Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
TOP Sport LGBT Profile i ogłoszenia Marsze Równości 2026 Kino LGBT Coming out
Piątek, 23.03.2018, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026

Rekompensaty dla osób trans za przymusowe sterylizacje

Podziel się Tweetnij Skomentuj (44)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (44)

Koniec z cierpieniem i dyskryminacją

Historyczne wydarzenie w Szwecji: tamtejszy parlament przyjął ustawę, na mocy której osoby transpłciowe, które w latach 1972-2013 były zmuszane do sterylizacji, by móc dokonać prawnej korekty płci, mogą ubiegać się o rekompensatę od państwa.

W latach 1972-2013 osoby trans w Szwecji były zmuszane podlegać ustawie, która oprócz przymusowej sterylizacji wprowadzała także wiele innych ograniczeń: wiek (ukończone 18 lat) czy stan cywilny (osoby zamężne/żonate musiały się rozwieść, jeżeli chciały poddać się operacji).

Przez wiele lat organizacje LGBT walczyły o to, by znieść drakońskie prawo, apelowało o to też wiele międzynarodowych organizacji, działających na rzecz praw człowieka.
ZOBACZ TEŻ Historia ruchu trans z Laverne Cox Niezwykła animacja od TIME i ACLU

Ostatecznie prawo zniesiono w 2013 roku i od tego momentu działacze i działaczki lobbowali o to, by osoby, które do tej pory musiały poddać się sterylizacji, otrzymały rekompensatę.

Odpowiednie prawo przyjął w tym tygodniu szwedzki parlament, co aktywiści nazywają "historycznym wydarzeniem". Wejdzie ono w życie 1 maja, na jego mocy ofiarom dyskryminującego prawa będzie przysługiwać rekompensata w wysokości ok. 27 tys. dolarów.


Magnus Kolsjö z organizacji RFSL, lobbującej na rzecz zmian, nie ukrywa, że ma nadzieję na także oficjalne przeprosiny wobec transpłciowej społeczności.

Przypomnijmy, że w latach 1935-1975 w Szwecji istniał program tzw. sterylizacji eugenicznej. Gdy go zniesiono - jego ofiarom pod koniec lat 90. XX wieku wypłacono rekompensaty. Nie dotyczyło to jednak społeczności osób transpłciowych.

(md)
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (34)
wiolka-srolka agaba111 patrycja-halka paulina95 rihia a_who emonorwid szaraczek15 jamnikdesu axsieja
Nie podoba mi się (2)
enchantrees
Komentarze (44)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
26.04.2018 17:58 diagnoza
Jeszcze coś znalazłam.

"Przepraszam nie mówię że wszyscy, ale wydaje Ci się że to jest takie oczywiste, hopsasa osoba transpłciowa stwierdza coś i ma 100% racji. Wydawało mi się że to jest proces i potrzebna jest diagnoza. Ale co ja tam wiem z paletkiem Polskim + przykłady ze świata. "

Tu też mam na myśli diagnozę osób transpłciowych, nie osób transseksualnych bo tam jest to taka pieczątka "teraz możesz". Oczywiście diagnoza jest potrzebna, ale nie można jej gloryfikować. Poza tym osoby transpłciowe nie muszą brać leków, czy dokonywać korekt chirurgicznych.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
24.04.2018 21:15 diagnoza
Podkreślę Ci żebyś nie budował na tym odpowiedzi.

"Przyznaję, nie wiedziałam że transgenderyzm jest tym samym co transpłciowość. Myli mi się, tyle tego jest. "

Tu naprawdę przyznaję że się mylę, a nie że to się może mylić ( jak w płynnym pojęciu transwestytyzmu i transseksualizmu które tylko w teorii można łatwo rozróżnić).
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
24.04.2018 20:10 diagnoza
Powtarzasz tylko frazesy lekarz to powinien tamto, przysięga hipokratesa, a realia są realiami. Nawet lekarz w tajlandii kłamie, w Niemczech też był taki przypadek. Więc proszę masz nawet nie tylko Polskę.

Ja się męczę wynajduję Ci tę definicję o której mówiłam, a Ty nie dość że praktycznie nie wyciągasz wniosków to mnie jeszcze pytasz czemu wspominam o transwestytyzmie, zarzucając mi że mylę te pojęcia i że sama myśleć nie potrafię i mieszam pojęcia.

maxoku:
W przeciwieństwie do transwestytyzmu niebinarność zawiera się w tożsamości płciowej.


No halo, odpowiedziałeś na mój post o różnych przykładach. To co w tym dziwnego że wymieniłam chorą niebinarność? Chorą to znaczy, bo pewnie trzeba Ci wyjaśniać, przykład kiedy osoba niebinarna jest NIEBINARNA a określa się transseksualną. Ja nie mówię że nie może być transpłciowa, ale do ciężkiej anielki nietransseksualna.

maxoku:
Osoby transpłciowe doskonale wiedzą kim są, więc nawet według twojej definicji to nie pasuje lol.


To ciekawe po co są te diagnozy ( nie mówię tu o osobach transseksualnych co podkreślę) czemu często mylą pojęcia. Przepraszam nie mówię że wszyscy, ale wydaje Ci się że to jest takie oczywiste, hopsasa osoba transpłciowa stwierdza coś i ma 100% racji. Wydawało mi się że to jest proces i potrzebna jest diagnoza. Ale ja tam wiem z paletkiem Polskim + przykłady ze świata. Tu na przykład znam sytuację z Anglii że to nie jest hop siup. Ty nie podajesz żadnych przykładów poza truizmami o lekarzach i panicznym unikaniem generalizacji.

maxoku:
jak tg ma się zawierać w transpłciowości skoro to jest dokładnie to samo? XD


Ocho tu mnie masz. Przyznaję, nie wiedziałam że transgenderyzm jest tym samym co transpłciowość. Myli mi się, tyle tego jest. Tym bardziej w takim razie nie rozumiem na ruski ciul termin traspłciowość stał się nowym parasolem T.

maxoku:
Powiedzmy, że spotkałem się z przypadkiem, że kobieta trans była zupełnie inaczej ubrana niż transwestyta.


O tu też ciekawie. To takie pytanie, miała krótkie włosy, krótkie w sensie parę centymetrów góra. Sorka ale to istotne. A i jeszcze czy była po zmianie metrykalnej lub w trakcie. Bo bez tego to nawet nie mam pewności że mówi o trans w sensie transseksualistka. Bo inne "trans" mnie nie obchodzą w kontekście porównania do transwestytów.


















maxoku:
diagnoza:
No pewnie, biologiczna kobieta czuje się facetem, lub na odwrót. To jak to inaczej mieli nazwać jak nie zaburzenie identyfikacji płciowej.lol
Właśnie zaprzeczyłaś istnieniu tożsamości płciowej. Wypowiedź wprost transfobiczna.


Doczekaliśmy czasów kiedy nie można nawet nazwać rzeczy po imieniu i to tylko w kontekście diagnoz. Jak rozumiem masz dowody na to że jest inaczej. Może coś z tego?

maxoku:
No cóż badania idą wolno, mało osób jest tym zainteresowanych, ale coś się dzieje. Jeszcze 10 lat temu wiedza była mniejsza od dzisiejszej,


Albo tego?

maxoku:
Podstawy są, widzę, że posiadasz wiedzę jedynie podwórkową


Śmiało, pisz. Nawet mi linki wystarczą. Bo przecież mówiłam Ci że mam znajomego, który temat na świecie śledzi i nic konkretnego się nie pojawiło. Dlatego takie materiały jeżeli istnieją to mnie interesują. Tylko konkrety bo na razie nie ma oficjalnie dowodu na istnienie jak i nie istnienie transseksualizmu. Tylko tego nie nazywaj transfobią.

i proszę mi napisać jeszcze dlaczego są podstawy by myśleć że na świecie jest zupełnie inaczej skoro Polskie towarzystwo psychologiczne bodajże opiera się na wytycznych WHO.
Podam przykład. Polska jest w Unii i musi przestrzegać wytycznych komisji. I dajmy na to na świecie sobie postanowią, że jako iż jabłko zawiera w sobie alkohol to sok jabłkowy stanie się napojem alkoholowym. Polska będzie musiała się zastosować i od tej pory soczek jabłkowy będzie postrzegany inaczej. Więc jak WHO coś postanowi i Polska się do tego zastosuje to czemu sytuacja w Polsce ( poza diametralnie małą wiedzą diagnostyczną) osób transpłciowych ma być zupełnie inna niż na świecie.

Jak masz światową wiedzę to mi powiedz czemu w Kanadzie nie ma refundacji operacji zmiany płci. Czy też korekty bo tak też chcą to nazywać.
Jak na razie nie napisałeś żadnych konkretów, a że straciłam cierpliwość i nieuprzejmie zapytałam to miałeś ładną asekurację. I tyle. Mam wrażenie że Twoja wiedza jest taka jak LGBT pokazuje, w fundacjach, głównie internecie bo tam zanim ktoś przeczyta jaki materiał naukowy to cud się stanie. Powtarzają tylko to co im ktoś włoży do głowy. Wszelkie próby zrozumienia tego problemu nazywają transfobią, albo że wiedza podwórkowa.

Chciałam się nie wypowiadać, bo napisałeś tak że mi brew drgała co cytat. Ale znalazłam czas i siły.
cytuj zgłoś 0 0
maxoku
16.04.2018 18:34 maxoku (39) Radom
diagnoza:
Piszesz bzdety o lekarzach mających wiedzę i tłumaczących, ale lekarze na tym zarabiają i to Ci jakoś umyka.
Lekarz ma obowiązek wytłumaczyć wszystkie aspekty pacjentowi. Jeśli tego nie robi to dlatego, że mu się nie chce, a nie, że coś takiego nie istnieje. Lekarze powinni ciągle kształcić się w swojej specjalizacji, bo medycyna nie stoi w miejscu.
Napisałeś wcześniej że "nie spełnia oczekiwań", ergo są niezadowolone i taki wysunęłam wniosek.
To raczej zły. Chodziło o to, że nie są w pełni zadowolone, a nie, że w ogóle. Te operacje nie są łatwe i perfekcyjne.
Nie znam sytuacji np w Hiszpanii, ale skoro tu tak jest a nie jesteśmy jeszcze Rosją, to tam ts mogą mieć podobne spojrzenie.
Jesteśmy w połowie drogi więc...
A Ty serio zadajesz tak głupie pytanie?
To nie jest głupie pytanie, bo sama przecież przyznałaś, że masz problem z rozróżnieniem.
Ja różnicę widzę, tylko że zaczęłam temat jak to mi się nie podoba transpłciowość a w skład tej definicji, ( którą Ci przytoczyłam, a Ty zrobiłeś sobie z tego śmieszek ) wchodzi transwestytyzm więc siłą rzeczy jest i o nim mowa.
A sama myśleć nie potrafisz? Przecież piszesz, że nie powinno się ich mieszasz, a sama to robisz.
Poza tym w absurdalnie chorych przykładach wystąpiła też jedna osoba niebinarna. więc nie tylko transwestyci.
W przeciwieństwie do transwestytyzmu niebinarność zawiera się w tożsamości płciowej.
Ja tylko wspomniałam o tych kryteriach, których musi przestrzegać polskie towarzystwo psychologiczne.
Nadal nie wymieniłaś, to o czym mamy rozmawiać?
Mimo to potocznie mówi się usunięcie piersi i tyle.
Bardzo wyglądasz profesjonalnie korzystając tylko z potocznych terminów lol.
Ja mówię, że im to nie przeszkadza, bo to słyszałam parę razy.
Ale masz na myśli transwestytów, czy osoby transpłciowe? Bo to, że ich nie rozróżniasz to już wiemy lol.
Czy wiesz na czym ta diagnoza polega? Czemu służy? Ile razy mam Ci powtarzać, że to nie jest edukacja seksualna, żeby ktoś rozumiał kim jest. Oni nie chcą tego zrozumieć, dlatego to się nazywa zaburzenie.
I znowu masz na myśli transwestytów co myślą, że są trans? Osoby transpłciowe doskonale wiedzą kim są, więc nawet według twojej definicji to nie pasuje lol. A diagnoza służy temu, żeby wiedzieć czy mamy do czynienia z osobą trans.
Ale oczywiście spotkałeś się z takim przypadkiem że transka wygląda jak chłopczyca.
Tego nie napisałem, ale nie dziwi mnie, że nie czytasz ze zrozumieniem. Powiedzmy, że spotkałem się z przypadkiem, że kobieta trans była zupełnie inaczej ubrana niż transwestyta.
Mówiłam już wcześniej że oficjalnie ts, tv i tg zawierają się w transpłciowości
Jak tg ma się zawierać w transpłciowości skoro to jest dokładnie to samo? XD
No pewnie, biologiczna kobieta czuje się facetem, lub na odwrót. To jak to inaczej mieli nazwać jak nie zaburzenie identyfikacji płciowej.lol
Właśnie zaprzeczyłaś istnieniu tożsamości płciowej. Wypowiedź wprost transfobiczna.
Nic odkrywczego, ciekawego się nie dzieje. Prowadzony jest tylko jeden rodzaj badań za którym optuje lobby LGBT.
No cóż badania idą wolno, mało osób jest tym zainteresowanych, ale coś się dzieje. Jeszcze 10 lat temu wiedza była mniejsza od dzisiejszej, nie wspominając już co było 20 i więcej.
A ja bym chciała, żeby było to uczciwie prowadzone, a nie wykreślenie transseksualizmu z listy chorób, bez podstaw do tego.
Podstawy są, widzę, że posiadasz wiedzę jedynie podwórkową lol.
Stąd też moje zapytanie skąd czerpiesz wiedzę.
Skoro tak brzydko pytasz to nie odpowiem lol. Mniej merytoryczne kwestie też pomijam.
Bo jeżeli z opracowań naukowych w co wątpię to może spotkałeś się właśnie z innymi rodzajami badań.
Też mam takie wrażenie ;p.
Tak to działa w Polsce i nie ma podstaw by twierdzić, że zupełnie inaczej jest na zachodzie.
Jest dużo podstaw lol.
A że tam jest poprawność polityczna na maksa, to pewnie jeszcze łatwiej dostać opinię.
Znowu masz jako opinię na myśli zdiagnozowanie? Przypominam, że lekarzy obowiązuje przysięga Hipokratesa, a nie poprawność polityczna.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
15.04.2018 15:49 diagnoza
maxoku:
Ta, zauważyłem lol. Ale nie wymiguj się od odpowiedzi ;p.


A, chodziło Ci sterylizacje. No cóż, nic nie powiem. Wiem tylko, że wymaganie by ktoś pozbawił się szansy na potomka, po to by dostać dokument, jest okropieństwem i dobrze że są te rekompensaty. To jest jeden z argumentów żeby nie poddawać się operacji.

maxoku:
Osobiste doświadczenia nie są miarodajne globalnie lol.


A jakie ty masz doświadczenia? Teraz zaczynam rozumieć, ja mówię o tym co można sprawdzić, Ty natomiast o cudach wyczytanych w internecie. Masz jakąś wiedzę tyczącą innych krajów, sytuacji osób trans, bo mam wrażenie że całą wiedzę czerpiesz z internetu i programów w których nie ma za grosz prawdy. Piszesz bzdety o lekarzach mających wiedzę i tłumaczących, ale lekarze na tym zarabiają i to Ci jakoś umyka. Poza tym mam znajomych którzy się orientują w tym jaka ta wiedza jest na świecie i nic tam odkrywczego póki co nikt nie przedstawił. A co do operacji, wypominasz mi czytanie ze zrozumieniem, a u Ciebie kłaniają się braki w logicznym myśleniu. Napisałeś wcześniej że "nie spełnia oczekiwań", ergo są niezadowolone i taki wysunęłam wniosek. Relacje internetowe na forach możesz sobie wsadzić gdzie tylko chcesz, bo w realu to wygląda inaczej i opieram się na Polsce bo tu mieszkam i znam stąd sytuacje. Nie znam sytuacji np w Hiszpanii, ale skoro tu tak jest a nie jesteśmy jeszcze Rosją, to tam ts mogą mieć podobne spojrzenie. Dam taki przykład, weźmy Kanadę kraj tak tolerancyjny jak się da, wyczytałeś może w swoim źródle wiedzy czemu nie ma tam refundacji operacji? Podczas gdy wielu czołowych pro LGBT krajach to jest?
I mogłabym na tym skończyć dyskusję, ale jeszcze niech będzie.

maxoku:
Znowu masz na myśli transwestytyzm? Serio nie widzisz różnicy pomiędzy odczuwaniem płci, a fetyszem?


A Ty serio zadajesz tak głupie pytanie? Ja różnicę widzę, tylko że zaczęłam temat jak to mi się nie podoba transpłciowość a w skład tej definicji, ( którą Ci przytoczyłam, a Ty zrobiłeś sobie z tego śmieszek ) wchodzi transwestytyzm więc siłą rzeczy jest i o nim mowa. A że miesza się go niesłusznie z transseksualizmem to do niego wracam. Poza tym w absurdalnie chorych przykładach wystąpiła też jedna osoba niebinarna. więc nie tylko transwestyci.

maxoku:
Chodzi ci w ogóle o diagnozę, czy te obecne, które widzisz u siebie w Poznaniu?


Całą Polskę, to więcej niż możesz póki co Ty zaoferować. Bo takie czcze gadanie o diagnozach za granicą nic nie znaczą. Ja tylko wspomniałam o tych kryteriach, których musi przestrzegać polskie towarzystwo psychologiczne.

maxoku:
I to nie jest usunięcie piersi tylko gruczołów, bo faceci też mają piersi przecież, tylko nie takie lol.


Wpisz sobie piersi w google i zobaczymy, czy wyjdzie Ci męska klata. Wiem co to jest, miałam kontakt z k/m. Mimo to potocznie mówi się usunięcie piersi i tyle.

maxoku:
Po pierwsze nikt nie mówił, że im nie przeszkadza, tylko, że im nie przeszkadza na tyle, że mają ryzykować operacje.

I najwyraźniej ja muszę się powtórzyć. Należy odpowiednio diagnozować osoby, żeby wiedzieć, czy są transpłciowe, czy transwestytami. Skupiasz się ciągle na transwestytach, a nie tu jest sedno dyskusji.


Ja mówię, że im to nie przeszkadza, bo to słyszałam parę razy.

A co do diagnozy i ja się muszę powtórzyć. Ale tym razem zadam pytanie. Czy wiesz na czym ta diagnoza polega? Czemu służy? Ile razy mam Ci powtarzać, że to nie jest edukacja seksualna, żeby ktoś rozumiał kim jest. Oni nie chcą tego zrozumieć, dlatego to się nazywa zaburzenie. Nawet test realnego życia, nie jest gwarancją.

maxoku:
Są to konkretne elementy kobiecego ubioru, żeby można to było uznać za transwestytyzm. Osoba trans ubiera się tak jak czuje. Niektóre kobiety dla przykładu mają styl męski, więc równie dobrze niektóre trans kobiety też nie muszą się stroić przesadnie "kobieco".



Ale oczywiście spotkałeś się z takim przypadkiem że transka wygląda jak chłopczyca. Czy to tylko domniemanie? Nawet w internecie nie widziałam, choć nie traktuję tego jako wiarygodne źródło.



maxoku:
Właśnie przyznałaś mi rację, że transeksualizm zawiera się w transpłciowości XD.


I nie zauważyłeś, że to definicja przytoczona o której wcześniej wspominałam? Mówiłam już wcześniej że oficjalnie ts, tv i tg zawierają się w transpłciowości, nazwałam to parasolem, który jest ohydny.

maxoku:
Mi też jakby to nie za bardzo pasuje, bo w końcu z samą identyfikacją to nie mają problemu.Może ma to jakiś sens w terminologii medycznej, np. zaburzenia identyfikacji są innych osób, a nie trans lol.


No pewnie, biologiczna kobieta czuje się facetem, lub na odwrót. To jak to inaczej mieli nazwać jak nie zaburzenie identyfikacji płciowej.lol

maxoku:
Teraz też się coś ciągle dzieje w departamencie trans. Sprawa jest dynamiczna, wciąż badana i precyzowana. Nie od razu Rzym zbudowano.


Nic odkrywczego, ciekawego się nie dzieje. Prowadzony jest tylko jeden rodzaj badań za którym optuje lobby LGBT. A ja bym chciała, żeby było to uczciwie prowadzone, a nie wykreślenie transseksualizmu z listy chorób, bez podstaw do tego.

Stąd też moje zapytanie skąd czerpiesz wiedzę. Bo jeżeli z opracowań naukowych w co wątpię to może spotkałeś się właśnie z innymi rodzajami badań. W programach telewizyjnych i na forach można łatwo parę godzin poudawać. Tak to działa w Polsce i nie ma podstaw by twierdzić, że zupełnie inaczej jest na zachodzie. A że tam jest poprawność polityczna na maksa, to pewnie jeszcze łatwiej dostać opinię.
cytuj zgłoś 0 1
maxoku
13.04.2018 1:51 maxoku (39) Radom
diagnoza:
A w czym problem? Oprócz nas nikt tu już nic nie pisze.
Ta, zauważyłem lol. Ale nie wymiguj się od odpowiedzi ;p.
No można, po prostu mam porzyg do tej "transpłciowości", bo faktycznie cel był szczytny, ale wyszło z tego g.
Ale to nie wina transpłciowości lol.
Nie znam osób transseksualnych po operacji które wolą być określane transpłciowymi.
Osobiste doświadczenia nie są miarodajne globalnie lol.
Guzik prawda. Nie mają świadomości, lecą z klapkami na oczach, jak ich nie stać to Polska. Brak rzetelnych informacji co i jak. To że czują się źle jest wynikiem braku rzetelnego przygotowania.
Nie przekładaj sytuacji z Polski na cały świat. Zapominasz również o internecie, gdzie jest cała masa informacji i osobistych doświadczeń na wyciągnięcie ręki. Lekarze mają większą wiedzę i więcej tłumaczą na ten temat. I chyba mówisz o ts, bo do tg skoro nie robią zazwyczaj operacji to nie pasuje. I nikt nie powiedział, że czują się źle, tylko, że nie spełniają ich oczekiwać pełnej tranzycji. Czytanie ze zrozumieniem się kłania lol.
Ja nie mówię, że mają ingerować, ale hormony to mogliby brać.
A kto powiedział, że nie biorą?
Współcześnie to mamy burdel, a absurdalnie chore przykłady już Ci podawałam.
Znowu masz na myśli transwestytyzm? Serio nie widzisz różnicy pomiędzy odczuwaniem płci, a fetyszem? Weź się jaśniej odnoś do tego co piszę, bo nic z tego nie wychodzi.
Co do ostatniego zdania, tym kończą się detranzycje, kiedy dla k/m po hormonach już właściwie nie ma odwrotu.
Jakie znowu detranzycje? Nie moja wina, że transwestyci biorą sobie hormony, a potem tego żałują. Już mówiłem, edukacja i diagnoza to tego nie będzie.
Chyba że te po grzyba diagnozy, to śmiech na sali.
Jeszcze raz zapytam. Chodzi ci w ogóle o diagnozę, czy te obecne, które widzisz u siebie w Poznaniu?
U k/m jeszcze bodajże jest usunięcie piersi, ale osobiście uważam że interwencje chirurgiczne nie powinny być wymagane.
Zgadzam się, ale to dość prosta operacja, więc tak jak hormony powinny być standardem u osób transpłciowych. I to nie jest usunięcie piersi tylko gruczołów, bo faceci też mają piersi przecież, tylko nie takie lol. I przestań ciągle wydziwiać. Zmiana płci prawnej musi mieć jakieś podstawy. Nadal nie wymieniłaś tych wymagań co je mieli złagodzić, że są dla ciebie teraz niemiarodajne.
Ale zrozum w końcu że osoby podające się za osoby transseksualne, które mówią że to co mają na dole im nie przeszkadza, są bardzo zagrożone późniejszą detranzycją.
Po pierwsze nikt nie mówił, że im nie przeszkadza, tylko, że im nie przeszkadza na tyle, że mają ryzykować operacje. I najwyraźniej ja muszę się powtórzyć. Należy odpowiednio diagnozować osoby, żeby wiedzieć, czy są transpłciowe, czy transwestytami. Skupiasz się ciągle na transwestytach, a nie tu jest sedno dyskusji.
taki transwestyta nie ma prawa określać siebie osobą ts, a bezczelnie to robi krzywdząc ts.
Prawda, dlatego nie demonizuj samej diagnozy i edukacji, bo to one są dla ich dobra lol.
Jedziesz starą regułką, a te pojęcia są coraz płynniejsze. Czasem nie wiadomo za chiny kto transwestyta, a kto ts.
Jak ktoś nie wykonuje poprawnej diagnozy to nie rozpozna lol. Niezależnie, czy w jakichś definicjach zaliczyć transwestytyzm do transpłciowości, transwestyci nadal nie podlegają żadnym procedurom medycznym. Jeśli ktoś ich do tego dopuścił to najwyraźniej nie spełnił swoich obowiązków, żeby zdiagnozować daną osobę.
Przez co to nie tylko fetysz, trudno nazwać ts osobę, która tylko się przebiera, ale ona już jak najbardziej się w te regułki wpisuje.
Weź jakoś jaśniej to opisz, bo kiepsko się to rozumie. Transwestyta się konkretnie przebiera za kobietę dla samego przebierania. Są to konkretne elementy kobiecego ubioru, żeby można to było uznać za transwestytyzm. Osoba trans ubiera się tak jak czuje. Niektóre kobiety dla przykładu mają styl męski, więc równie dobrze niektóre trans kobiety też nie muszą się stroić przesadnie "kobieco".
Transpłciowość:[...]m. in. transwestytyzm i transseksualizm.
Właśnie przyznałaś mi rację, że transeksualizm zawiera się w transpłciowości XD. I w tym, że to nie ts jest rozszerzany, a tg lol.
zaburzenia identyfikacji płciowej ( choć osoby transpłciowe nie akceptują tego określenia)
Mi też jakby to nie za bardzo pasuje, bo w końcu z samą identyfikacją to nie mają problemu.Może ma to jakiś sens w terminologii medycznej, np. zaburzenia identyfikacji są innych osób, a nie trans lol.
No i gdyby nie to zafajdane "oraz" miałoby to sens, a tak jest burdel.
No cóż, nikt nie powiedział, że ludzie są doskonali i nie popełniają błędów ;p. Homoseksualizm został wykreślony z listy chorób, choć długo się przed tym bronili. Teraz też się coś ciągle dzieje w departamencie trans. Sprawa jest dynamiczna, wciąż badana i precyzowana. Nie od razu Rzym zbudowano. Trochę to zajmie i po drodze będą popełniane błędy.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
10.04.2018 21:18 diagnoza
maxoku:

Swoimi gadkami odbiegliśmy od głównego tematu, którym są sterylizacje. Masz coś na ten temat do powiedzenia ekspercie? ;p


A w czym problem? Oprócz nas nikt tu już nic nie pisze.maxoku:
Można więc powiedzieć, że osoba transseksualna jest taką osobą transpłciową, która jest po pełnej tranzycji lub bezwzględnie do takiej dąży. I co z tego wynika całkowicie binarną k/m lub m/k. Ale i tak wiele woli być nazywane transpłciowymi.


No można, po prostu mam porzyg do tej "transpłciowości", bo faktycznie cel był szczytny, ale wyszło z tego g. Nie znam osób transseksualnych po operacji które wolą być określane transpłciowymi. Jak już to transseksualne, a najlepiej wymazać ten termin, bo chcą normalnie żyć. A znam takich osób parę, może Ty znasz więcej.

maxoku:
Z większą świadomością podejmują decyzję o tej ostatecznej operacji.

O ile pewnie osoby transseksualne czują się lepiej po tej operacji, nie zawsze spełnia ich oczekiwania. Z tego powodu niektóre osoby transpłciowe może wolą nie ingerować bez zastanowienia w swoje narządy płciowe.


Guzik prawda. Nie mają świadomości, lecą z klapkami na oczach, jak ich nie stać to Polska. Brak rzetelnych informacji co i jak. To że czują się źle jest wynikiem braku rzetelnego przygotowania. Ja nie mówię, że mają ingerować, ale hormony to mogliby brać.

maxoku:
Współcześnie mamy również mniej binarne spojrzenie na kwestie samej płci. Nie każdy musi utożsamiać jej wprost z samymi narządami w taki bezwzględny sposób.


Współcześnie to mamy burdel, a absurdalnie chore przykłady już Ci podawałam. Co do ostatniego zdania, tym kończą się detranzycje, kiedy dla k/m po hormonach już właściwie nie ma odwrotu.

maxoku:
Nie zapominaj również, że od procedur medycznych uzależniane są procedury prawne.


Masz na myśli hormony? No to faktycznie... wymaganie. Chyba że te po grzyba diagnozy, to śmiech na sali. U k/m jeszcze bodajże jest usunięcie piersi, ale osobiście uważam że interwencje chirurgiczne nie powinny być wymagane..

maxoku:
Każdy ma prawo rozumieć swoją płeć po swojemu, w końcu to ta osoba ma być ze sobą szczęśliwa, a nie uszczęśliwiać innych i ich sztywne pojmowanie płci.


No tu się powtórzę ale trudno. Każdy ma prawo rozumieć jak chce. Ale zrozum w końcu że osoby podające się za osoby transseksualne, które mówią że to co mają na dole im nie przeszkadza, są bardzo zagrożone późniejszą detranzycją. To jest dla ich dobra, którego nie rozumieją. Nie wspominając jeszcze że taki transwestyta nie ma prawa określać siebie osobą ts, a bezczelnie to robi krzywdząc ts.

maxoku:
Transwestyci w żaden sposób nie pasują do tej definicji. Oni nadal czują się mężczyznami pomimo tego, że przebierają się za płeć przeciwną. Jest to fetysz, którego nie powinno się mieszać do orientacji seksualnej i tożsamości płciowej. Moim zdaniem odpowiedni zespół psychologów, psychiatrów i seksuologów nie miałby żadnego problemu w odróżnieniu transwestyty od trans.


Jedziesz starą regułką, a te pojęcia są coraz płynniejsze. Czasem nie wiadomo za chiny kto transwestyta, a kto ts.

Tak jak powiedziałeś: " Ludzie w większym stopniu rozumieją siebie i są w stanie bardziej zaakceptować swoje ciało nawet jeśli nie "pasuje" do ich płci odczuwanej.

Przez co to nie tylko fetysz, trudno nazwać ts osobę, która tylko się przebiera, ale ona już jak najbardziej się w te regułki wpisuje.

i wisienka na torcie
maxoku:
Jestem otwarty na krytykę (merytoryczną) i poprawianie przez osoby, które mają lepsze rozeznanie ;p.


Masz, znalazłam Ci tę wkurzającą regułkę o której tam kiedyś wspomniałam.

Transpłciowość: zbiorcza nazwa dla zjawisk określanych medycznie jako zaburzenia identyfikacji płciowej ( choć osoby transpłciowe nie akceptują tego określenia) oraz ze względu na podobieństwo - innych zachowań burzących tradycyjne pojęcia męskości i kobiecości, zalicza się do niej m. in. transwestytyzm i transseksualizm.

No i gdyby nie to zafajdane "oraz" miałoby to sens, a tak jest burdel.
cytuj zgłoś 0 0
maxoku
07.04.2018 19:27 maxoku (39) Radom
@diagnoza
Jeśli chodzi o definicję to zdaje się, że skupiłem się na różnicach niż na samym sednie sprawy, bo myślałem, że wszyscy znają podstawy lol. Nie będę autorytarnie zgrywał eksperta, napiszę tylko jak ja to rozumiem. Jestem otwarty na krytykę (merytoryczną) i poprawianie przez osoby, które mają lepsze rozeznanie ;p.

Według ciebie osoba trans musi w zasadzie nienawidzić swoje ciało jakby tylko na tym to polegało. Czyli jedynie aspekt fizyczny co dopiero może prowadzić do nieporozumień. Tożsamość płciowa to jest jednak odczuwanie płci. I jeżeli odczuwana płeć jest inna niż posiadana fizycznie to wtedy mamy do czynienia z trans. I dopiero z tego wynika niechęć do "własnego" ciała. Tobie się bardziej wydaje, że z chęci do posiadania ciała "płci przeciwnej" wynika odczuwanie płci.

Natomiast termin transpłciowość wyszedł wprost z terminu transseksualizm. Osoby trans chciały się odciąć od tego terminu dlatego, że za bardzo kojarzył się z seksem. Po angielsku ma to również znaczenie płci biologicznej, natomiast gender ma nieco inne szersze znaczenie płci jakby w kontrze do samej biologicznej. Można więc powiedzieć, że osoba transseksualna jest taką osobą transpłciową, która jest po pełnej tranzycji lub bezwzględnie do takiej dąży. I co z tego wynika całkowicie binarną k/m lub m/k. Ale i tak wiele woli być nazywane transpłciowymi.

Być może w przeszłości transseksualizm się objawiał jakąś nienawiścią do swojego ciała i w ten sposób zaczęto definiować i diagnozować to zjawisko. Natomiast współcześnie rozumiemy więcej jak również rozwijają się takie dziedziny jak psychologia i psychiatria. Ludzie w większym stopniu rozumieją siebie i są w stanie bardziej zaakceptować swoje ciało nawet jeśli nie "pasuje" do ich płci odczuwanej. Z większą świadomością podejmują decyzję o tej ostatecznej operacji. O ile pewnie osoby transseksualne czują się lepiej po tej operacji, nie zawsze spełnia ich oczekiwania. Z tego powodu niektóre osoby transpłciowe może wolą nie ingerować bez zastanowienia w swoje narządy płciowe. Współcześnie mamy również mniej binarne spojrzenie na kwestie samej płci. Nie każdy musi utożsamiać jej wprost z samymi narządami w taki bezwzględny sposób.

Gdyby diagnozować osoby trans tak bezwzględnie pod kątem nienawidzenia swojego ciała w rejonach narządów płciowych zaprzeczałoby to współczesnemu rozumieniu tożsamości płciowej. Nie zapominaj również, że od procedur medycznych uzależniane są procedury prawne. Nie potrzebne są "zaporowe" wymagania w diagnozie, ale należy zachować zdrowy rozsądek. Każdy ma prawo rozumieć swoją płeć po swojemu, w końcu to ta osoba ma być ze sobą szczęśliwa, a nie uszczęśliwiać innych i ich sztywne pojmowanie płci. W końcu narządy płciowe są prywatną sprawą, a nie publiczną. Co to innych obchodzi co ma w majtkach i jak to traktuje? lol

Transwestyci w żaden sposób nie pasują do tej definicji. Oni nadal czują się mężczyznami pomimo tego, że przebierają się za płeć przeciwną. Jest to fetysz, którego nie powinno się mieszać do orientacji seksualnej i tożsamości płciowej. Moim zdaniem odpowiedni zespół psychologów, psychiatrów i seksuologów nie miałby żadnego problemu w odróżnieniu transwestyty od trans.

Swoimi gadkami odbiegliśmy od głównego tematu, którym są sterylizacje. Masz coś na ten temat do powiedzenia ekspercie? ;p
cytuj zgłoś 0 0
maxoku
07.04.2018 18:04 maxoku (39) Radom
diagnoza:
Co do heheszków, to chodzi mi o te Twoje lol, jakbyś ze mnie bekę ciskał podczas gdy to ja powinnam z Ciebie.
Mam właśnie wrażenie, że zmieniłaś płeć, ale spoko lol. Sorry, że taką bekę cisnę, ale muszę odreagować jakoś swoje stresy XD.
Co nie znaczy że widzę same żarty
To dobrze, bo wartości merytorycznej jest zdecydowanie więcej ;].
chociażby z hermafrodytą się tak naprawdę zgadzamy.
No nie za bardzo skoro inaczej nazywamy te osoby ;p. Poza tym tak na prawdę jeszcze z jednym się zgodziliśmy, ale chyba nie zauważyłaś ;p.
w pewnym sensie hermafrodyta idzie podobną drogą jak osoba ts, z tą różnicą co podkreślone już było, że to można naukowo udowodnić.
Ale co jest udowodnione? Że ma cechy fizyczne obu płci? Co to ma wspólnego z tożsamością płciową? Poza tym skąd później ma być wiadomo, że to była osoba interseksualna po narodzinach, skoro ją "skorygowano"?
To czy transseksualizm to nie choroba to tylko poprawność polityczna i nic więcej.
Składam zdanie odrębne lol.
No kurczę. Jaka Twoja definicja jest obowiązująca?
No skoro nie ma tu innej. Jakaś musi ;p.
Kiedyś osoba transseksualna musiała spełniać wszystkie te bodajże pięć punktów.
Dobrze by było wymienić je po krótce, żeby było wiadomo o czym mowa ;p.
W oficjalnych definicjach potrzebnych do rozumienia artykułów tyczących osób transpłciowych, masz wymieszane transwestytów z transseksualnymi osobami
Najwyraźniej oficjele polecieli za daleko w swoich definicjach lol.
więc jaką mam Ci definicję przytoczyć jak ona została sponiewierana?
Swoją osobistą? :]
o to, że osoba transseksualna to taka która musi odczuwać dyskomfort w związku z posiadanymi narządami płciowymi.
To jest dość prymitywne spojrzenie na transseksualizm. Tożsamość płciowa to dużo więcej niż tylko narządy płciowe i niekoniecznie muszą być traktowane jako główne.
Teraz kobieta z penisem, to przecież kobieta i wszystko gra, bo jej to nie przeszkadza.
To rozumiem, że kobieta z penisem to mężczyzna, bo ma aż jeden atrybut męskości, ale za to ten "najważniejszy"? Zdaje się, że wywnioskowałem twoją definicję transseksualizmu. Tylko, że ona odnosi się wprost jedynie tylko do fizycznych aspektów ciała. Mam jednak trochę szersze spojrzenie na tożsamość płciową niż tylko to.
Czy to takie dziwne, że transwestyci, którzy mimo że są facetami, chcą by otoczenie mówiło im "Maria" podają się za osoby transseksualne?
Tak, bo nimi nie są lol. Ja znam dla przykładu takie przypadki, w których transwestyci nie mieszają się z trans i dobrze wiedzą kim są. Na mój gust to brak edukacji albo wyrafinowanie. Odpowiednia diagnoza uniemożliwi takie rzeczy.
A diagnoza nie jest w stanie tego zweryfikować, przynajmniej nie w Polsce.
Masz na myśli konkretną diagnozowanie w danym miejscu, czy diagnozę w ogóle? To, że niektórzy nie potrafią diagnozować nie znaczy, że się nie da zdiagnozować.
No ale przecież tak jest według oficjalnych raportów i definicji o czym Ci już wspominałam.
Według oficjalnych raportów i definicji homoseksualizm był uważany za chorobę. Transpłciowość jest ciągle badana, nic dziwnego, że popełnia się błędy, szczególnie gdy miesza się naukę z polityką.
Więc proszę nie pisz mi że tak nie jest.
Nie zrozumiałaś w ogóle w jakim kontekście mówiłem, że transwestytyzm nie wchodzi w transłciowość. Miałem na myśli stan faktyczny (w sensie merytoryczny), a nie formalny, czy potoczny.
To kwestia czasu jak ten rak zajmie całą Polskę.
Dlatego, że jest na marginesie. Gdyby normalnie zająć się tematem to można by bez problemu odsiać ziarno od plew.
Zresztą co robi LGBT? Dodaje sobie nową K, dla fetyszystów.
W jakim sensie używasz tu terminu LGBT? Organizacji (wszystkich, czy części)? Społeczności (całej, większości, mniejszości)? Czy każdej osoby nieheteronormatywnej, bo ma to w "genach"?
Nie piszę Ci ile mam lat, bo to w dyskusji nie jest istotne.
Masz rację, ale sama zaczęłaś narzekać, że traktuję cię jak dzieciaka lol. Stało się to dlatego, że tak zacząłem sobie ciebie wyobrażać na podstawie wypowiedzi i nic nie zbiło mnie z tego tropu (szczególnie ten znak zapytania) XD. Nie bój się to ci tylko wyjdzie na dobre. Jestem miły dla dzieciaków lol.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
03.04.2018 21:45 diagnoza
maxoku:
diagnoza:
Człowieku nie masz pojęcia o czym piszesz, co pokazałeś tym postem.
Wiem lepiej od ciebie o czym piszę lol. Za to ty napaćkałeś tak, że nie wiadomo co jest do czego ;p.


Parę literówek w moim tekście było. No i trudno tu pisać odpowiedź z cytatami. Co do heheszków, to chodzi mi o te Twoje lol, jakbyś ze mnie bekę ciskał podczas gdy to ja powinnam z Ciebie. Co nie znaczy że widzę same żarty, chociażby z hermafrodytą się tak naprawdę zgadzamy. Oczywiście, że jak lekarze się pomylą, to w pewnym sensie hermafrodyta idzie podobną drogą jak osoba ts, z tą różnicą co podkreślone już było, że to można naukowo udowodnić. To czy transseksualizm to nie choroba to tylko poprawność polityczna i nic więcej.

maxoku:
diagnoza:
To są oficjalne wytyczne, że osoba transseksualna ma odpowiadać bodajże dwóm punktom z 5! To jest śmieszne.
Może starają się ujednolicić diagnozę z osobami transpłciowymi?


I co z tego? Co w tym dobrego w tym staraniu się ujednolicenia diagnozy? Przecież to zupełnie co innego, co Ci próbuję wytłumaczyć ale długa i kręta to droga.

maxoku:
diagnoza:
Powtórzę nie interesuje mnie diagnoza osób transpłciowych, bo jak na razie takie osoby często bierze się omyłkowo za transseksualne.
Dlaczego omyłkowo? Tak jak napisałem w niektórych przypadkach poza samą etykietką nie ma żadnej różnicy..


W tych niektórych przypadkach to chyba tylko hermafrodyty. Innych "przypadków" w jakich nie ma żadnej różnicy, nie widzę.



maxoku:
diagnoza:
Więc jak już było wspominane osoby transpłciowe nie są ts i się tego nie powinno tak jak sobie myślisz używać naprzemiennie.
Nie używam naprzemiennie. Zwróciłem tylko uwagę, że terminy pokrywają się w pewnym stopniu, a reszta jest podobna. Jeśli uważasz, że się mylę to podaj w końcu jakąś konkretną definicję jednego i drugiego. Póki co moja jest obowiązująca na potrzeby dyskusji ;p. Poza tym od strony prawnej nie ma w zasadzie żadnej różnicy.


No kurczę. Jaka Twoja definicja jest obowiązująca?

Sam powiedziałeś:
Ja bym powiedział inaczej. Termin transpłciowość zaczął być coraz bardziej powszechny i zaczęto do nie niego wrzucać niepotrzebne rzeczy jak transwestytyzm.


Kiedyś osoba transseksualna musiała spełniać wszystkie te bodajże pięć punktów. Teraz jest kogiel mogiel. W oficjalnych definicjach potrzebnych do rozumienia artykułów tyczących osób transpłciowych, masz wymieszane transwestytów z transseksualnymi osobami co zresztą już Ci pisałam, więc jaką mam Ci definicję przytoczyć jak ona została sponiewierana?



Więc według oficjalnych regułek, nie mam racji, bo przecież transwestytyzm i transseksualizm to prawie to samo. Tu nie chodzi o tró ts, tylko o to, że osoba transseksualna to taka która musi odczuwać dyskomfort w związku z posiadanymi narządami płciowymi. I tak było kiedyś, teraz nie musi. Teraz mamy poprawność polityczną. Teraz kobieta z penisem, to przecież kobieta i wszystko gra, bo jej to nie przeszkadza.


maxoku:
diagnoza:
transwestyci chętnie określają się transseksualnymi osobami
Dlatego powinno się ich lepiej diagnozować. Diagnoza powinna być konkretna, żeby transwestyci nie byli myleni z trans. To samo z edukacją seksualną, żeby sami wiedzieli kim są.


Transwestyta to zboczeniec facet, a osoba transseksualna to no cóż, Bóg się pomylił i to mężczyzna uwięziony w ciele kobiety i na odwrót, bardzo dużo Ci ludzie przechodzą a chcą być tylko sobą. To przy takich społecznych "definicjach" ( zaznaczam że nie w kręgach ciemnogrodu) kim byś wolał być? Czy to takie dziwne, że transwestyci, którzy mimo że są facetami, chcą by otoczenie mówiło im "Maria" podają się za osoby transseksualne? A diagnoza nie jest w stanie tego zweryfikować, przynajmniej nie w Polsce. W Polsce to w ogóle leży diagnoza transseksualizmu, więc oddzielenie tego od innych "pochodnych" transpłciowości to już sztuka. A przypadki masz kur... na queer. Gdzie facet, który do łóżka zakłada spódniczkę, jest Manuelą i jest trans. I mówię tu w kontekście mam nadzieję, osoby transpłciowej, bo do transseksualnej to całych lat brakuje.


maxoku:
diagnoza:
w "skład transpłciowości" wchodzi transwestytyzm
Nie wchodzi. To, że komuś się tak "pomyliło" nie oznacza, że tak jest.


No ale przecież tak jest według oficjalnych raportów i definicji o czym Ci już wspominałam. Nawet Ci powiem więcej, z tego co się orientuję termin transpłciowość zastępuje transseksualizm wchodzi na stałe na spotkania dla osób transseksualnych i sprawia że przychodzi tam cała reszta, określająca się ofc ts nie trans ( dla formalności). Więc proszę nie pisz mi że tak nie jest. To kwestia czasu jak ten rak zajmie całą Polskę. Zresztą co robi LGBT? Dodaje sobie nową K, dla fetyszystów. No tutaj chyba już nic więcej nie trzeba dodawać.

Nie piszę Ci ile mam lat, bo to w dyskusji nie jest istotne. Istotne jest to co druga osoba ma do powiedzenia. Jak będę pisać pierdoły, a będę miała 50 lat, to zaczniesz traktować mnie lepiej?


W ogóle szkoda że nie ma podglądu postu. Jeden błąd w kodzie i bałagan gwarantowany.
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • ...
  • 5
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
dyskryminacja eugenika Magnus Kolsjö prawa osób trans Prawo Rekompensaty za przymusowe sterylizacje osób trans RFSL Społeczeństwo sterylizacja Szwecja
Powiązane
Obraz Środa, 16.07.2003 Konferencja: Osoby homo- i biseksualne w pracy! Obraz Środa, 24.04.2024 Nowa ustawa szwedzkiego parlamentu: prawne uzgodnienie płci dostępne w wieku 16 lat Obraz Poniedziałek, 13.03.2023 Przed nami pierwszy Ogólnopolski Dzień Widoczności Osób Transpłciowych Obraz Czwartek, 02.04.2020 Węgry: wicepremier chce uniemożliwić legalną korektę płci Obraz Środa, 19.12.2018 Bycie gejem, czy lesbijką to nie pogląd polityczny
Inne tematy
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się