„Sisak” w języku urdu znaczy tyle, co ucisk w klatce piersiowej, a dokładnie „cichy płacz” - to projekt Faraza Arifa Ansariego, krótkometrażowy film o rodzącym się uczuciu pomiędzy mężczyznami. „Ta cisza pomiędzy nimi, to władza zamyka nam usta, to władza nie daje nam szansy, żeby mówić…” – mówi reżyser, komentując jednocześnie sytuację społeczności LGBTQI+ w Indiach.
Dwoje nieznajomych (w role wcielili się Jitin Gulati i Dhruv Singhal) spotyka się w pociągu. Widują się w nim każdej nocy. Jednak ze sobą nie rozmawiają. Zakochują się w sobie, ale nie mogą być ze sobą. Wydawałoby się, że dwa światy, ale podobne pragnienia – są samotni, pragną bliskości. „Nawet nie trzymają się za ręce, nawet się nie dotykają. Po prostu tam są, po prostu się zakochują” – opisuje fabułę Ansari.
W wywiadzie dla InstinctMagazine opowiedział, że jest to film, który ma poruszyć widza, ale również wesprzeć dialog o miłości i równości. Chodzi o zakaz homoseksualizmu w Indiach. „”Sisak” wpisuje się w debatę na ten temat. To z jednej strony bardzo osobisty film, a z drugiej strony – głos sprzeciwu” – mówi. To kwestia tabu w Indiach.
Film się udał dzięki kampanii crowdfundingowej. Był kręcony bez zgody władz lokalnych w Mumbaju. Przesłuchano ponad 300 aktorów. Każdy chciał współpracować, ale nikt nie chciał zagrać geja. Marzeniem twórcy jest premiera na festiwalu w Cannes.
(ar)
Piątek, 23.01.2026 „Mam tylko jedno życie, więc chcę żyć” – recenzja filmu „Dobry wieczór, dobry dzień”
Środa, 07.06.2023 Recenzja: „Gorące dni” – turecki thriller polityczny z mocnym wątkiem LGBTQ
Czwartek, 07.03.2019 Zwiastun lesbijskiego filmu, kontrowersyjna piosenka Billie Eilish i queerowy kandydat na Eurowizję
Piątek, 08.02.2019 Tancerki i tancerze LGBT z Mumbaju zachwycili ludzi z całego świata
Środa, 10.10.2018 Rozmowa z Olgą Chajdas, reżyserką "Niny"