Różowe pieniądze, różowa ekonomia… Mówi się o tym dużo, w Polsce jeszcze tego może nie widać, ale w Stanach Zjednoczonych okazuje się, że wzrost cen nieruchomości jest zależny od... gejów i lesbijek. Im ich więcej w okolicy, tym ceny są wyższe. W porównaniu z 2012 poszły aż o 28,9% do góry. Najbardziej pożądanymi okolicami do zamieszkania są: West Hollywood, Castro w San Francisco i Uptown w Dallas.
Queerowe okolice są w cenie. Na pierwszym miejscu – West Hollywood, gdzie 75% mieszkańców to pary jednopłciowe i osoby LGBT. Potem – Castro w San Francisco. Potem Uptown w Dallas, Palm Springs w Kalifornii, Hillcrest w San Diego, Edgewater i Andersonville w Chicago. Badania opublikowane przez portal o rynku nieruchomości „Trulia” i serwis randkowy „OK Cupid” nie pozostawiają złudzeń – wyznaczamy trendy, a tam gdzie mieszkamy – ceny są coraz wyższe.
Najdroższy stał się Nowy Jork, gdzie ceny wzrosły o 56%, potem Nowy Orlean – o 52%, Boston – o 27%, Louisville w Kentucky (18%) i Charlotte w Karolinie Północnej (15%). Autorzy badania domyślają się, że w związku z tym, że pary jednopłciowe mają wyższe zarobki i mniejszą liczbę dzieci te obszary stają się ciekawsze i bardziej urokliwe, a co za tym idzie – kuszą potencjalnych nabywców, zainteresowanie jest coraz większe, a więc naturalnie ceny idą do góry.
Uśredniając – ceny za metr kwadratowy wzrosły o 320 dolarów, czyli o 86 dolarów więcej niż średni krajowy wzrost cen nieruchomości. Dla przykładu – ceny w samym Nowym Jorku wzrosły z 436 dolarów do 659 dolarów za metr kwadratowy.
Są oczywiście rejony, gdzie ceny nieruchomości zmalały – w Miami o 13%, Buffalo o 10%, San Francisco – o 6%, San Diego – o 5% i Salt Lake City – o 5%.
Autorzy badania brali pod uwagę kilka czynników: dostępność do metra i komunikacji miejskiej, liczbę gospodarstw domowych społeczności LGBT (zarówno par, jak i singli), które wzięto ze spisów i danych U.S. Census Bureau oraz dane z serwisu randkowego OK Cupid.
Poniedziałek, 02.10.2023 Dzielnice LGBT na świecie
Sobota, 23.06.2018 Amerykańska Polonia też może być otwarta i zrobić coś dla innych
Piątek, 02.03.2018 Nie tylko różowe porady, czyli o Queer Eye
Wtorek, 13.06.2017 LGBTQ... i co dalej?
Poniedziałek, 03.04.2017 Zmarł Gilbert Baker, twórca tęczowej flagi
No, ale tak samo się mówi w kwestii hetero, że jak jesteś bogaty to masz partnerkę, a jak jesteś biedy, to kunkubentkę/konkubinę.
Dlatego geje mieszkają w lepszej okolicy - bo maja kasę.
- Duże firmy mają politykę antydyskryminacyjną
- Stać cię na sadzenie się gdyby ją naruszyli
- Twoja wartość na rynku pracy jest na tyle wysoka, że nawet gdyby cię zwolniono znajdziesz pracę bez problemu
- Tolerancyjne poglądy są skorelowane z bogactwem
Największymi ofiarami dyskryminacji są właśnie klasy niższe. Do dyskryminacji ekonomicznej dochodzi jeszcze ta społeczna związana z orientacją.
To po prostu jest bzdura.
Wydaje mi się, że to zjawisko jest uzależnione od wielu czynników i o wiele bardziej złożone. Albo badania są nieprofesjonalne, albo redakcja nierzetelnie przedstawiła wyniki. Nawet jeśli dane potwierdzają występowanie korelacji pomiędzy dwiema zmiennymi, to nie jest to jeszcze dowód na to, że występuje związek przyczynowo-skutkowy między nimi.
Szybki wzrost nie oznacza z automatu dużych wartości. Jeśli biedak powiększył swój majątek o 100 % (z 10 zł do 20 zł), to jest bogatszy od bogacza, który powiększył swój majątek tylko o 1 % (ze 100 mln do 101 mln zł)?
To, że ceny szybko rosną, nie oznacza, z automatu, że te miasta są najdroższe. O ile uwierzę w drożyznę NY to Nowego Orleanu już nie. Ceny w danym mieście mogą nawet zmaleć, a i tak będą wyższe niż w innych miastach.
Czy aby na pewno spustoszony przez huragan Nowy Orlean jest drugim najdroższym miastem USA?
Wstęp z art. "Ruiny i bezprawie" z 2015 roku:
"Ślady potężnego huraganu, który dziesięć lat temu pustoszył Nowy Orlean i zabił ponad 1800 osób, są wciąż widoczne na każdym kroku. Miasto nie podźwignęło się po kataklizmie, a wielu, którzy wrócili po "Katrinie", mówi: To był nasz błąd."
http://www.polskatimes.pl/artykul/5936815,ruiny-i-bezprawie-od-dekady-nowy-orlean-nie-podniosl-sie-po-katrinie-reportaz,id,t.html