Umawiała się z facetami i kobietami, zawsze unikała etykietowania, chociaż oficjalnie mówi się o Amber Heard, że jest biseksualna. Co ona sama myśli na ten temat? "Gdy stajemy się bardziej wyedukowani i dowiadujemy się coraz więcej - dodajemy kolejne literki. To świetna tarcza, ale teraz za nią utknęliśmy. Dlatego to ważne, by dać opór etykietom. Nie dbam o to ile liter dodamy. Będę powtarzać, że jesteśmy wszyscy ludźmi" - mówi w rozmowie z magazynem "Allure".
Od piątku w naszych kinach film "Liga Sprawiedliwości", w którym we Flasha wciela się queerowy aktor, Ezra Miller. Ale to nie jedyny queerowy wątek w obsadzie.
Jako Merę zobaczymy Amber Heard.Heard udzieliła długiego wywiadu magazynowi "Allure", w którym opowiada o feminizmie, seksizmie i aktywizmie.
W pewnym momencie pada pytanie wprost: czy jesteś biseksualna? W końcu umawiała się zarówno z mężczyznami, jak i z kobietami. "Jestem osobą. Lubię kogo lubię. Tak się zdarzyło, że umawiałam się z kobietą i ludzie zaczęli robić nam zdjęcia, gdy szłyśmy do samochodu po kolacji. Zdałam sobie sprawę, że trzymam ją za rękę. I zrozumiałam, że miałam dwie opcje: mogę puścić jej rękę, a zapytana mówić, że to moje prywatne życie. Albo mogłam trzymać ją dalej i wygrać to" - mówi Amber.
Aktorka nie ukrywa, że wiele osób ostrzegało ją przed coming outem - to samo mówił ostatnio Ezra Miller.
Heard nie lubi etykietowania. "Gdy stajemy się bardziej wyedukowani i dowiadujemy się coraz więcej - dodajemy kolejne literki. To świetna tarcza, ale teraz za nią utknęliśmy. Dlatego to ważne, by dać opór etykietom. Nie dbam o to ile liter dodamy. Będę powtarzać, że jesteśmy wszyscy ludźmi" - mówi.
"Liga Sprawiedliwości" w naszych kinach już od 17 listopada!
(md)
Kocham hipokrytów.
Kocham hipokrytów.
Tyś to normalnie męczennik jest. Może kiedyś przyjdą czasy, że dostaniesz rentę kombatancką, za swoją misyjną działalność.
Kocham hipokrytów.