Czekamy na Korga
Czy będziemy mieli jeszcze jeden powód, by ekscytować się premierą nowego Thora jesienią? Bo pierwszy to oczywiście Chris Hemsworth, który ostatnio agituje za równością małżeńską w rodzinnej Australii. Drugi? Być może w "Ragnaroku" pojawi się queerowa postać. O ile twórcy filmu nie stchórzyli.
"Thor: Ragnarok" to kolejna filmowa odsłona komiksowych przygód superbohaterskiego boga z wielkim młotem. Tym razem Thor zostaje uwięziony po drugiej stronie wszechświata i szuka sposobu na powrót do Asgardu. A tam panoszy się złowroga Hela - w tej roli Cate Blanchett, która świetnie prezentuje się jako niosąca śmierć i zniszczenie bogini.
Film wyreżyserował Taika Waititi, a fani i fanki serii już chwalą sam trailer - w zupełnie odjechanym i innym niż do tej pory klimacie.
Co ciekawe, sam Waititi wciela się w filmie Korga, wielkiego Kronanianina, którego ciało zbudowane jest z czegoś na podobieństwo skał. Waititi podkreślał w wywiadach, że chciał pokazać... łagodniejszą i pełną humoru stronę Korga, który ma być nowym przyjacielem Thora.
Co ciekawe: w komiksach Korg był w jednopłciowym związku - chociaż to trochę bardziej skomplikowane w odniesieniu do płciowości jego rasy. Queer pełną gębą. Czy twórcy filmu nawiążą do tej strony bohatera? Zobaczymy.
Przypomnijmy też, że sam Chris Hemsworth jest naszym sojusznikiem, który ostatnio głośno opowiedział się za równością małżeńską w Australii.
(md)