Z okazji trwającego w Amsterdamie tygodnia Pride, który zakończy się wielką paradą znaną pod nazwą Canal Parade w sobotę 4 sierpnia, miejscowe zoo zorganizowało trwającą godzinę wycieczkę z przewodnikiem po terenie zoo, której tematem jest "homoseksualność w królestwie zwierząt". Na temat homoseksualnych zachowań wśród zwierząt wypowiedziała się też główna biolożka pracująca w zoo: "Homoseksualne zachowania wśród zwierząt nie są błędem. Dla wielu gatunków jest to część ich normalnego, swoistego zachowania w naturze".
Od 28 lipca do 5 sierpnia trwa w Amsterdamie Pride, który zwieńczy sławna Canal Parade w sobotę 4 sierpnia. Z tej okazji miejscowe zoo postanowiło edukować osoby odwiedzające poprzez pokazywanie różnorodności świata zwierząt - a konkretnie homoseksualnych zachowań wśród swoich podopiecznych.
Zoo Artis ogłosiło trwające godzinę oprowadzanie po swoim terenie wraz z przewodnikiem, którego tematem jest "homoseksualność w królestwie zwierząt". Pierwsze takie wycieczki odbyły się w zeszły weekend, kolejne zaplanowane są na 4 i 5 sierpnia.
Podczas oprowadzania osoby odwiedzające mają szansę zobaczyć homoseksualne zachowania wśród gatunków takich jak makaki japońskie, flamingi, pingwiny, a także sępy płowe, których para tej samej płci - jak donosi reporter magazynu "Vice", który miał okazję uczestniczyć w wycieczce w niedzielę - wysiadywała wspólnie jajo.
Na 2 sierpnia zoo zaplanowało również wykład na temat różnorodności seksualnej w królestwie zwierząt.
Na stronie internetowej placówki można przeczytać słowa głównej biolożki pracującej w zoo, Charlotte Vermeulen: "Natura jest dużo bardziej różnorodna jeśli chodzi o seksualność niż większość ludzi zdaje sobie sprawę. Ten wykład podczas Pride Amsterdam jest o stworzeniach, które nie są ani samcami, ani samicami, o zwierzętach, które zmieniają płeć, zwierzętach, których płeć nie jest zależna od ich materiału genetycznego, a także o zachowaniach homoseksualnych w królestwie zwierząt".
Vermeulen dodała: "Ponieważ homoseksualne zwierzęta się nie rozmnażają, ich zachowanie może wyglądać na ewolucyjny paradoks. Jednak do tej pory znamy już 1500 gatunków ptaków i ssaków, wśród których zaobserwowano homoseksualne zachowania, zarówno pomiędzy samcami, jak i samicami. Homoseksualne zachowania wśród zwierząt nie są błędem. Dla wielu gatunków jest to część ich normalnego, swoistego zachowania w naturze".
Cena za godzinę oprowadzania to 21 euro. Więcej o inicjatywie przeczytacie na stronie internetowej zoo Artis.
(ab)
Czwartek, 27.09.2018 Para homoseksualnych pingwinów porwała potomstwo parze hetero
Piątek, 20.10.2017 Najstarszy żółw świata jest gejem
Czwartek, 05.10.2017 Słoń Ninio jest już pełnoletni
Środa, 30.08.2017 Król zwierząt też lubi chłopaków
Poniedziałek, 24.04.2017 Spędziły razem 20 lat, zoo je rozdzieliło
I o to mi chodziło. Nie da się porównać homo seksualności zwierząt (pokazywanej dumnie w zoo za grube 21 euro) do tej o wiele bardziej skomplikowanej ludzkiej, na którą prawdopodobnie wpływa kilka czynników niż tylko popęd.
Ale jednak wystarczy to do stwierdzenia, że homoseksualizm nie jest ludzkim wynalazkiem, a czymś występującym także wśród innych gatunków.
Szczerze mówiąc to nie sądzę, żeby na samą tylko orientację u ludzi wpływało cokolwiek innego niż popęd. Natomiast na identyfikację, albo konkretne zachowania to już owszem.
Skoro był to znaczy, że zdechł albo zapisałeś go na terapię repartywną...
I o to mi chodziło. Nie da się porównać homo seksualności zwierząt (pokazywanej dumnie w zoo za grube 21 euro) do tej o wiele bardziej skomplikowanej ludzkiej, na którą prawdopodobnie wpływa kilka czynników niż tylko popęd.
Ehhh... przykład. Słonie mają zawsze tylko jedno "dziecko" tylko wyobraź sobie, że to nie znaczy że słonica tylko raz w swoim długim życiu wyda tylko jedno słoniątko. Zwierzęta homoseksualne nigdy nie miały by potomstwa. Gdyby nagle matka natura stwierdziła, że są równo uprawnienia i co jej tam niech homoseksualnych zwierzątek będzie coraz więcej, niech nie czują się samotne i widzą że jest ich sporo to populacja zaczęła by się zmniejszać. A jaki cel mają zwierzęta jak nie prokreacja? Wszystko się kreci wokół zdobycia pożywienia wykarmienia młodych i cykl się powtarza. Domyślam się że w każdej populacji zwierząt są zachowania homoseksualne ale są marginalne, ponieważ żaden z tego pożytek.
No i gratuluję - powoli zaczynasz myśleć krytycznie.
Zwracam uwagę, że homoseksualiści też miewają dzieci - tak - swoje biologiczne.
Nadal jednak nie rozumiesz jednego: zwierzęta realizują swoje popędy (a niektóre nie tylko popędy - np. człowiek), jakie by one nie były w stosunku do przetrwania gatunku. Sorry, ale nie wmówisz mi, że dwoje ludzi idzie do łóżka na ogół z rozsądku i poczucia zaszczytnego obowiązku pomnażania jednostek ludzkich na świecie xD Tak po prostu nie jest i są badania, które to potwierdzają. Jeszcze raz powtórzę: przetrwanie gatunku nie jest celem, tylko konsekwencją seksualności. Przestań wreszcie myśleć kategoriami: cel-środek do celu. Natura tak nie działa. Natura nie ma celów i środków do ich realizacji. W naturze są przyczyny i skutki. Mówienie o „celu natury” to ładny środek stylistyczny (personifikacja to się bodajże nazywa, ale nie mam pewności) jednak nie ma nic wspólnego z nauką.
I jeszcze będzie fajnie, jak zrozumiesz znaczenia słowa „równouprawnienie”. Gdzie niby zakłada ono, że ma być coraz więcej członków potrzebujących go grup społecznych? Ilość homoseksualistów ma się nijak do równouprawnienia.
Ehhh... przykład. Słonie mają zawsze tylko jedno "dziecko" tylko wyobraź sobie, że to nie znaczy że słonica tylko raz w swoim długim życiu wyda tylko jedno słoniątko. Zwierzęta homoseksualne nigdy nie miały by potomstwa. Gdyby nagle matka natura stwierdziła, że są równo uprawnienia i co jej tam niech homoseksualnych zwierzątek będzie coraz więcej, niech nie czują się samotne i widzą że jest ich sporo to populacja zaczęła by się zmniejszać. A jaki cel mają zwierzęta jak nie prokreacja? Wszystko się kreci wokół zdobycia pożywienia wykarmienia młodych i cykl się powtarza. Domyślam się że w każdej populacji zwierząt są zachowania homoseksualne ale są marginalne, ponieważ żaden z tego pożytek.