Nadezhda Karpova, 22-letnia piłkarka z Rosji, została zapytana przez dziennikarza-blogera podczas wywiadu, czy jest lesbijką. Tylko dlatego, że ta wcześniej odpowiedziała na niegrzeczne pytania: czy ma chłopaka i czy uprawia seks. A więc skoro nie ma chłopaka i całe życie poświęciła piłce nożnej, wniosek nasunął się sam...
Nadezhda Karpova jest gwiazdą rosyjskiej piłki nożnej dla kobiet. Wszyscy wróżą jej międzynarodową karierę. W opublikowanym na portalu sports.ru wywiadzie dziennikarz-bloger nachalnie wypytuje Nadezhdę o jej orientację. Wcześniej wypytał o związki i życie uczuciowe.
Zaczęło się niewinnie - zapytana o partnera sportsmenka odpowiedziała mu, że jest profesjonalistką i wywiad ma dotyczyć sportu i jej przyszłości, kariery i transferu do Valencii, a nie życia prywatnego.
Kiedy dziennikarz znów zapytał o to samo, odpowiedziała mu, że nie ma. Wtedy bloger bez ogródek zapytał, czy są lesbijki w rosyjskiej piłce nożnej. Karpova odpowiedziała, że nie ma pojęcia i chce wrócić do tematu sportu. Poza tym nie ukrywa, że nie ma czasu na socjalizację z innymi zawodniczkami.
Dziennikarz, obiecując, że to już ostatnie pytanie, wypalił: "Czy jesteś lesbijką?".
"Nie jestem. I nigdy nie byłam. Dlaczego to was wszystkich tak bardzo interesuje?" - nie wytrzymała Karpova.
W idiotycznym wywiadzie padły jeszcze pytania o to, czy wolałaby nie uprawiać seksu przez rok czy nie uprawiać sportu? Linkujemy cały wywiad po rosyjsku dla chętnych do poczytania.
(ar)
Wtorek, 16.08.2016 Outing w Rio: MKOI zabiera głos
Wtorek, 03.02.2015 "To pismo powinno zachować więcej szacunku do swoich czytelników"
Wtorek, 02.02.2010 Homofobia w kręgach PO?
Wtorek, 25.09.2001 Niemieccy dziennikarze geje i les:
Środa, 03.07.2024 Triathlonista i gejowski gwiazdor sceny fitness uważa, że Jezus uczynił z niego „heteryka”
Dla mnie pytanie o hierarchię wartości (bo takie było pytanie) jest bardzo na rzeczy. Każdy z nas jest inny, ma inne potrzeby i różne priorytety. Rozmowa na taki temat mnie nie dziwi. Idiotyczne może być sformułowanie pytania, niewłaściwy czas i miejsce lub pytająca osoba, ale sam temat nie jest idiotyczny.
Nasze marzenia mogą wymagać poświęceń. To pytanie można byłoby zadać inaczej: Czy gdybyś dostała możliwość rocznego wyjazdu na drugi koniec świata, do prestiżowego ośrodka sportowego i możliwość doskonalenia się pod okiem najlepszych trenerów, to byś się na to zdecydowała wiedząc, że oznaczałoby to rozłąkę ze swoją miłością na rok?
Wg mnie pytanie nie jest idiotyczne. Tylko, że takie pytanie mogą zadawać przyjaciele, a nie obca osoba publicznie. Dziennikarz zbytnio się spoufalił.
Ok, wg mnie idiotyczne :)
PST. Ciekawe rysy twarzy ma dziewczę. Hrm.
- bloger
wybierz jedno :) I właśnie dlatego tak ten wywiad wyglądał.
Wg mnie pytanie nie jest idiotyczne. Tylko, że takie pytanie mogą zadawać przyjaciele, a nie obca osoba publicznie. Dziennikarz zbytnio się spoufalił.
Mieć czerwone oczy czy jasnożółte?
Mieć 5 supermocy czy znaleźć prawdziwą miłość?
Nie mieć dolnej wargi czy dolnej?
Zabić rodzeństwo czy drugą połówkę?
Spędzić noc w nawiedzonym domu czy zgubić się w lesie?
Zginąć z zimna na Antarktydzie czy z przegrzania na Sacharze?
Kochać i stracić miłość swojego życia czy nigdy nie zaznać miłości?
Poślubić kogoś kto był w więzieniu czy poślubić kogoś kto ma 5 dzieci z 3 poprzednich małżeństw?
Polizać chodnik czy polizać własny sedes od środka?
Małe kotki czy szczeniaczki?
Zostać zdradzonym przez partnera czy pobitym w knajpie?
Być wampirem czy wilkołakiem?