W sieci pojawił się serwis randkowy dla... zwolenników i zwolenniczek Trumpa. I jak się okazuje, żeby się zarejestrować - trzeba być heteroseksualistą. Można też być jednak w "nieszczęśliwym małżeństwie" lub w "otwartym związku". Nie wiemy co na to geje popierający Trumpa.
Strona
Trump.Dating może początkowo wyglądać na żart: zwłaszcza z hasłem "Make dating great again!" (nawiązującym do hasła wyborczego Donalda Trumpa, Make America Great Again). Dalej jest jeszcze gorzej - serwis przekonuje, że to właśnie tu znajdziemy partnera/partnerkę, który jest pro-Trump, a podstawą udanego związku jest dobranie się pod kątem podobnych "politycznych i patriotycznych" poglądów.
Schody zaczynają się przy rejestracji:
okazuje się, że można być tylko hetero facetem lub hetero kobietą. Jeżeli jeszcze się nie poddaliście: w środku możecie zaznaczyć jaki macie status (nic nowego w kontekście randkowych serwisów). Więc możecie być singlem, rozwodnikiem, wdowcem lub wdową, w szczęśliwym małżeństwie, ale też w nieszczęśliwym małżeństwie lub w otwartym związku. Republikańska hipokryzja?Serwisem zainteresowały się media, gdy użytkownicy zaczęli zwracać uwagę na jego "heteroseksualność". Brytyjski Gay Star News założył fałszywe konta, by zerknąć, kto i dlaczego z Trump.Dating korzysta. Pierwsze wrażenia? Bardzo "biało" i dużo męskich kont. Ale to dopiero początki, więc serwis może jeszcze się rozkręci.
Portal cytuje Seana McGrossiera, założyciela Trump.Dating, który podkreśla, że "Każdy zwolennik Trumpa w Ameryce wie, jak wrogi jest obecnie klimat polityczny, jest zmuszany ukrywać swoje głośne i dumne poparcie dla prezydenta przed kolegami, w restauracjach, czy na czatach. W naszym serwisie nie musi uciekać przed niezręcznym pytaniem o Trumpa. Wszyscy znają odpowiedź".
Nie wiemy co na to ujawnieni zwolennicy Partii Republikańskiej i samego Trumpa, którzy od dawna skarżą się na dyskryminowanie ich przez ruchy LGBTQ w Ameryce.Przypomnijmy też, że w zeszłym roku w Polsce na krótko pojawił się serwis Polfejs, który miał być odpowiedzią narodowców na Facebooka. W regulaminie serwisu znalazł się wtedy zapis, że "
Administrator Polfejs nie zezwala na promowanie jakiej kolwiek orientacji seksualnej".
(md)
https://youtu.be/4IrE6FMpai8