Niezwykle popularna w USA brytyjska gwiazda chrześcijańskiej muzyki, Vicky Beeching, ujawniła się w rozmowie z "The Independent". "Jezus uczył otwarcia, inkluzywności i miłości. Jestem pewna, że Bóg mnie kocha za to jaka jestem i mam ogromną potrzebę komunikowania się z młodymi ludźmi. Gdy myślę o sobie, tej płaczącej na dywanie 13-latce, chcę pomóc wszystkim w podobnej sytuacji, by nie musieli przechodzić przez to co ja. Możesz być sobą" - powiedziała Beeching w wywiadzie dla brytyjskiej gazety.
It’s taken all my courage, and all these years, for me to finally do this interview: http://t.co/BKEkAuCEWS
— Vicky Beeching (@vickybeeching) sierpień 13, 2014
Środa, 27.06.2018 Serce Boga pęka z powodu tego, jak niektórzy chrześcijanie traktują LGBTQ
Poniedziałek, 16.02.2015 Jennifer Knapp o chrześcijanach LGBT
Piątek, 21.11.2014 Herndon, Gilman: kolejne coming outy w świecie country
Środa, 14.12.2011 Najważniejsze cytaty LGBT w 2011
Czwartek, 18.01.2024 Billie Joe Armstrong z Greenday wspiera osoby trans. Na ich nowym albumie znalazł się queerowy hymn
Z drugiej strony wiara często daje siłę ,więc pomogła jej przez to piekło przejść .
Bardzo dobrze to sformułowała :
"...
Nauczanie Kościoła sprawiło, że żyłam we wstydzie, izolacji i bólu przez te wszystkie lata
..."
To kościół nie wiara ,tworzą tyle zła i cierpienia.
Może właśnie ta pani jest takim minimalnym, niesformalizowanym odłamem? (: Tak czy siak, gratuluję odwagi, bo bądźmy szczerzy - za to wyznanie ona może stracić dosłownie wszystko, pozycję, którą sobie wypracowała, możliwe, że rodzinę.
Czy te dwa zbiory elementów są jakoś rozdzielne? :P
Denerwuje mnie nadawanie sobie metki "homoś". A potem dziwienie się, że inni mają cię za coś gorszego.
Ja nadałem sobie taką metkę? Ja nawet nie używam takiego słowa.
Czy te dwa zbiory elementów są jakoś rozdzielne? :P
Denerwuje mnie nadawanie sobie metki "homoś". A potem dziwienie się, że inni mają cię za coś gorszego.
Ale dlaczego muszą ich oceniać? Siebie nawzajem nie oceniają pod tym względem, to po pietruchę mają oceniać innych? Czy naprawdę nie można ich/nas widzieć jako ludzi, tylko "homoseksualistów"?
Czy te dwa zbiory elementów są jakoś rozdzielne? :P
Ale dlaczego muszą ich oceniać? Siebie nawzajem nie oceniają pod tym względem, to po pietruchę mają oceniać innych? Czy naprawdę nie można ich/nas widzieć jako ludzi, tylko "homoseksualistów"?
Moim zdaniem większość religii ma pozytywne założenia .Problem jest w interpretacji tego co jest zawarte w tych Świętych Księgach . Ci którzy właściwie interpretują zasady religijne , to z ich działania wynika coś dobrego a ci którzy niby z powodów religijnych dopuszczają się jakiejś przemocy , to z religią nie mają wiele wspólnego . W takim przypadku religia jest przeważnie pretekstem a chodzi zazwyczaj o władzę i pieniądze .