VICE News opublikował 10-minutowy, poruszający reportaż z Czeczenii i Rosji. Po raz pierwszy dziennikarze zobaczyli wojskowy obiekt w Argun, gdzie według relacji świadków przetrzymywani i torturowani byli geje. Pokazanie obiektu dziennikarzom ma być dowodem na to, że do łapanek i tortur nie dochodziło. "Wyobraźcie sobie, że o ile ci geje są... czy my, Czeczenii, komunikowalibyśmy się z nimi w ogóle? Moi żołnierze nie chcieliby ich nawet dotknąć" - mówi w reportażu Ayub Kataev, strażnik obiektu i szef ministerstwa spraw zagranicznych w Argun. Jeden z gejów, któremu udało się opuścić Czeczenię zeznał, że torturował go sam Kataev.
Dziennikarze VICE News podkreślają, że są
pierwszą ekipą, którą dopuszczono do budynku byłej kwatery wojskowej, gdzie - według wielu relacji i doniesień - przetrzymywani mieli być geje. Dziennikarzom towarzyszyli wojskowi.
Ayub Kataev pokazał opuszczony obiekt, w którym jego zdaniem nie ma śladów i dowodów na to, by ktokolwiek był tam przetrzymywany i torturowany. Czeczeńscy geje, którym udało się uciec nie mają jednak wątpliwości i
dokładnie opisywali miejsce ich uwięzienia. Opisy odpowiadają obiektowi w Argun. Kataev nie odpowiedział na zarzut, ze on sam miał gejów torturować, podkreślając jednak , że ktoś próbuje go oczernić.
W pewnym momencie rozmowy z dziennikarką dodaje jednak: "Wyobraźcie sobie, że o ile ci geje są... czy my, Czeczenii, komunikowalibyśmy się z nimi w ogóle? Moi żołnierze nie chcieliby ich nawet dotknąć".
VICE rozmawiał też z czeczeńską działaczką na rzecz praw człowieka, która mówi, że obecnie
nie ma nowych doniesień o łapankach, więc prawdopodobnie się skończyły - pod naciskiem Moskwy, która sama była pod dużą międzynarodową presją.Dziennikarka rozmawiała też z czeczeńską komisarz ds. praw człowieka,
Khedą Saratovą, która nie ukrywała, że nie słyszała o problemach ludzi LGBT, więc pewnie ich nie ma. "Gdyby dzisiaj był członek społeczności LGBT, to znając nasze tradycje, poszedłby po prostu na dworzec, kupił bilet i wyjechał nie ogłaszając tego" - słyszymy na filmie.
VICE rozmawiał też z gejami, którym udało się uciec do Moskwy. Dwóch z nich opowiada wstrząsające historie: gdy zaczęły się łapanki na gejów ich własne rodziny odprowadzały ich na komisariaty policji.
"Gdy w Czeczenii mówisz otwarcie o tym, że jesteś gejem - to jest jak samobójstwo" - mówi jeden z mężczyzn, który nie ukrywa jednak, że tęskni za rodziną, chociaż wciąż obawia się o swoje życie.
(md)
Oby tylko nie do Polski, bo tu za raz usłyszą, że są imigrantami zarobkowymi i przyjechali po socjal, albo, żeby walczyli na miejscu... :/
Haha, przecież w tej tzw. "unii" za chwilę będzie podobnie.