Plakaty, koszulki i babeczki na Dzień Przeciwko Homofobii i Transfobii przygotowali uczniowie jednego z kaliskich liceów. "Na wszystko otrzymaliśmy zgodę dyrekcji, także śmiało możemy powiedzieć, że nasza szkoła jest przyjazna dla środowiska LGBTQ" - napisała nam czytelniczka, podkreślając, że chce zachęcić inne szkoły i uczniów do podobnych akcji. Jeżeli także u Was odbywały się podobne inicjatywy - czekamy na Wasze relacje i zdjęcia!
Akcja odbyła się w II LO w Kaliszu, z inicjatywy dwóch osób, z okazji obchodzonego 17 maja
Dnia Przeciwko Homofobii i Transfobii. Uczniowie przygotowali plakaty, tęczowe koszulki i babeczki - wszystko za zgodą dyrekcji.
Jak reakcja na spontaniczną akcję? "Akcja przyjęła się dobrze, obyło się bez negatywnych komentarzy w naszą stronę" - zaznacza czytelniczka i
zachęca inne szkoły i uczniów do podobnych inicjatyw."Idea zorganizowania kampanii przeciwko homofobii w naszej szkole powstała z zupełnie innego pomysłu - nauczyciel religii, człowiek bardzo nietolerancyjny, poświęcił jedną ze swoich lekcji homoseksualizmowi. W jego opinii osoby LGBTQ nie potrafią kochać, ba, nawet nie wiedzą co to miłość. Stwierdził także, że homoseksualistów powinno się leczyć. I właśnie te ostatnie słowa oburzyły mnie i moich znajomych najbardziej, dlatego postanowiliśmy zorganizować akcję, polegającą na przyniesieniu katechecie zwolnień lekarskich z powodu homoseksualizmu. Pomysł nie wypalił, ale dzięki niemu z okazji Dnia Walki z Homofobią i Transfobią zorganizowaliśmy naszą mini kampanię" - opowiada nam czytelniczka.
"W akcję zaangażowało się kilka osób, wspierało zdecydowanie więcej. Postawiliśmy na plakaty, babeczki i koszulki. Postery rozwiesiliśmy na korytarzach i w szatni, cały dzień chodziliśmy w tęczowych koszulkach, wzbudzając spore zainteresowanie wśród innych. Kampania odbyła się za zgodą dyrekcji, która była zdecydowanie na tak. Zarówno uczniowie, jak i nauczyciele bacznie obserwowali nas i nasze plakaty. Wszystko odbyło się bardzo spokojnie i bez negatywnych komentarzy. Planujemy w przyszłości zorganizować więcej takich akcji, prawdopodobnie na większą skalę" - zapowiada.
Zobaczcie zdjęcia z kaliskiej szkoły!
Jeżeli i Waszych szkołach miały miejsce podobne akcje, bądź inicjatywy - dajcie nam znać: piszcie
na maila i przez
Facebooka. Czekamy na Wasze relacje.


A no po to, żeby niektórym gul skoczył...
Po to, żeby ludzie zaczęli myśleć i wyszli z tego homofobicznego zaścianka. Dość proste, prawda?
Koleżanko, wiem że małe kroczki to wielki postęp ku sukcesowi. Pozwole ci wyjaśnić mój stosunek do tego. Parada równości - Dobrze spoko, takie wyjścia również robią swoje ale zwracanie na siebie uwagi nie jest potrzebne. W szkole jest taki przedmiot jak WDŻ, który jest źle ukierunkowany. Może zamiast robić coś na pokaz ' jacy my jesteśmy pokrzywdzeni' to zacznijmy od reformy edukacji? Od edukacji rodziców nie dzieci? Rodzice mają tu największy wpływ, bo od nich młodzież i dzieci biorą przykład. Takie inicjatywy są kija warte i zamiast zaczynać od końca to zacznijmy od począdku. Od pokolenia które powoli wymiera. Szanuje takie coś lecz jest to walka z wiatrakami.
Nie, no po prostu uwielbiam takie komentarze. Pisząc, że takie inicjatywy "są kija warte" jesteś w błędzie. Pisząc, że cała sprawa powinna się zacząć od reformy edukacji- masz rację i nie masz racji. Dlaczego masz rację? Ponieważ, tak, takie coś powinno zaczynać się od reformy edukacji. Dlaczego nie masz racji? Żeby przeprowadzić potrzebną reformę edukacji potrzebni są odpowiedni ludzie na odpowiednich stanowiskach- takich ludzi teraz tam nie ma, nie ma takich ludzi w Ministerstwie, w Sejmie, w Senacie- a więc ten pomysł upada. "Jacy my jesteśmy pokrzywdzeni"? Ogólnie to można by się do Ciebie zwrócić "Polakowi nie dogodzisz", ale to już sprawa mniejszego bytu.
A no po to, żeby niektórym gul skoczył...
Po to, żeby ludzie zaczęli myśleć i wyszli z tego homofobicznego zaścianka. Dość proste, prawda?
Koleżanko, wiem że małe kroczki to wielki postęp ku sukcesowi. Pozwole ci wyjaśnić mój stosunek do tego. Parada równości - Dobrze spoko, takie wyjścia również robią swoje ale zwracanie na siebie uwagi nie jest potrzebne. W szkole jest taki przedmiot jak WDŻ, który jest źle ukierunkowany. Może zamiast robić coś na pokaz ' jacy my jesteśmy pokrzywdzeni' to zacznijmy od reformy edukacji? Od edukacji rodziców nie dzieci? Rodzice mają tu największy wpływ, bo od nich młodzież i dzieci biorą przykład. Takie inicjatywy są kija warte i zamiast zaczynać od końca to zacznijmy od począdku. Od pokolenia które powoli wymiera. Szanuje takie coś lecz jest to walka z wiatrakami.
A no po to, żeby niektórym gul skoczył...
Po to, żeby ludzie zaczęli myśleć i wyszli z tego homofobicznego zaścianka. Dość proste, prawda?
Co masz na myśli?