Ustawa podpisana przez prezydentkę
Michelle Bachelet podpisała w poniedziałek ustawę, która umożliwi parom jednopłciowym formalizowanie swych związków.
W styczniu ustawę przegłosowała Izba Deputowanych: za było 86, przeciwko 23 deputowanych. Ustawa wejdzie w życie za sześc miesięcy i da parom jednopłciowym wiele praw, które mają małżeństwa: m.in. dziedziczenie, dopisanie partnera/partnerki do ubezpieczenia, czy świadczenia emerytalne.
Michelle Bachelet w 2013 roku wygrała wybory prezydenckie w Chile, zdobywając 62 proc. poparcia. Bachelet, która już była prezydentką w latach 2006-2010 (chilijska konstytucja zakazuje możliwości pełnienia funkcji prezydenta dwie kadencje z rzędu) – w kampanii wyborczej zapowiadała szereg reform: m.in. równość małżeńską. W lutym Bachelet powiedziała, że nie będzie bronić konstytucyjnego zakazu małżeństw jednopłciowych i adopcji (wprowadzonego w 2011 roku). Także jest szansa, że Chile dołączy jeszcze do Urugwaju i Argentyny i stanie się kolejnym krajem w Ameryce Południowej z równością małżeńską.
Przypomnijmy, że Chilijczycy są bardzo konserwatywni: rozwody są tam legalne dopiero od 2004 roku. W ostatnich latach dużo jednak mówiło się o przeciwdziałaniu dyskryminacji (po głośnym morderstwie geja), prawach LGBT i aborcji, która jest w Chile zakazana. Temat aborcji zwłaszcza zagościł w debacie publicznej po wstrząsającej historii 11-latki, która zaszła w ciąże po gwałcie dokonanym przez partnera matki.
(md)
http://www.globalpensionindex.com/overall-index-results/
http://www.palgrave-journals.com/pm/journal/v12/n2/fig_t(...)re-title
http://www.tradingeconomics.com/chile/wages
http://www.tradingeconomics.com/chile/unemployment-rate
Latem Santiago pełne jest różnorodności. Nigdy wcześniej nie widziałem tylu par męsko-męskich, które przewijały się przez ulice tego miasta w atmosferze powszechnej akceptacji. Zdarzały się komentujące spojrzenia, ale tylko ze strony turystów. Natomiast mieszkańcy zdawali się być oswojeni z takim stanem rzeczy.
"Biedny kraj" który z zadupia przeistoczył się w najbogatsze państwo na swoim kontynencie :D :D LOL.
Ciekaw jestem do kogo należy chilijski majątek i złoża naturalne. Ciekaw jestem, kto jest beneficjentem tego wzrostu, bo jak na razie rząd musi dopłacać do emerytur milionom ludzi, którzy z powodu zawirowań ekonomicznych nie zdołali zgromadzić kapitału. Zachęcam do szczegółowego zapoznania się ze skutkami rewolucji firmowanej przez CIA i Miltona Friedmana. Pinochet uratował kraj od całkowitej zapaści ekonomicznej spowodowanej reformami szkoły chicagowskiej tylko dlatego, że mimo podszeptów swoich doradców nie sprywatyzował niezwykle dochodowego przemysłu wydobycia miedzi.
"Biedny kraj" który z zadupia przeistoczył się w najbogatsze państwo na swoim kontynencie :D :D LOL.
Ło kierwa, czy właśnie nazwałeś najbogatszy kraj Ameryki Południowej z PKB per capita PPP takim samym jak w PL i rozwijającym się w tempie nawet 10% rocznie "krajem trzeciego świata"?
Warto napomknąć, że przy słynnym uwięzieniu górników pod ziemią- w dniach, w których wydobywano tych panów na powierzchnię ziemi- na ziemi czekały na nich i żony... i kochanki :)
Nie ma znaczenia USA, Polska, czy Lesoto. Wszystkie te kraje są równe, każdy z obywateli tych krajów jest równy, każdy człowiek jest równy.
Przestańmy czuć się gorszymi od jednych a lepszymi od drugich. Lepiej czuć się sobą i przestać się porównywać.