Michael Sam przełamał tabu – stał się pierwszym ujawnionym gejem w amerykańskiej lidze futbolowej NFL. "Zawsze będę wspierał równość. Ale moja praca to skupienie się na sporcie i pomoc drużynie w zdobyciu mistrzostwa. Bycie gejem, lesbijką, hetero, czarnym, białym jest ok. Jest ok czuć się wygodnie we własnej skórze" – powiedział Sam na pierwszej konferencji prasowej po drafcie – już jako zawodnik St Louis Rams.
24-letni Michael Sam jest jednym z najlepiej zapowiadających się futbolistów młodego pokolenia, gwiazdą uniwersyteckiej drużyny Missouri Tigers i
najlepszym obrońcą w 2013 roku w Konferencji Południowo-Wschodniej. Komentatorzy już od dawna zapowiadali, że Sam miał prawie pewne szanse na znalezienie się w tym roku w jednej z drużyn w NFL.
W lutym sportowiec ujawnił się w rozmowie z ESPN, a coming outu pogratulowała mu sama Michelle Obama.
Przełamanie tabu nie było jednak takie proste i oczywiste. W sobotę Michael został wybrany w ostatniej rundzie draftu – i dopiero jako 249 zawodnik. Sportowiec przyznał, że biorąc pod uwagę jego osiągnięcia – powinien zostać wybrany w przynajmniej trzeciej rundzie.
Futbolista i tak rozpłakał się z emocji, a scena, gdy
całuje i przytula swojego chłopaka, gdy dowiaduje się, że jednak został wybrany, pewnie przejdzie już do historii amerykańskiej telewizji.
"Jestem zdeterminowany do bycia najlepszym. Zamierzam ciężko trenować i pomóc drużynie" – mówił na konferencji prasowej, już jako zawodnik St Louis Rams. "Zawsze będę wspierał równość. Ale moja praca to skupienie się na sporcie i pomoc drużynie w zdobyciu mistrzostwa. Bycie gejem, lesbijką, hetero, czarnym, białym jest ok. Jest ok czuć się wygodnie we własnej skórze. Chcę realizować swoje marzenia. Jeżeli mogę zainspirować innych, jestem z wami. Jeżeli ktoś się was wyrzeknie, za bycie gejem lub lesbijką, bądźcie moją rodziną. Przywitam was z otwartymi ramionami" – dodawał Michael.
Odwagę menadżerów drużyny z St Louis pochwaliła m.in Ellen DeGeneres na Twitterze.
Nie zabrakło gratulacji także od innych gwiazd:
Pojawiła się i krytyka, zwłaszcza z powodu pocałunku Sama i jego chłopaka. "Ludzie nie są przyzwyczajeni do widoku dwóch całujących się kobiet, czy mężczyzn. Patrząc na niektóre reakcje po pocałunku Sama zastanawiam się co oni sobie myślą? Że niby co my robimy w związkach? Gramy w warcaby? (to czasem także). Ciągle widzimy całujące się pary różnopłciowe, w telewizji, w magazynach, w filmach, w Internecie. Wiele osób, które mówi o sobie, że są pro-LGBT mają trudności z patrzeniem na całujące się pary jednopłciowe, podobnie jak w przeszłości wiele osób, które popierały mieszane rasowo małżeństwa, miały trudności z patrzeniem na całujące się takie pary (a niektórzy wciąż mają z tym problem). A tu mamy czarnego geja i białego geja, którzy się całują" – napisał w "Huffington Post" jeden z jego redaktorów, Michelangelo Signorile, i zaapelował do czytelników i czytelniczek, by wstawiali na Facebooku zdjęcia jednopłciowych pocałunków.
Na koniec – humorystyczna odpowiedź na homofobiczne komentarze w NFL,
o czym już trochę u nas pisaliśmy:(md)
nie, amerykanie po prostu nie maja problemu z okazywaniem emocji, nie wstydzą się ich. Jak jestem amerykanofobem to to akurat bardzo w nich lubię.
Swoją drogą, zanim obejrzałam film myślałam, że będą panowie się pochłaniać, a to tylko kilka całusów radości było. No przepraszam bardzo, ale całujący się Breżniew z Gierkiem byli bardziej namiętni.
A tak à propos wcześniejszych komentarzy to zaznaczę tylko, że uczucia które wyraził Sam poprzez choćby płacz są uzasadnione nawet bardzo i nie ma w tym nic patetycznego. Gdybyście byli o krok od życiowej szansy i marzenia, a wisiałoby ono na włosku, powoli tracilibyście nadzieję i dowiedzielibyście się, że jednak się ziściło to nie wierzę że nie okazywalibyście emocji, a to jakie one są wyrażane to już indywidualna sprawa każdego człowieka :P