Premiera płyty w przyszłym roku
Pamiętacie Steve'a Granda i jego piosenkę "All-American Boy" z gejowskim klipem? Debiutancka płyta będzie miała swoją premierę w przyszłym roku, ale artysta nie zapomina o fanach i dzieli się nową muzyką.
Cały świat usłyszał o Grandzie po premierze utworu "All-American Boy". Utrzymana w popowo-country stylu piosenka jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami z życia piosenkarza. Opowiada o geju, który źle interpretuje sygnały od swojego heteroseksualnego przyjaciela. Razem z przyjaciółką wyjeżdżają na kemping, gdzie spędzają wspólnie czas, ale niestety nie ma happy endu. Grand, którego rodzice wysłali w młodości na terapię reparatywną, sam zakochał się w swoim opiekunie na obozie.
Na początku roku Grand uruchomił na Kickstarterze kampanię na rzecz wydania debiutanckiego albumu. "Nazywajcie mnie optymistą, ale ja naprawdę wierzę, że piosenka, która opowiada o miłości jednego faceta do drugiego, czy o miłości jednej kobiety do drugiej, będzie kiedyś śpiewana przez cały świat" - przekonywał Grand, dodając, że chce robić szczerą muzykę - dlatego nie chce wiązać się z żadnym wydawnictwem. "Chcę, żebyście wy nim byli" - dodawał artysta.
Potrzebną na wydanie albumu sumę Grand uzbierał w ciągu... 17 godzin! Łącznie Grand zebrał ponad 300 tys. dolarów. Album miał mieć swoją premierę po wakacjach, ale muzyk postanowił przenieść ją na nowy rok. Grand nie zapomina jednak o fanach, z którymi podzielił się nową piosenką "Time" i coverem utworu Eltona Johna. O pierwszej artysta powiedział, że jest dla niego "bardzo ważnym utworem", cover natomiast powstał specjalnie dla fanów i dla zabawy. "Dziękuję moim wszystkim fanom za to, że to dzieje się naprawdę i za cierpliwość" - napisał Grand na Facebooku.
(red)
Pozdrawiam :)