175 dni na mrozie
175 dni w namiocie przed domem chce spędzić Michael Tupper, pastor Zjednoczonego Kościoła Metodystycznego w Michigan. W ten sposób chce zaprotestować przeciwko opozycji jego kościoła na małżeństwa jednopłciowe i dyskryminacji ludzi LGBT.
Sześć lat temu ujawniła się córka Tuppera, Sarah, w zeszłym roku kobieta poprosiła ojca, by poprowadził jej ceremonię małżeńską z poznaną na konserwatywnej, chrześcijańskiej uczelni partnerką. W Zjednoczonym Kościele Metodystycznym jednopłciowe małżeństwa są zakazane, a duchowni, którzy decydują się ich udzielić często są sądzeni. Pomimo zakazu Tupper zdecydował się spełnić marzenie córki, tłumaczył to też tym, że "nie mógł jej odmówić". "Wtedy zrozumiałem, że kościół dyskryminuje ludzi LGBT" - dodawał pastor. Gdy władze kościoła wniosły przeciwko Tupperowi akt oskarżenia, mężczyzna rozłożył namiot, w którym zamierza zostać przez 175 dni.
"Tu nie chodzi tylko o moją sprawę, ale o to jak kościół traktuje ludzi LGBT, takich jak moja córka. To ma być symbol tego, jak kościół wypycha ich na zewnątrz, to ma być symbol tego, jak wypychamy ludzi LGBT na mróz" - mówił Tupper.
Michigan jest zimnym, śnieżnym stanem - w chwili obecnej temperatury spadają w nocy poniżej zera. "Tak, jest mi zimno, ale dam radę" - podkreśla pastor.
Tupper jest kolejną osobą w Zjednoczonym Kościele Metodystycznym, która zwraca uwagę na potrzebę otwarcia się na ludzi LGBT. ZKM jest największą w USA denominacją protestancką, z prawie 8 mln wiernych.
(md)