Ks. Adam Boniecki ponownie ma milczeć - z powodu wypowiedzi stojących zdaniem marianów w sprzeczności z nauką Kościoła na temat samobójstwa i mniejszości seksualnych. O tym drugim powodzie "Tygodnik Powszechny" pisze, że jest manipulacją i wykorzystano "życzliwość" ks. Adama. Co wywołało tyle szumu?
To nie pierwszy zakaz wypowiadania się nałożony przez marianów na ks. Adama Bonieckiego. Pierwszy skończył się w lipcu tego roku. W sobotę na stronie marianów pojawił się komunikat, z którego dowiadujemy się, że:
Ze względu na dobro duchowe wiernych i w poczuciu odpowiedzialności za wypowiadane słowa, które w określonych kontekstach tworzonych faktów medialnych wywoływały wśród licznych wiernych dezorientację, m.in. co do nauczania Kościoła odnośnie moralnej oceny samobójstwa (KKK 2280-2282) oraz wprowadziły poważne zamieszanie a nawet zgorszenie, nade wszystko spowodowane opublikowanym 15 listopada 2017 roku wpisem na profilu facebookowym Forum LGBT, jednoznacznie wskazującym na poparcie przez ks. Adama Bonieckiego MIC organizacji tzw. mniejszości seksualnych, których działalność stoi w całkowitej sprzeczności z nauczaniem moralnym Kościoła (por. KKK 2357-2359), w porozumieniu z ks. A. Bonieckim przełożony prowincji wycofał zainteresowanemu przywilej swobodnego wypowiadania się w mediach, pozostawiając jedynie możliwość współpracy z redakcją Tygodnika Powszechnego.
Pierwszy zarzut odnosi się do kazania, które na pogrzebie Piotra Szczęsnego wygłosił ks. Boniecki. Co do drugiego - wywołał on konsternację, albowiem o wspomnianym poparciu nie było głośno.
Okazuje się, że chodzi o zdjęcie, które pojawiło się na stronie Forum LGBT, pod którym podpisuje się Sławek Kuleta. O inicjatywie było głośno jakiś czas temu, gdy Kuleta poinformował, że jego organizacja, mająca działać na rzecz wierzących osób LGBT, udzieli przed samorządowymi wyborami w Słupsku poparcia kandydatowi PO, albowiem... Robert Biedroń dyskryminuje wierzące osoby LGBT.
Na wspomnianej stronie pojawiło się zdjęcie ks. Adama Bonieckiego z tablicą z obrazkiem kciuka w górę, w którym znalazł się napis LGBT (oraz odwrócone i). To społecznościowa inicjatywa Kulety, który namawia, by robić sobie podobne zdjęcie i wrzucać je do Internetu.
Zdjęcie, które wywołało zamieszanie, zostało zrobione 15 listopada.
Onet donosi, że zdjęcie miało być prywatne i zostało umieszczone online bez zgody ks. Bonieckiego.Do zarzutu marianów dotyczącego tej sprawy - na swej stronie odnosi się "Tygodnik Powszechny": "
Pierwszy, dotyczący wpisu na stronie kampanii LGBT, jest zwyczajnie nieprawdziwy, ponieważ ks. Adam żadnego wpisu ani innego aktu wsparcia nie dokonywał; stał się natomiast ofiarą manipulacji, co sam wkrótce wyjaśni w oświadczeniu na stronie zgromadzenia. Wykorzystano tu jego życzliwość i fakt, że jest przeciwnikiem dyskryminowania osób homoseksualnych, traktowania ich z pogardą oraz poniżania, co jest literalnie zgodne z nauczaniem Kościoła katolickiego (por. KKK 2358: „Powinno się traktować te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji”). Przykro nam, że przełożeni, znając uprzednio jego wyjaśnienie, użyli dla uzasadnienia swojej decyzji nieprawdziwego zarzutu" - czytamy. Sam Kuleta twierdzi, że ks. Boniecki został poinformowany, że podpisanie plakatu i zdjęcie mają tylko oznaczać, że ktoś "lubi środowisko LGBTI".
Nie da się ukryć, że sam Kuleta, jak i jego inicjatywa oraz metody działania wywołują w samej społeczności kontrowersje. Czy aby jednak solidarność z wierzącymi LGBT jest powodem do nałożenia zakazu wypowiadania się? Czy nienawistne wobec nas wypowiedzi duchownych nie stoją w sprzeczności z nauczaniem moralnym Kościoła?
Czekamy na oświadczenie ks. Adama w tej sprawie.
(md)
Co do Kulety - jego organizacja to jakaś mało znana chyba grupa.A on sam z tego co się dowiedziałem,to wyjątkowo nieciekawy typ...
Jędzowata Jędza:
Cóż wystarczy popytać ludzi w jaki sposób powstał człowiek. Ba, są tacy którzy nie potrafią zrozumieć skąd cała ludzkość skoro Adam i Ewa mieli tylko synów.