Lata spekulacji, plotek, ale też ważnej sojuszniczej roboty: Demi Lovato przerywa milczenie i zapewnia, że koniec z sekretami. W filmie dokumentalnym o sobie mówi otwarcie o uzależnieniu, walce z bulimią, depresji, ale też o tym, że... jest otwarta na związki zarówno z mężczyznami, jak i kobietami.
Lovato urodziła się w 1992 roku, ma więc dopiero 25 lat. Kariera przyszła szybko - dzięki Disneyowi (zagrała m.in. w serialu "Słoneczna Sonny", czy w "Camp Rock"). Jej pierwszy album pojawił się w 2008 roku - do tej pory wydała ich sześć.
Demi od zawsze była wielką sojuszniczką społeczności LGBT. Z drugiej strony od lat krążą plotki o jej bi- a nawet homoseksualności. Sama puszczała oko do tęczowej społeczności w piosenkach, czy niejednoznacznych wypowiedziach. Zarzucano jej przez to hipokryzję. Ostatnio odrzuciła możliwość odpowiedzenia na pytanie o biseksualność. Ale zapowiedziała, że trzeba poczekać na premierę filmu dokumentalnego o niej samej.
Film już jest - czego się dowiadujemy? Pomimo młodego wieku za Demi trudna walka o siebie: kokainy spróbowała po raz pierwszy, gdy miała 17 lat. Lata walki z uzależnieniem, ale też depresją i bulimią. Sama gwiazda mówi jednak, że dość sekretów.
A co z biseksualnością? W dokumencie jest scena, gdy Demi przegląda aplikację randkową i mówi, że ma zaznaczonych zarówno mężczyzn, jak i kobiety. "Jestem otwarta na ludzie relacje, nie ma znaczenie, czy to jest facet, czy kobieta" - mówi. Preferuje raczej typy sportowe: "Jest coś sexy w tym, gdy ktoś swoją fizyczną siłę przekłada na pożądanie" - dodaje, podkreślając jednak, że wciąż kocha swojego byłego chłopaka, Wilmera Valderramę, z którym rozstała się w 2016 roku.
Okazuje się też, że Demi ma bardzo otwarte podejście do własnej seksualności. "Jest stygmatyzacja kobiet, które mają przygodny seks i dla mnie to jest tak, że to moje ciało, mój wybór. I to jest ekscytujące, to połączenie z kimś. I to jest zabawa" - mówi.
Dokument o Demi obejrzeć można w całości na YouTube (niestety tylko po angielsku):
(md)
A co tym złego? Jak facet to robi to jest macho/playboy(lub nikogo to nie obchodzi), kobieta z kolei to od razu puszczalska/wyuzdana i wielkie halo.