Wzruszający filmik do rodziców ludzi LGBT i społecznościowa kampania z parami gejów i lesbijek - w ostatnim czasie dzieje się w Chinach!
Już ponad 100 milionów odsłon ma przygotowany przez PFLAG China (rodzice oraz przyjaciele gejów i lesbijek) filmik, namawiający rodziny z dziećmi LGBT do kontaktu i spotkań. Opowiadający o młodym geju, który po kilku latach odnawia kontakt z rodzicami spot, zatytułowany jest "Powrót do domu".
W tym tygodniu Chińczycy będą świętować z powodu Nowego Roku - najważniejszego chińskiego święta, okazji do rodzinnych spotkań i tradycyjnej kolacji.
MIŁOŚĆ TO NIE WYBÓR - taki tytuł nosi nowa kampania społecznościowa, która ma przekonać chińskie społeczeństwo do ludzi LGBT. Organizatorzy akcji zwracają uwagę, że z powodu cenzury trudno jest dotrzeć z pozytywnym komunikatem o gejach i lesbijkach do Chińczyków. Z drugiej strony chińska społeczność LGBT żyje w strachu i boi się ujawnić. "Miłość to nie wybór. Nie wybraliśmy bycia homoseksualistami. Po prostu jesteśmy. Na szczęście świat jest na tyle duży, że jest miejsce dla nas wszystkich" - przekonuje kampania, którą ilustrują zdjęcia jednopłciowych par.
Homoseksualność zdepenalizowano w Chinach w 1997 roku, w 2001 roku skreślono ją z listy chorób. Chińczycy w dużej części nadal jednak uważają gejów i lesbijki za ludzi chorych.
(md)
Ah, zabawne.
bombadil:
No oczywiście. Bo żeby się na jakiś temat wypowiedzieć, trzeba być wybitnym specjalistą, zajmującym się danym tematem całe życie. Ujmę to tak, nie muszę być lekarzem by stwierdzić że mam gorączkę.
bombadil:
Mogę rzucać cytatami polskich polityków i ocenić ile z nich w jakikolwiek sposób odnosi się do rzeczywistości. A wracając do Chin, cóż, reformy Jianga Zemina pokazują jak bardzo walczą w tym kraju z kapitalizmem który przecież jest zagrożeniem dla jakże wspaniałego socjalizmu.
bombadil:
Nie zmieniło się nic... no faktycznie, oprócz tego, że ten kraj jest obecnie obok bankrutujących Stanów największą gospodarką na świecie.
bombadil:
NSDAP i Hitler zostali wybrani demokratycznie przypominam. Wywołali największy konflikt zbrojny w historii? Wywołali. Rozumiem że demokratyczne USA przypadkowo wywołało wojnę na Bliskim Wschodzie, która trwa do dziś?
bombadil:
Demokracja to system, w którym większość rządzi mniejszością. Dziś wygląda to ciekawiej, gdyż mniejszość potrafi dyktować większości jak ma rządzić. Około 70% polskiego społeczeństwa chce powrotu kary śmierci w naszym kraju. Czy kogoś to obchodzi?
bombadil:
No tak, bo przecież tam gdzie nie ma demokracji tam jest totalitaryzm, faszyzm i nazizm.
bombadil:
Wolę być już chyba baranem, niż bezmyślną owieczką, jak Ty.
Marny z Ciebie szampon, bo gdy czytam co piszesz to łysieję. Ty jak widać, jesteś wybitnym specjalistą zajmującym się polityką i historią Chin, i jako jedyny wiesz o czym piszesz. Tak, wiesz - ale tylko Ty to wiesz.
Hu Jintao, przewodniczący partii komunistycznej w latach 2003-2013 powiedział: "Dziś socjalistyczne Chiny patrzą w przyszłość, stojąc prosto i mocno niczym skała na Wschodzie. Postęp i rozwój Chin w ostatnich 60 latach dowodzi wyraźnie, że tylko socjalizm może ocalić nasz kraj i tylko reformy i otwarcie mogą zapewnić jego rozwój."
Chiny podjęły reformy, które wedle idei mają usprawnić system gospodarczy, jednakowo prowadzić kraj w stronę komunizmu. Być może wydaje się to odstępstwem od marksizmu, ale w samym meritum tak nie jest. Chiny są komunistyczne, rządzi nimi niepodzielnie partia, która kontynuuje swoje zamierzenia od pół wieku i władzy nie zamierza oddać. A każdy większy bunt będzie gasiła przemocą. Kiedy rozpadł się blok państw komunistycznych, w Chinach nie zmieniło się nic. A to dlatego, że o ile w innych krajach walki, choć ciężkie, nie były totalne, o tyle w Chinach czołgi rozjeżdżały żywcem protestujących.
Tak, postęp moralny wiąże się ściśle z demokracją. Tam gdzie jest demokracja tam nie ma wojen. W wyniku demokratyzacji państw zmalało zagrożenie konfliktów zbrojnych i to nie mój wymysł, a są to dane naukowe. Demokracja, a przynajmniej system, który nie ubezwłasnowolnia jednostek, szanując i przestrzegając podstawowych wolności i swobód, jest systemem propagującym postęp moralny. Można to udowodnić choćby tym, że tam gdzie demokracji nie ma, ma miejsce wiele wydarzeń, w których łamane są prawa człowieka. Stalinizm w ZSRR, Generał Franko w Hiszpanii, nazizm i komunizm w Niemczech i Włoszech, współczesna "wiosna ludów" w krajach muzułmańskich.
No cóż, chciałeś być mądry, wyszło żeś baran.
To może powiedzieć tylko osoba, która nie ma pojęcia o polityce Chin. Partia komunistyczna Chin jest dzisiaj komunistyczna praktycznie tylko z nazwy.
Proszę się zastanowić, czy to nie dziwne, że w Europie tymi partiami, które chcą wprowadzenia równości małżeńskiej, są właśnie post-komunistyczne bądź socjalistyczne partie - czyli czysto lewicowe? Dlaczego chińska komuna nie jest lewicowa?
ps. Postęp moralny pochodzi od demokracji? Ktoś tu nie ma bladego pojęcia o czym mówi.