KRS PiS-u negatywnie opiniuje związki partnerskie
Krajowa Rada Sądownictwa, której skład Prawo i Sprawiedliwość zmieniło z pomocą sejmowej ustawy, co uważa się za niezgodne z konstytucją, zopiniowała projekt ustawy o związkach partnerskich, złożony w Sejmie przez Nowoczesną. "To jest przedsięwzięcie szeroko zakrojone, tworzące konkurencję dla rodziny w ujęciu konstytucyjnym, ale jednocześnie – jeśli przyjrzeć się uzasadnieniu – jest to dopiero początek drogi" - mówił przewodniczący obecnej KRS, Leszek Mazur, porównując związki partnerskie do... "Nowego wspaniałego świata" Huxleya.
Krajowa Rada Sądownictwa to
konstytucyjny organ, który ma stać na straży niezawisłości i niezależności sądów i sędziów. W lipcu zeszłego roku Sejm przyjął nowelizację ustaw m.in. o KRS, wygaszającą kadencję jej członków 30 dni od wyjścia nowelizacji w życie, miał zmienić się też sposób wybierania kolejnych członków Rady.
Wywołało to masowe protesty w całym kraju, a prezydent Andrzej Duda zmiany w końcu zawetował.W grudniu 2017 roku Sejm uchwalił prezydencką nowelizację, która weszła w życie w styczniu. Zmienił się sposób wyboru sędziów, a eksperci i ekspertki (nie tylko w Polsce) zwracali uwagę, że zmiany są niekonstytucyjne i są atakiem na niezależność KRS. Podkreślano też, że do nowej rady zgłosiło się tylko 18 sędziów z ponad 10 tys. w całym kraju.
I chociaż w poprzednich latach KRS nie chciała opiniować ustaw o związkach partnerskich, podkreślając, że nie należy to w jej kompetencjach - ta zrobiła to bardzo chętnie. "
KRS opiniuje negatywnie ustawę o związku partnerskim i zgłasza uwagi wskazujące, że projektowane zmiany mogą naruszać konstytucję" - cytuje czerwcowe posiedzenie "Gazeta Wyborcza".
Podczas posiedzenia nie zabrakło też "kwiatków". Mogliśmy się dowiedzieć, że związki partnerskie są jak "Nowy wspaniały świat" Aldousa Huxleya. "Mówi się, że projekt nie stwarza żadnych zagrożeń. Nie przewiduje się negatywnych konsekwencji. Należy w to poważnie powątpiewać, widząc, jakiej materii on dotyczy" - mówił przewodniczący KRS, Leszek Mazur.
Mogliśmy się też dowiedzieć od sędziego Wiesława Johanna, że "Polska jest demokratycznym państwem prawa, ale kultury chrześcijańskiej".
"Odrzucamy tezy, że porządek prawny w Polsce ma się opierać na chrześcijańskiej kulturze. Nie przyznajemy też KRS prawa do decydowania o tym, co mieści się w zakresie „kultury chrześcijańskiej", a co nie. Związki partnerskie i małżeństwa jednopłciowe zostały wprowadzone w większości państw Europy Zachodniej - m.in. w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji - a także w Stanach Zjednoczonych. Wszystkie te kraje wyrastają z chrześcijańskiej tradycji" - komentuje słowa członków KRS-u Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza.
Przypomnijmy, że projekt ustawy Nowoczesna przedstawiła w walentynki - 14 lutego. Publikowaliśmy wtedy jego treść. Partia zaprosiła organizacje LGBT (a my Was) do opiniowania projektu - i jak zapowiadał w rozmowie z nami Krzysztof Rek: "W Sejmie złożymy dopiero taki projekt ustawy, który będzie spełniał oczekiwania organizacji oraz strony społecznej. Po otrzymaniu opinii planujemy zorganizować spotkanie konsultacyjne, w trakcie którego dopracujemy jego szczegóły, by jak najbardziej odpowiadał potrzebom samej społeczności".
Gotowy projekt znalazł się w Sejmie 24 kwietnia.
(md)
Mnie nie zaskoczyłeś jakoś. Ciekawe dlaczego?
Jasne... Pół roku przed chrztem Mieszka wcale nas nie było...
Ja podobnie jak Dobry Wojak Szwejk uwielbiam, kiedy ludzie bałwanieją do kwadratu...
To czy "nierozerwalnie" to czas pokaże.
Międzynarodowe badania porównawcze Pew Research Center ukazują znaczący spadek religijności "młodych" Polaków.
Potępił Watykan, a konkretnie Grzegorz 16... Polskie duchowieństwo w większości pobierało walkę Polaków o niepodległość.
Twój komentarz jest bardzo powierzchowny i nierzetelny. Ma na celu wywołaniu fermentu jaki kościół był zły. To nieprawda...
Kościół katolicki jest nierozerwalnie związany z państwem polskim. Wywarł ogromną rolę w tworzeniu i umacnianiu prze wieki naszej ojczyzny Istniejemy praktycznie od chrztu Mieszka. W czasach zaborów wojen, a także komunizmu miliony Polaków czerpało duchową siłę z katolickiej wiary.