Tak krytykowane u nas Halloween - to w USA przede wszystkim święto dla dzieciaków, które mają okazję przebrać się za swoich ulubionych komiksowo-filmowych bohaterów. W Internecie pojawił się uroczy spot, pokazujący, że zawsze warto być sobą, nieważne, czy jest się Batmanem, czy Wonder Woman.
i’m not crying YOU’RE CRYING pic.twitter.com/S971Yd81OK
— Tyler Spookley (@tyleroakley) 26 października 2017
Środa, 06.03.2019 Jak 5-latek przeciwny małżeństwom jednopłciowym zmienił zdanie?
Poniedziałek, 26.03.2018 Gwiazdy kupują pokazy gejowskiego filmu dla... dzieciaków LGBT!
Piątek, 05.01.2018 Pierwszy dragowy klub dla... dzieci?
Czwartek, 17.12.2015 Moc jest z nami!
Piątek, 11.12.2015 "Mandarynka" na święta
W Lo to masz raczej część trzecią Dziadów. Wiesz na te komentarze trzeba spojrzeć z lekkim przymrużeniem oka. Nie chodziło mi o jakąś wielce merytoryczną dyskusję tylko zwykłe zaznaczenie, że chrześcijanie bronią narzucania i prowadzania w świadomość społeczną zabawowej imprezy, bo koliduje to ze świętem które jest poważne smutne i zostało narzucone zwykłym mordem. Mówię, mimo to w niektórych rejonach Polski podobne zwyczaje dalej się kultywuje. Osobiście znam takich ludzi (chociaż są chrześcijanami to sama tradycja bardziej przypomina dziady niż chrześcijańską wersje).
W wojenki religijne bawić się nie zamierzam. Co lepsze chrześcijaństwo czy pogaństwo. Dla mnie religia to jeden... Faktycznie pogańskie zwyczaje wydają się mniej sztywne i przyjaźniejsze ale jeśli mam wybierać, przy tej paskudnej pogodzie sterczeć w kościele , a później na cmentarzu czy tylko sterczeć na cmentarzu i wywoływać duchy to wole sobie usiąść wygodnie w ciepłym domku i pooglądać wykłady Dawkinsa, Hawkinga czy Vetulaniego. Ewentualnie programy Derrena Browna, Penn & Teller czy pogromców mitów (Adam Savage jest z tzw. wojujących ateistów, taka ciekawostka).
Żeby zakwestionować to święto, jego sens potrzebna jest odrobina oleju w głowie ( czyli inteligencji) i wrażliwości.
Gdybym była matką nie pozwoliłabym swojemu dziecku przebierać w jakieś trupy, duchy czy inne potwory...
Nie potrafiłabym patrzeć ze spokojem na ukochane dziecko które jest ucharakteryzowane w BLIZNY i ma na sobie KREW.
Kościół katolicki nazywa Halloween kultem szatana... Jedno jest pewne czuję ZŁO i boję się tych przebierańców.
Wrażliwości... Pewnie nie pozwoliłabyś też chodzić dzieciom na drogę krzyżową. W haloween dzieci mają świadomość, że to zabawa, w drodze krzyżowej wszyscy mówią, że jest to śmiertelnie poważne. I przez 40 minut słucha się o cierpieniu itp.
"Nie potrafiłabym patrzeć ze spokojem na ukochane dziecko które jest ucharakteryzowane w BLIZNY i ma na sobie KREW.
Kościół katolicki nazywa Halloween kultem szatana... Jedno jest pewne czuję ZŁO i boję się tych przebierańców." https://www.youtube.com/watch?v=MKcf5qDTBak
Hipokryzja poziom: chrześcijanie.
Naprawdę nie wiesz co to jest? O.o Mickiewicza Dziadów cz. II nie czytałeś? My w podstawówce z tego przedstawienie robiliśmy. W największym skrócie to jest obrządek polegający na wywoływaniu i goszczeniu duchów głównie zmarłych z rodziny ale nie tylko. Oczywiście wszystko odbywa się na cmentarzu. Zbierała się cała rodzina i szła wspólnie w miejsce pochówku przodków. Normalnie dawało się duchom jedzenie i picie, czasem drobne upominki. Poniekąd był to czas zadumy i szacunku dla zmarłych a poniekąd czas świętowania, że bliscy znów są razem z żywymi. Wszystko odbywało się 1 listopada, a nie tak jak haloween 31 października. Ten zwyczaj poniekąd przetrwał w niektórych regionach Polski, ale pod inną datą i bardzo okrojony. W tzw. święta wielkanocne ludzie spotykają się z rodziną i wspólnie, bardzo często z jedzeniem idą na groby zmarłych.
No cóż rodzice tych dzieci o dziwnych niepolskich imionach, pewnie nie widzą niczego złego w święcie Hallowen.
Żeby zakwestionować to święto, jego sens potrzebna jest odrobina oleju w głowie ( czyli inteligencji) i wrażliwości.
Gdybym była matką nie pozwoliłabym swojemu dziecku przebierać w jakieś trupy, duchy czy inne potwory...
Nie potrafiłabym patrzeć ze spokojem na ukochane dziecko które jest ucharakteryzowane w BLIZNY i ma na sobie KREW.
Kościół katolicki nazywa Halloween kultem szatana... Jedno jest pewne czuję ZŁO i boję się tych przebierańców.
Chyba po raz pierwszy muszę się z tobą nie zgodzić. Przypominam, że Halloween ma miejsce 31 października, a Wszystkich Świętych 1 listopada i jeszcze Dzień Zaduszny 2 listopada. Żadne "święto" na siebie nie nachodzi i sobie nie szkodzi. Nie widzę więc problemu, żeby obchodzić je wszystkie "na raz", jeśli ktoś chce. Ale takie stawianie sprawy jak wy to robicie rozumiem jako zmuszanie do obchodzenia religijnego święta i zakazywanie zabawy halloweenowej. A z tym to się nigdy nie zgodzę.
Czytaj ze zrozumieniem. Ja nie krytykuję haloween. Mam świadomość, że są innego dnia. Za to już dziady są pierwszego listopada i wszystkich świętych dość mocno z nimi koliduje. Przy okazji zaznaczam hipokryzję ludziom walczącym z haloween. To wszystkich świętych nie jest naszym świętem.
Chyba po raz pierwszy muszę się z tobą nie zgodzić. Przypominam, że Halloween ma miejsce 31 października, a Wszystkich Świętych 1 listopada i jeszcze Dzień Zaduszny 2 listopada. Żadne "święto" na siebie nie nachodzi i sobie nie szkodzi. Nie widzę więc problemu, żeby obchodzić je wszystkie "na raz", jeśli ktoś chce. Ale takie stawianie sprawy jak wy to robicie rozumiem jako zmuszanie do obchodzenia religijnego święta i zakazywanie zabawy halloweenowej. A z tym to się nigdy nie zgodzę.
Racja, mamy bardzo piękne tradycyjne polskie święto pełne zadumy, wspominania bliski i goszczenia ich posiłkiem w domach i na cmentarzach. Szkoda, że tak mało ludzi dzisiaj je kultywuje i woli te zachodnie zabobony które zachowują tylko niektóre elementy spłycając jego faktyczną istotę. A tak pięknie o tym święcie Mickiewicz pisał. Szkoda, że od jego czasów nic się nie zmieniło i dalej zachodnie "wszystkich świętych" wypiera nasze polskie Dziady.