Amerykański aktor i przede wszystkim znakomity Donald Trump w Saturday Night Live, Alec Baldwin, odpowiedział na Twitterze na wywiad z ujawnionym komikiem, Jamesem Adomianem, który oskarżył twórcę programu o... homofobię i unikanie zatrudniania gejów-komików. Według Baldwina geje w SNL jak najbardziej są, tylko... nieujawnieni. Wypowiedź aktora wywołała małą kontrowersję wśród innych amerykańskich komików.
Saturday Night Live to jeden z najpopularniejszych amerykańskich programów rozrywkowych, będący na antenie telewizyjnej już od 43 lat. Doczekał się również polskiej edycji, emitowanej od grudnia ubiegłego roku (wśród prowadzących znaleźli się m.in. Michał Piróg oraz Robert Biedroń). W programie pojawiło się ponad 150 uczestników, ale do tej pory tylko dwie ujawnione osoby homoseksualne: Kate McKinnon, będąca obecnie członkinią obsady programu i Terry Sweeney, który pojawiał się w programie w latach 1985-1986.
Ujawniony komik, James Adomian, wyraził w rozmowie z The Daily Beast obawę, że współtwórca i producent SNL, Lorne Michaels, bał się zatrudniać gejów w swoim programie. Według niego Michaels obawia się „amerykańskich cisgenderowych hetero tatusiów”, którzy nie pozwalaliby swoim dzieciom oglądać programu z gejami w głównych rolach. Sam Adomian starał się o rolę w SNL... 13 lat.
Na wypowiedź Adomiana zareagował aktor, Alec Baldwin, który w SNL obecnie wciela się w Donalda Trumpa. Na Twitterze zamieścił odnośnik do wspomnianego wywiadu z Adomianem, przy czym dopisał: „moim marzeniem jest, aby pewnego dnia być tak utalentowanym, odważnym i wszystkowiedzącym jak James Adomian”. Na wyraźnie sarkastyczny komentarz Baldwina odpowiedzieli internauci, przytaczając m.in. ilość zatrudnionych do tej pory w SNL homoseksualnych osób i wprost pytając, czy jego zdaniem Michaels ma problem z gejami. Baldwin odpowiedział: „Myślicie, że ma problem? W oparciu o co tak twierdzicie? O gorzkie oskarżenia tych, których nie zatrudnił?”.
Na tweety Baldwina zareagował kolejny ujawniony komik, Guy Branum, prosząc go o podanie przykładu geja, jakiego Michaels w istocie zatrudnił. Aktor twierdzi, że jest w stanie zidentyfikować kilku, którzy nie byli ujawnieni biorąc udział w programie, i... nie są ujawnieni teraz. Branum kontynuował dyskusję: „To jest sedno sprawy, Alec. Odmawia się nam możliwości wyjścia z szafy. Fakt, że homoseksualni mężczyźni są zatrudniani w SNL i robią to, co się im każe, będąc cały czas w szafie, nie czyni programu inkluzywnym. Ale powiedz ode mnie „cześć” swoim sekretnym kolegom gejom!”.
Adomian i Branum nie są jedynymi komikami oskarżającymi Michaelsa o unikanie zatrudniania gejów w jego programie. Twórca seriali komediowych, Jake Weisman, poparł stanowisko Adomiana i wprost przyznał, że ten nie został zatrudniony w SNL, bo „jest gejem, a oni są bigotami”.
(ab)
Wtorek, 07.01.2020 Kate McKinnon: nastawienie do osób LGBTQ się zmienia dzięki takim ludziom jak Ellen
Czwartek, 18.01.2018 A co by było, gdyby Twój ojciec był gejem?
Poniedziałek, 18.12.2017 Mało ludzi widzę na ulicy, którzy krzyczą: jestem hetero
Wtorek, 20.12.2016 Microsoft i Homorobot
Poniedziałek, 14.11.2016 Kate McKinnon, Leonard Cohen i Hillary Clinton
Hmm
*że Adomian nie został zatrudniony
Hmm