Film w reżyserii Dome Karukoskiego, który ma podobno ma "autoryzację" zajmującej się pielęgnowaniem pamięci o artyście fundacji jego imienia, zapowiadaliśmy na początku roku.
Przypomnijmy, że Tom of Finland, czyli Touko Laaksonen miał ogromny wpływ na homoerotyczną sztukę w XX wieku. Uważa się go za najbardziej wpływowego twórcę grafik pornograficzno-homoerotycznych. Film opowiada o życiu artysty, który po powrocie z II Wojny Światowej pracował w reklamie, ale nocami rozwijał swoją rysunkową pasję. Laaksonen odwiedzał też ważne dla gejowskiej kultury miasta i miejsca, w latach 70. jako już Tom of Finland dał się poznań amerykańskiej publiczności.
"Touko Laaksonen żył w czasach, gdy prawo i normy społeczne odmawiały mu bycia sobą. Jego historia jest pokazaniem, jak człowiek może zmieniać świat tylko dzięki swojej sztuce jako amunicji" - mówi reżyser, Dome Karukoski w rozmowie z "Variety".
Laaksonen zmarł w 1991 roku, w 2014 roku Finlandia wypuściła specjalną serię znaczków z grafikami artysty, które od razu stały się hitem. "To cudowne, że te obrazki, które kiedyś były sprzedawane w drugim obiegu, mogą być otwarcie przyklejone na kopercie lub pocztówce" - mówił w fińskiej telewizji Timo Berry, który znaczki zaprojektował.
Premiera filmu - w lutym. Dziś obejrzeć możemy trailer, niestety jeszcze nie w wersji angielskiej.
(red)