Dziś 29. urodziny popowej artystki, Keshy. "Nie kocham tylko facetów. Kocham ludzi. Tu nie chodzi o płeć. Chodzi o ducha, którym emanuje osoba z którą jesteś" – mówiła gwiazdka trzy lata temu, podkreślając, że swoją płytę nazwała "Warrior" (wojownik), żeby zainspirować wszystkich prześladowanych, w tym LGBT. W zeszłym tygodniu artystka przegrała proces ze swoim producentem, Dr. Lukiem, którego oskarżała o gwałt i pobicie. Keshę wsparło wielu artystów, także LGBT, a sprawa była szeroko komentowana także w branżowych mediach.
Czwartek, 30.11.2017 Tęczowe nominacje Grammy
Wtorek, 10.04.2018 Nasze ulubione queerowe momenty w karierze Lady Gagi
Wtorek, 10.04.2018 Kesha udzieliła ślubu lesbijkom
Piątek, 06.04.2018 Dylan śpiewa o miłości do mężczyzny, Kesha do kobiety
Poniedziałek, 29.01.2018 Grammy 2018 - znamy zwycięzców
Te 250 tysięcy dolarów powinno być przeznaczone na przykład na określoną akcję charytatywną, na schronisko dla zwierząt, wsparcie dla tych, którzy pieniędzy potrzebują.
Nawet, jeżeli Ke$ha faktycznie doświadczyła tego wszystkiego - jeżeli tak, podkreślam, bardzo współczuję - tak nie rozumiem, czemu "popularna piosenkarka-milionerka dostaje 250 tys. dolarów od innej popularnej piosenkarki-milionerki".
Jak najbardziej się pod tym podpisuję.
billy_elliot:
Sprawy dotyczące gwałtu są bardzo trudne dla ofiar, nie potrafię sobie wyobrazić co muszą przeżywać, ale nie możemy się godzić na wydawanie wyroku bez procesu.
Coś tu jest nie tak.
To nie Jadwiga z Bolechowic, która jest w cholernie ciężkiej, okropnej sytuacji - jak wiele Polek i Polaków - i rzuciwszy oskarżenia na męża, który ją bije, mężczyznę, który zaatakował i zgwałcił ją w parku etc. sama staje się ofiarą i jest wytykana palcami.
Skąd my to znamy: "Bo była ubrana wyzywająco." "Widziały gały co brały." itd.
Kat może być wójtem, może nauczać w szkole, być lekarzem albo po prostu być uznawanym przez sąsiadów za spokojnego, grzecznego o człowieka i wtedy kobieta albo z miasteczka, wsi ucieknie, albo horror się nie skończy.
A te opowiadania o gwałtach na policji...
Trauma, ból, często szyderstwo i, jak pisałam - ofiara nie jest ofiarą. Bo było nie iść po 20.00 tym parkiem. Było nie ubierać spódnicy przed kolano.
Najlepiej nie oddychać i udawać, że cię nie ma.
Ale Ke$ha? Nie wiem o co tu chodzi.
A tak na serio, to bardzo nieładnie postąpił ten Dr. Luke. Zwykłe bezczelne chamstwo!
ALE, wygląda na to, że wszystkie te amerykańskie gwiazdy, które tak głośno ją wspierają, nie wiedzą jak działa prawo. Każdy człowiek jest niewinny, dopóki nie udowodni mu się winy. Kesha nie przedstawiła żadnych dowodów na rzekomy gwałt czy znęcanie się. Żadnej obdukcji lekarskiej, ani jednego świadka, tylko jej słowa. Wręcz przeciwnie, w 2011 roku, podczas innego procesu, zeznała pod przysięgą, że nigdy nie była przez niego molestowana (a z tego co kojarzę, teraz odmówiła zeznań).
Sprawy dotyczące gwałtu są bardzo trudne dla ofiar, nie potrafię sobie wyobrazić co muszą przeżywać, ale nie możemy się godzić na wydawanie wyroku bez procesu.