Od piątego roku życia pojawiała się na wiecach i manifestacjach z plakatem „Bóg nienawidzi pedałów!”. Teraz – opowiada dlaczego nie chce już dłużej być takim człowiekiem. Poznajcie Megan Phelps-Roper. Opowiada jak Twitter pomógł odmienić jej życie i o tym, jak udało jej się uciec przed nienawiścią i zażartą zawiścią baptystów. Jej bóg nienawidził nie tylko gejów, ale też Żydów, lesbijek, osób trans i wojskowych. To była prawie codzienna rutyna.
Była członkinią kościoła baptystów i jedną z tych, którzy wszystkich obcych traktowali jako demony i wysłanników szatana. Teraz mówi o tym publicznie, przyznaje się do błędu – bo tu nie chodzi tylko o przeprosiny, tu chodzi o zadośćuczynienie. I wydaje się, że jej udaje.
Obrywało się nie tylko gejom, ale i sojusznikom. W Internecie wystarczyło parę cytatów z Pisma Świętego, parę elementów wyrwanych z popkultury i seria emotikonek – sukces murowany. Ktoś poniechał odpowiedzi, inny – skwitował jednym słowem.
Ludzie z wirtualnego świata przychodzili patrzeć, jak pikietuje. Te dwa światy zaczęły się przenikać. A oni sami zaczęli się nawzajem rozumieć. Sama Megan zaczęła mieć wątpliwości, co do swojej wiary, co do swoich przekonań. „Czy ja dobrze robię?” – zadała sobie pytanie. Tak poznała Davida, Żyda, który nie zgadzał się z jej poglądami i teoriami. Przyjechał do Nowego Orleanu, żeby ją poznać.
„Poszliśmy na kawę i ciastko. Przez ten cały czas trzymałam poster „Bóg nienawidzi Żydów”” – przypomina sobie. Ale z Davidem się zaprzyjaźnili. Pomógł jej, gdy w 2012 opuściła wspólnotę wraz ze swoją młodszą siostrą. Jak wspomina, przeżyły koszmar, ale w tym wszystkim okazało się, że pomocą służyli ludzie, których tak bardzo nienawidził ich kościół.
To media społecznościowe pomogły jej zrozumieć drugą stronę. Początkowo wykorzystywała je w służbie wspólnoty. Jednak kiedy zaczęła nawiązywać kontakty z ludźmi na Twitterze zaczęła rozumieć, że tu nie chodzi o zakrzyczenie drugiej strony, ale o rozmowę, słuchanie siebie nawzajem i wzajemny szacunek. Dzięki tej przemianie wyszła za mąż, swojego partnera spotkała również po ostrej wymianie zdań w mediach społecznościowych.
„Chcemy dobrych rzeczy – sprawiedliwości, równości, wolności, poszanowania naszej godności – ale drogę, którą obraliśmy, by je zdobyć, wygląda właśnie jak ta, którą przez 20 lat kroczyłam ja” – podsumowuje.
Megan przybliża nam życie wspólnoty baptystów w Ameryce. Baptyści to nurt chrześcijaństwa, którego główne ośrodki znajdują się w Stanach Zjednoczonych. Sama wspólnota jest podzielona – od ultrakonserwatywnych po liberałów. Jej historia sięga XVII wieku, gdzie w 1609 roku w Amsterdamie założono pierwszy zbór. Dwa lata później – w Londynie. Od XIX wieku kościół prowadzi działalność misyjną. To też dlatego ten okres traktuje się jako swego rodzaju przebudzenie. Wspólnota się rozrosła. Polski akcent to dopiero połowa XIX wieku. Gotfryd Fryderyk Alf przyjął wtedy chrzest w liturgii baptystycznej. Odrzucają oni idee świętych miejsc, czasu, kasty czy rytuałów. W swojej konserwatywnej teologii homoseksualizm traktują jako nienaturalny i niezgodny z przykazaniami Boga, zaleca się więc abstynencję seksualną.
(ar)
Poniedziałek, 11.07.2016 Pokémon GO przeciwko homofobii?
Środa, 06.05.2026 Jordan Lucas: diva siatkówki podbija sieć i walczy z hejtem
Wtorek, 31.10.2023 Elon Musk uważa, że słowo "cis" jest dla obraźliwe dla osób hetero
Wtorek, 27.06.2023 Seksowny polityk wystąpił w mokrej koszulce - internet oszalał :-)
Poniedziałek, 16.08.2021 Dziecko Eminema ujawniło się jako osoba o płynnej tożsamości płciowej
BRAWO :) !
Jeśli ktoś byłby zaintersowany polecam dokument "Najbardziej znienawidzona rodzina w Ameryce". Tylko dla osób o mocnych nerwach :D