcie zniknęło, zdążyło stać się wiralem, a to, co przedstawia jest szeroko w USA komentowane. Głównie dzięki dziennikarzowi "VICE", Julesowi Suzdaltsevowi, którego wpis, o treści "Jeśli ktokolwiek z Liceum w Baraboo w Wisconsin może powiedzieć mi, dlaczego cała klasa z rocznika 2018 podnosi ręce w geście Sieg Heil na ich zdjęciu z balu – byłbym wdzięczny", stał się szybko wiralem. Suzdaltsev zwrócił także uwagę, że jeden z chłopaków wręcz otwarcie pokazuje gest, będący symbolem ruchu białej supremacji.
Dziennikarz poinformował też, że otrzymał mnóstwo wiadomości od osób, które twierdzą, że rasistowskie incydenty zdarzały się już w tej szkole wcześniej.
Początkowo autentyczność zdjęcia budziła wątpliwości. Ale to, że odcięła się od niego sama szkoła, informując, że trwa policyjne i szkolne śledztwo, je rozwiewa. Zdjęcie skomentowało nawet Muzeum Auschwitz, proponując uczniom zapoznanie się z materiałami online, pokazującymi - do czego prowadzi nienawiść.
Uwagę mediów zwrócił też jeden chłopak ze zdjęcia, który stoi z poważną miną i nie unosi ręki. Okazało się, że to ujawniony gej, Jordan Blue. Uczeń odezwał się do Suzdaltseva, a ten upublicznił jego wiadomość. Szybko też dotarły do niego amerykańskie media. "Wiedząc, jak to się skończy, nie pokazałbym się na zdjęciu. To był przerażający moment, szokujący i smutny" - mówi Blue, dodając, że czuł się "niekomfortowo". "Byłem bardzo zraniony, przerażony przyszłością. To było złe. To nie było i nie powinno być OK".
Jak do tego doszło, że chłopcy hajlowali? Blue podkreśla, że fotograf powiedział "podnieście ręce, niech to będzie żart" - lecz on już wiedział, jak reszta to zinterpretowała. Całość trwała kilka sekund, więc nawet nie zdążył zareagować. Chłopak przyznał też, że od zawsze był w tej szkole nękany i prześladowany. "Zmiana musi się dokonać, najwyższy czas skończyć z nękaniami, niedojrzałością i udawaniem, że to żarty" - podkreśla Blue.
Dlaczego nie podniósł ręki? "To nie reprezentuje mojej moralności, nie mogłem zrobić czegoś, w co stanowczo nie wierzę" - powiedział w rozmowie z CBS News.
(md)
Walter Hallstein nie jest osobą z mojej bajki, ale pomawianie go o tworzenie nazistowskiej ideologii (szykownie czegoś dla Hitlera) jest całkowitą bzdurą, wyssaną z eurosceptycznych stron www. Jeśli ktoś chce szybkiej weryfikacji to np. tekst Henriette Müller 'The Point of No Return', łatwo dostępny w sieci, czy książkę 'Walter Hallstein: The Forgotten European?' (też można poczytać on line w części). WH tworzył podstawy do odejścia od nacjonalistycznej, wojennej przeszłości Europy.
A ja powtarzam pod adresem PT Redakcji: jestem przerażony zdominowaniem komentarzy na queer przez prawicowych, niezaszczepionych, anty(r)ewolucyjnych spadochroniarzy. Każdy bałamutny komentarz trzeba by dementować, odsyłać do literatury - tak się nie da!
https://socialistworker.org/2018/11/14/ted-wheelers-w(...)fascists
https://www.facebook.com/socialistworker
gdzie to właśnie antyfaszyści są bici i mordowani przez policję, przy aprobacie lokalnych władz stanowych i symetrystycznej postawie dziennikarzy (both sides narrative, jak to się w USA nazywa ten proceder).
Jeśli wiedział ze jest to zle to czemu sie nie odezwał tylko poczekał az to wyszło (po pol roku) co więcej w kazdym wywiadzie i wpisie zmienia wersje... nie mozna mu ufać. Lubi byc w centrum zainteresowania i to dało mi szanse plus chce sie uratować przed utrata stypendium na studia.... co więcej w stanach sprawa jest juz wyjaśniona.
Gdyby tak po prostu wkleić pewne sceny z Allo Allo albo teledysków zespołu Laibach, wyglądałyby one na promocję faszyzmu. Dopiero kontekst pokazuje, że jest odwrotnie i, że bezlitośnie go wyśmiewają.
Nie wiem, czy te dzieciaki są naziolami (choć obstawiam, że nie, bo ci podchodzą do swej symboliki poważniej), czy wyśmiewają faszystowskie pozy. Podejrzewam, że raczej, jak większość smarkaczy w ich wieku, poczuli nagłą chęć przekroczenia pewnej granicy i szokowania. A potem poszli już na całość.
Należy im się pała z zachowania i dobra lekcja na temat Zagłady. Tylko i aż tyle.
Ale f**k. To są jednak jeszcze dzieciaki. Fakt, że poważne media podchwyciły temat, by w sensacyjnym tonie zrobić z nich prawie Hitlerjugend jest równie żenujący, jak ich "zabawa".
Bo po tych "niehajlujących" widać, że raczej są wybitnie uradowani i widocznie kamera nie uchwyciła, że wraz ze stadem małp również mieli rękę w górze.