W poniedziałek sąd rodzinny w Limburgii wydał orzeczenie o możliwości uzyskania nowego aktu urodzenia przez osobę niebinarną, która przez rodziców została zarejestrowana jako mężczyzna, a później sama prawnie skorygowała swoją płeć w dokumentach na żeńską. Teraz w jej akcie urodzenia będzie widniała informacja, że jej płeć "nie jest określona". Decyzja sądu różni się od tej wydanej 11 lat temu przez holenderski Sąd Najwyższy, kiedy odrzucono podobny wniosek.
Na podstawie rozporządzenia holenderskiego sądu, osoby mieszkające w Holandii będą miały możliwość dokonania zmiany w akcie urodzenia i zamieszczenie tam informacji o swojej niebinarnej tożsamości płciowej.
Od 1993 roku istniała możliwość wpisania w akcie urodzenia, że
płeć dziecka "nie jest określona". Dotyczyło to jednak tylko noworodków - dorosła osoba nie miała tej możliwości.
Sąd postanowił o tej zmianie w wyniku procesu, przez który przeszła anonimowa osoba identyfikująca się jako niebinarna. Urodziła się w 1961 roku i przez rodziców była zarejestrowana jako mężczyzna, ponieważ - jak podaje "Dutch News" - rodzice twierdzili, że "tak będzie łatwiej dla dziecka". W 2001 roku osoba ta prawnie zmieniła swoją płeć w dokumentach na żeńską, jednak była zmuszona udać się do sądu, kiedy uświadomiła sobie, że nie identyfikuje się jako żadna z dwóch tożsamości płciowych.
Orzeczenie o wydaniu podanej osobie
nowego aktu urodzenia z informacją, że jej płeć "nie jest określona", wydał w poniedziałek sąd rodzinny w Limburgii.
11 lat temu Sąd Najwyższy odrzucił podobny wniosek. Sąd rodzinny w Limburgii w swoim oświadczeniu podał, że "Holandia się zmieniła, zarówno społecznie, jak i w kwestii ustawodawstwa". Wspomniano również o rosnącej liczbie neutralnych płciowo toalet w całym kraju oraz o tym, że linia pociągów
Nederlandse Spoorwegen zwraca się do swoich klientów i klientek słowem "pasażerowie" zamiast "panie i panowie".
Na koniec dodano, że zmuszanie osoby niebinarnej do zdefiniowania swojej płci jako żeńskiej lub męskiej kłóci się z jej prawem do samoidentyfikacji, autonomii i prywatnego życia.
(ab)
Pojęcie hermafrodytyzmu jest o wiele węższym pojęciem niż interseksualizm. Dodatkowo Wikipedia powołuje się na zdanie organu ONZ, który o ile mi wiadomo nie jest organizacją naukową. Więc jedyne o czym ich wypowiedź może świadczyć to o próbie zmiany nomenklatury naukowej bo obecna jest niepoprawna politycznie(co z założenia jest idiotyczne, że pojęcie biologiczne jest niepoprawne politycznie). Nie spotkałem się w naukowych opracowaniach z definicjami interseksualizmu co i może mnie nie dziwić bo temat mnie nie interesuje za bardzo.
Reasumując hermafrodytyzm nie jest równoznaczny z interseksualizmem.
Intersex people were previously referred to as hermaphrodites, "congenital eunuchs",[5][6] or congenitally "frigid".[7] Such terms have fallen out of favor; in particular, the term "hermaphrodite" is considered to be misleading, stigmatizing, and scientifically specious.[8]
Polskiej Wiki nie warto przytaczać, bo w niektórych kwestiach jest 100 lat za wszystkimi i tam intersex jest ledwo zalążkiem. :/
Aczkolwiek wiem, że się nie doczekam bo przecież nie będziesz się zniżał do mojego poziomu i wyszukiwał informacji dla debila bo przecież wszystko jest w internecie. Typowe zachowanie człowieka, któremu się wydaje się, że wie ale ma problem z podaniem źródła na które się powołuje.
Co próbujesz osiągnąć poprzez nieodnoszenie się do tego do czego odnoszę się ja ? Ja odnoszę się do hermafrodytyzmu. A ty do czegoś innego przy czym próbujesz nazwać mnie debilem/idiotą "bo nie rozumiem".
Hermafrodytyzm jest pojęciem biologicznym.
Cały czas implikujesz mi różne rzeczy, w czasie kiedy zwracam ci uwagę, że sam nie podążasz za swoją własna logiką.
I jeszcze jedno, w moim odczuciu nazywanie kogoś osobą hermafrodytyczną jest podobnie obraźliwe jak nazywanie geja sodomitą, zważywszy np. na etymologię.