Nie wiesz, co to boyleska, a wstydzisz się zapytać? Sądzisz, że burleskowa scena należy tylko do kobiet? Uważasz, że burleska to tylko gorsety, cekiny i wysokie obcasy? W tym show najważniejsze jest to, czego nie widać, ale to, co zobaczycie i tak nie pozwoli Wam zasnąć! Cała skala postrzegania męskości na jednej scenie. Dyskusja nad ciałem, nie słowem. Niebezpieczny Gender w akcji. 24 i 25 października pierwszy w Polsce Boylesque Show w Teatrze Druga Strefa! Mamy wejściówkę do rozdania!
24 i 25 października zapraszamy
do Teatru Druga Strefa na pierwszy w Polsce
Boylesque Show! Start o godzinie 20:00.
O spektaklu rozmawiamy z
Betty Q, która tym razem wcieliła się w rolę choreografki, reżyserki i konferansjerki.
Wstydzę się, ale zapytam - co to boyleska? W oczywisty sposób kojarzy się z burleską, znaną Polakom głównie z filmów takich jak "Moulin Rouge", "Chicago" czy "Burleska" - pełną kobiecości i seksualności. Jest w tej formie sztuki scenicznej miejsce dla Panów?Po pierwsze w "Chicago", "Moulin Rouge" nie znajdziecie burleski, tylko rewię, musical. Podobnie zresztą w "Burlesce", dość niefortunnie tak nazwanej. Z definicją boyleski jest prosto, to burleska, ale w męskiej formie. Nie spodziewajcie się gorsetów, ani pończoch. Dla mnie burleska to forma sceniczna, gdzie ważny jest kostium, ruch, muzyka, narracja i pewien erotyczny twist. Te same definicje można podstawić do boyleski z dopiskiem: wykonywana przez mężczyzn. To jest jak z jamniczkiem, każdy jamnik jest psem, nie każdy pies jamnikiem. Każda boyleska jest burleską, ale nie każda burleska boyleską.
Betty Q poprzez uczestnictwo w jednym z talent show pokazała, że można rozbierać się ze smakiem. Czy odżyła moda na kabaret muzyczny w stylu retro? Nagość wzięta w "sceniczny nawias" to dla niektórych chyba wciąż temat tabu.Mam nadzieję, że nieco odczarowałam to tabu. Myślę, że sama nagość nie jest dla wychowanego z masą negliżu w mediach, na ulicy społeczeństwa problemem. Problem pojawia się gdy nagle (choć w burlesce pełna nagość nigdy nie występuje) ciało jest nienormatywne. Nie pasuje do medialnych wzorców. Nie jest wysokie i chude. Kiedy jest podobne do naszego, i do tego jeszcze się podoba, wtedy rodzi się dysonans poznawczy. Okazuje się, że podoba nam się coś, co nie powinno, bo piękne jest tylko to, co na okładkach Cosmo. A każde ciało jest warte sceny i każde ciało jest fajne!
Kim są performerzy? Jak długo trwało przygotowanie ich do spektaklu? Czy trudno wam było przekonać aktorów do rozbierania się, udało się przełamać tremę?Spektakl powstał bardzo szybko. Narzuciliśmy sobie niezłe tempo zakładając, że musimy stworzyć performerom repertuar od zera. Wystąpią dla was: aktor, recepcjonista, drag queen (ale w zupełnie nowej roli), kulturoznawca, specjalista IT. Niektórzy mają już doświadczenie sceniczne, ale przejście na stronę brokatu było mocną przemianą dla wielu z nich. Sam striptiz nie jest w burlesce celem, a środkiem. Zdjęcie ubrań nie było żadnym problemem, bo każdy z nas robi to codziennie. Większym wyzwaniem jest przygotowanie numeru, który jest spójny narracyjnie, w którym oprócz estetyki jest też sens, przesłanie. Ale chłopaki poradzili sobie świetnie. Teraz szlifujemy numerki.
Czy poza facetami będzie można też zobaczyć kogoś z "załogi" Betty Q?Przede wszystkim mnie. Pokażę numerek i poprowadzę całe show. To nie jest projekt Betty Q & Crew, a Betty Q & Teatr Druga Strefa!
W burlesce dużą rolę odgrywa strój. Kto przygotował Wam kostiumy i czego możemy się spodziewać na scenie?W burlesce całą kreacją zajmuje się sam performer. Make up, kostiumy, scenografia i inne elementy show są najczęściej wytworem samych performerów. Podobnie będzie i w tym przypadku. Choć przyznam, że jedna z moich kreacji, która właśnie się szyje nie będzie wykonana przeze mnie, choć jest mojego projektu.
Polska to obecnie kraj, w którym szaleje "potwór gender" Czy nie obawiacie się reakcji na Wasze show? Albo też inaczej: na jaką reakcję liczycie?Przede wszystkim chcemy, żeby widzowie doznali wrażeń estetycznych, bo burleska ma być ładna! Poza tym wierzymy, że część widzów dozna procesu myślowego o wizerunku ciała w kulturze, o tym co to jest ciało idealne i jak w te tematy wpisuje się ciało męskie. Co do potwora... Również burleska wykonywana przez kobiety jest genderowo nieoczywista. Striptiz i ultrakobiecość są tu traktowane nieoczywiście i subwersywnie. Siedzi w tym wbrew pozorom dużo queeru. Podobnie w boylesce. Ale pamiętajmy, że boyleska nie jest z założenia crossdressingowa. Oczywiście nie mogę przewidzieć reakcji widowni w 100%, ale wierze, że dobra rozrywka, a to mogę widzom zapewnić, zawsze się obroni.
Portal Queer.pl objął wydarzenie swym patronatem.
KONKURS!Mamy dla Was jedno, podwójne zaproszenie na spektakl 25.10.2014.
Tym razem zachęcamy do zabawy - czym jest dla Was burleska i boyleska? Zróbcie szybkie zdjęcie (telefonem) i pochwalcie się nim w mediach społecznościowych (albo tu w komentarzu). Nie zapomnijcie o hashtagu #boylesque! Liczymy na Waszą kreatywność. Zdjęcia możecie też wrzucać na naszą
stronę facebookową,
Instagram oraz zaczepić nas na
Twitterze. Najciekawsze zdjęcie wybierze m.in. sama Betty Q!
Na zdjęcia czekamy do środy, 22.10.2014 roku.
(at)
Jeden występ to nie boyleska!
Dla mnie to jest świadome wprowadzanie w błąd które ma na celu przypisanie sobie kolejnego tytułu np " Matki polskiej bojleski" dodam ze to nie pierwszy taki przypisany bezpodstawnie tytuł tej pani.
Redakcję pytam też, czy nie powinni weryfikować informacji i to w samym nagłówku i pokosić się o rzetelne informowanie czytelników?
Widzę, że Pin Up Candy działa. Samozwańcza "Królowa burleski" i "Światowa gwiazda" jakoś zwykle zapomina wspomnieć, że nie jest pierwszą performerką burleski w Polsce, tylko byłą uczennicą Betty Q i byłą członkinią Crew. Nie ma w tym nic złego - odłączyła się i teraz stworzyła własną markę. Powinszować. Ale niech teraz anonimowo nie zarzuca kłamstwa Betty, gdy sama mija się z prawdą... To smutne, gdy dwie performerki nie potrafią się dogadać i jedna drugiej dogryza. Nie musicie się kochać, ani nawet ze sobą blisko współpracować, ale nie podkładajcie sobie świni w tak brzydki sposób - to szkodzi i jednej i drugiej...
P.S. Jimmy Bottle występuje w burlesce lub, być może boylesce, ale jeden numer nie czyni z niego performera. Niech zrobić coś poza "cyrkowym strongmenem" bo to jest już mocno zwietrzałe.
Dla mnie to jest świadome wprowadzanie w błąd które ma na celu przypisanie sobie kolejnego tytułu np " Matki polskiej bojleski" dodam ze to nie pierwszy taki przypisany bezpodstawnie tytuł tej pani.
Redakcję pytam też, czy nie powinni weryfikować informacji i to w samym nagłówku i pokosić się o rzetelne informowanie czytelników?