Dziennikarka TVN "pochyla się" nad naszymi problemami...
Politycy, jak i celebryci, lubią "pochylać się" nad naszymi codziennymi problemami, czyli - mówiąc wprost: brakiem równych praw. Po homofobicznym "żarciku" w studiu "Dzień Dobry TVN", dziennikarka programu, Anna Kalczyńska, dołączyła do "pochylających się" i mówi o tym, jak jej poglądy ewoluowały i dlatego dziś nie jest przeciwko adopcji przez pary jednopłciowe.
Zaczęło się od wizyty trenera personalnego, Daniela Qczaja, w programie "Dzień Dobry TVN". Prowadząca program,
Anna Kalczyńska, skomentowała "łóżkowy" zestaw ćwiczeń "żarcikiem": "Tylko Qczaj i ja, bo stwierdziliśmy wspólnie, że dwóch facetów w jednym łóżku, to nie, nie…".
Komentarz ten nie wszystkim przypadł do gustu. WP.TV zapytało dziennikarkę TVN-u o to, co sądzi o związkach partnerskich.
"To trudny i szeroki temat bo z jednej strony tak. Oczywiście, że tak. Ludzie żyją w takich związkach, to może warto pochylić się nad tą kwestią i ją usankcjonować, by czuli się bezpieczne. Z drugiej strony nasze państwo, zwłaszcza pod tymi rządami, jest konserwatywne i tradycyjne i do tej kwestii podchodzi tak duża część społeczeństwa. Że małżeństwo, rozumiane po katolicku, więc należą mu się jakieś specyficzne prawa - z faktu wychowywania dzieci, pojawiania się w tych związkach dzieci itd." - mówiła Kalczyńska, dodając:
"Moje poglądy w ogóle ewoluują. Kiedyś wydawało mi się, że związki jednopłciowe nie powinny adoptować dzieci. Dziś jestem bardziej liberalna. Wydaje mi się, że te pary świetnie się sprawdzają w roli rodziców. Jeśli mogą dać miłość dzieciom, które nie mają domu, to dlaczego nie?".
Dziennikarka powiedziała też, że jej zdaniem społeczeństwo szybko się zmienia i dojrzewa i "kto wie, w jakiej Polsce obudzimy się jutro?"
Mamy nadzieję, że w takiej, w której nikt już nie będzie musiał się pochylać nad naszymi prawami, bo będą one po prostu oczywistością.
(md)
Qczaj ma swój kanał na YouTube i jest trenerem wiesz dorodza w sprawach ćwiczeń
"Ewolucja" poglądów w tym wieku?
Dlaczego nie? Człowiek uczy się całe życie.
I ta pani jeszcze w tym wieku pozwala sobie na wizji na "dowcipy", które niejedna gimbaza nazwałaby obciachem? To kiepsko się uczy.
"Ewolucja" poglądów w tym wieku?
Dlaczego nie? Człowiek uczy się całe życie.
"Ewolucja" poglądów w tym wieku?