Steve i Derek myśleli, że adoptują świnkę miniaturkę. Okazało się, że Esther trochę... wyrosła. I całkowicie odmieniła życie pary gejów. Poznajcie Steve'a, Dereka i Esther.
O tym, jak to się stało, że Steve i Derek oraz ich dwa psy, dwa koty, żółw i rybka zamieszkali z wielką świnią o imieniu Esther jeden z mężczyzn opisywał
w lutym w "Guardianie". Do Steve'a zadzwoniła koleżanka ze szkoły, która wiedziała, że panowie kochają zwierzęta - a miała do oddania jedną świnkę miniaturkę. Postawiony pod ścianą Steve się zgodził - chociaż nie zapytał partnera. A ten się na początku wściekł.
Esther, bo tak świnka dostała na imię, szybko zaprzyjaźniła się z psami i zdobyła serca domowników.Okazało się, że Esther jest świnką z hodowli na mięso i raczej nie będzie miniaturką. Zwierzę szybko rosło i panowie zaczęli nazywać ją "wonder pig", albowiem nikt nie wiedział, jak duża faktycznie będzie.
Steve i Derek byli już jednak w Esther całkowicie zakochani -
podkreślają, że jej inteligencja jest niebywała i nigdy czegoś takiego nie widzieli. Z jej powodu panowie przestali też jeść mięso.
Dom pary stał się jednak za mały. Panowie zaczęli budować więc internetową społeczność wokół Esther - i dzięki zbiórce crowdfundingowej otworzyli małe sanktuarium dla zwierząt, gdzie się przenieśli. W sanktuarium przebywa pond 40 zwierząt - od krowy do pawia.
Steve podkreśla, że Esther ma wielu fanów i wywołuje u ludzi uśmiech. "Kobieta z USA napisała do mnie:
dziękuję za pokazanie moim młodym chłopakom, że posiadanie dwóch ojców jest ok. Nie robimy tego po to, by wprost promować prawa mniejszości lub zwierząt, ale Esther już ma taki pozytywny wpływ na ludzi" - pisał Steve.
Dzięki popularnej na Facebooku stronie "Dodo", filmik o nietypowej tęczowej rodzinie ponownie w tym tygodniu stał się w mediach viralem.
Czy zwierzęta mogą odmienić życie? Napiszcie w komentarzu o swoich doświadczeniach! Wasze historie z pewnością opublikujemy!(md)
ty to tak na poważnie... ?