logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
23.11.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
41
1
4

Jak to jest być gejem w Koszalinie?

Podziel się swoją opowieścią!

Dodano: 09.10.2015, Aktualizacja: 11.10.2015

11 października obchodzimy Międzynarodowy Dzień Wychodzenia z Ukrycia (Coming Out Day). "Koszalin nie należy do wielkich miast, ale też nie jest aż tak mały, żeby nie można było żyć anonimowo, ale być sobą. Jestem osobą publiczną i dość rozpoznawalną, nie przeszkadza mi to, że jest przyczepiona do mnie łatka "pan z teatru", "pan gej". To tak, jak byśmy się chcieli pozbyć lub zataić jakąś cechę charakteru. Seksualność dla mnie jest czymś naturalnym, jest czymś normalnym... To ukrywanie tego, że jest się gejem jest nienormalne i nienaturalne" - powiedział nam Rafał Wołyniak, który mieszka w Koszalinie i uważa, że "nie jest tak źle, jak mogłoby się wydawać. Poznajcie historię Rafała! Jak co roku zachęcamy Was też do dzielenia się własnymi opowieściami i doświadczeniami związanymi z coming outem.

Rafał Wołyniak napisał do nas kilka dni temu - podkreślił w swojej wiadomości, że jego życie jest przykładem tego, że można żyć otwarcie w mniejszym mieście i nie wszędzie jest tak źle jak mogłoby się czasem wydawać. Rafał pracuje w dziale promocji Bałtyckiego Teatru Dramatycznego, kilka lat temu zamieszkał w Koszalinie, w którym od razu się zakochał. Mężczyzna angażuje się w życie miasta, brał udział w programach telewizyjnych, kilka razy był Żywą Książką (jako gej właśnie). Ostatnio zaangażował się w kampanię wyborczą kandydata do Sejmu z list... Platformy Obywatelskiej.

Nigdy się nie ujawniał, ale tylko i wyłącznie dlatego, że nigdy też nie ukrywał swojej orientacji seksualnej. Z okazji Coming Out Day porozmawialiśmy z Rafałem o wychodzeniu z ukrycia i otwartym życiu w mniejszym mieście.

Dlaczego warto się ujawnić?
Rafał Wołyniak: Jestem zdania, że każdy musi sam dojść do wniosku czy chce wyjść z szafy. Czy jego własny coming out jest mu potrzebny. Ja zanim zakomunikowałem przed wszystkimi najbliższymi kim jestem i otwarcie mówiłem o sobie per "gay", to najpierw sam przed samym sobą dokonałem wyjścia z przysłowiowej szafy i byłem w pełni świadomy swojego stanu umysłu i świadomy tego, jak chce dalej żyć. Taki stan jest już ze mną od 16 roku życia - czyli już bardzo bardzo długo (patrząc na mój starzejący się pesel).

Jak się żyje w Koszalinie będąc ujawnionym gejem?
W Koszalinie mieszkam od prawie 6 lat jest, to moje miejsce na ziemi, w którym zapuściłem korzenie. Zauważyłem, że wiele osób z "naszego środowiska" boi się samego otoczenia. Koszalin nie należy do wielkich miast, ale też nie jest aż tak mały, żeby nie można było żyć anonimowo, ale być sobą. Jestem osobą publiczną i dość rozpoznawalną, nie przeszkadza mi to, że jest przyczepiona do mnie łatka "pan z teatru", "pan gej". To tak, jak byśmy się chcieli pozbyć lub zataić jakąś cechę charakteru. Seksualność dla mnie jest czymś naturalnym, jest czymś normalnym... To ukrywanie tego, że jest się gejem jest nienormalne i nienaturalne. Owszem, zdarzają się akty nietolerancji i przykro mi z tego powodu, natomiast ja od samego początku nie ukrywałem tego kim jestem i nie miałem z tym problemu. Może dlatego, że otaczam się ludźmi otwartymi, poczynając od rodziny, współpracowników, znajomych, czy nawet sąsiadów.

Co Pana zdaniem można zrobić, żeby ludziom LGBT poza dużymi miastami żyło się lepiej?
Może to dziwnie zabrzmi, ale mam wiele negatywnych opinii i reakcji od innych homoseksualistów: że za bardzo się otwieram i epatuję moją seksualnością. I może dlatego ciągle jestem sam...

Aby ludziom LGBT żyło się lepiej w małych miejscowościach trzeba po prostu być sobą. Musimy sobie wszyscy uświadomić, że rewolucje kończyły się zawsze źle i tego powinniśmy nauczyć się z historii. Moim zdaniem należy żyć po swojemu. Należy być sobą, traktować innych jak się samemu chce, aby nas traktowano, a przede wszystkim iść przez życie z podniesioną głową i uśmiechać się do ludzi. Robić swoje, robić to co robimy najlepiej i nie patrzeć na opinie innych.

Skąd zaangażowanie w kampanię PO?
Ja zawsze robiłem to co chce i to w czym jestem najlepszy. Stałem się ekspertem w swojej dziedzinie i jestem dumny z tego, że region koszaliński mnie przyjął i pozwolił mi się rozwijać. Zostałem zaproszony do promocji ludzi regionu, będącej częścią reklamy wyborczej... Główne założenie jest jednak takie, żeby promować region.

Z okazji Dnia Wychodzenia z Ukrycia - wszystkim ujawnionym gratulujemy, a nieujawnionym życzymy dużo uśmiechu, pozytywnej energii i odwagi! I zachęcamy do dzielenia się dziś własnymi opowieściami i doświadczeniami związanymi z coming outem!

PODZIEL SIĘ
KOMENTARZE (4)
Komentuj Komentuj HEJT STOP!
Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Podpis (?) 13.10.2015 7:33
BoyPol jak Pan widział spot w którym wystąpiłem to spot promujący region i ludzi którzy go tworzą i działają na rzecz niego
internautka_ino (?) 12.10.2015 13:24
Jestem z rodzinnego miasta Rafała i w pełni Go popieram! Powodzenia :)
BoyPol (?) 12.10.2015 11:33
Dżyzas.... rozumiem że zbliżają się wybory i KAŻDY artykuł musi oczywiście zawierać odniesienia do kampanii wyborczej, kto kogo popiera i w ogóle.

Jak porównuję teksty o dwóch chłopcach, którzy widzą przyszłość w irracjonalnej lewicy to chyba wolę ich naiwność niż cyniczne popieranie obecnego reżimu, jakie proponuje pan powyżej. Nie przeszkadza mu to, że rządząc od 8 lat regularnie odrzuca wnioski o związki partnerskie i łupi obywateli podatkami?

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Jak to jest być gejem w Koszalinie? Rafał Wołyniak, fot. Izabela Rogowska
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku