Naukowcy z uniwersytetu w Kalifornii stworzyli raport o reprezentacji środowisk LGBT w kinie w 2016 roku. Niewielu nas tam. Tylko 1% wszystkich postaci to LGB, a o literce T zapomniano totalnie... Czyli istnieje problem z różnorodnością.
Jennie Kermode z "Trans Media Watch", która nie jest zdziwiona wynikami badania, ale jednak rozczarowana, mówi, że nadzieję pokłada w kinie niezależnym i niszowym.
Laverne Cox, transpłciowa aktorka, zauważa, że postacie transpłciowe w kinie pomagają zmieniać nastroje społeczne w kontekście szerzącej się w USA transfobii. Problematyczne dla niej jest to, że reżyserzy i scenarzyści najczęściej skupiają się na okresie tranzycji i korekty płci, a rzadziej - na życiu po nich.
Czwartek, 25.08.2022 „Blue Hour” - polski film o relacji dwóch kobiet na festiwalu kwalifikującym do Oscarów!
Piątek, 16.07.2021 Raport GLAAD: Od czterech lat nie było ani jednej transpłciowej postaci w znaczącym hollywoodzkim filmie
Poniedziałek, 16.11.2020 Lesbijski romans Saoirse Ronan i Kate Winslet w filmie "Ammonite". "Przejmowałyśmy inicjatywę"
Czwartek, 22.08.2019 Ujawniona transpłciowa kobieta na czele hollywoodzkiej superprodukcji
Czwartek, 21.06.2018 Zakazana miłość Rachel Weisz i Rachel McAdams
I tak daje się zauważyć wzrost liczby bohaterów LGBT, jakby nie patrzeć jesteśmy mniejszością..
To troszkę taka sytuacja jak z Albusem Dumbledorem z serii Harry Potter. Nikt po przeczytaniu książek i obejrzeniu filmów nie wiedziałby, że on jest gejem, gdyby nie powiedziała o tym autorka.
Równie dobrze możecie napisać, że w PiS nie ma LGBT. Nie me ujawnionych, ale czy nie ma ukrywających się, to tego nie wiemy.
Faktycznie, mój błąd - dalej w raporcie pojawia się określenie apparent. Z jednej strony można oczekiwać, że w takim przypadku odsetek LGBT w (rzadkich na liście) filmach obyczajowych osadzonych w teraźniejszości mógłby teoretycznie być ciut wyższy, bo czemu nie (chociaż dalej nie wiadomo, czy np. kobieta ledwie wspominająca o byciu zamężną przypadkiem nie jest bi). Ale z drugiej - w przypadku każdego innego gatunku (np. liczne na liście produkcje o superbohaterach, gdzie tożsamość wielu postaci jest już dobrze znana) czy epoki ("Siedmiu wspaniałych", "Przełęczy ocalonych", "Boska Florence") "ujawnienie" takich osób wymagałoby nadprogramowego wątku.
Poza tym fajnie, że w poszukiwaniu ujawnionych mniejszości seksualnych uwzględnia się takie filmy jak "Sekretne życie zwierzaków" (kizimizi film animowany o zwierzątkach), "Księga dżungli" (film animowany oparty na książce Kiplinga) czy "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" (pretensje do JK Rowling jakby co). To mi przypomina tego mistrza intelektu, który ostatnio narzekał na brak głównych ról kobiecych w "Dunkierce" - idea słuszna, wykonanie kancerogenne.
Błędy popełniamy czasem, jak każdy, tym razem polecamy przeczytać podlinkowany raport, na podstawie którego powstał tekst i wszystko stanie się prostsze: jeżeli postać była nieujawniona, to nie była reprezentatywna w badaniu, bo - de facto - nie istniał wątek LGBT w jej kontekście, dość logiczne, ale znów -
polecamy przeczytać raport, wtedy wszystko będzie jeszcze bardziej czytelne.
Takich bohaterów może i było pełno, ale siedzieli w szafie. Zapewne autor miał na myśli, że tak mało w tych filmach było UJAWNIONYCH osób.