18 maja ulicami Krakowa po raz kolejny przejdzie Marsz Równości, w tym roku pod hasłem „Wszyscy jesteśmy homo”. Marsz będzie kulminacyjnym punktem piątej już odsłony festiwalu Queerowy Maj, który rozpocznie się 14 maja a zakończy 19. Przez sześć dni mieszkanki i mieszkańcy Krakowa będą mieli okazję wziąć udział m.in. w debatach, spotkaniach, warsztatach, wykładach, pokazach filmowych, imprezach, wystawach oraz w tęczowym pikniku na Błoniach.
Krakowski Marsz Równości jest największą, zaraz po warszawskiej Paradzie, polityczną manifestacją w Polsce. Co roku ok. tysiąca osób przechodzi w głośnym i kolorowym marszu i przypomina mieszkankom i mieszkańcom miasta o swoim istnieniu oraz o ważnych dla społeczności LGBTQ (lesbijki, geje, ludzie biseksualni, transpłciowi oraz queer) kwestiach, takich jak
związki partnerskie, edukacja seksualna w szkołach, penalizacja mowy nienawiści. W tym roku organizatorzy i organizatorki przede wszystkim chcą pokazać swój sprzeciw wobec
homofobicznego dyskursu w przestrzeni publicznej. „Wszyscy jesteśmy homo – bo wszyscy jesteśmy ludźmi i wszystkim nam bez względu na seksualność i płciowość, pochodzenie etniczne, wiek, niepełnosprawności, wyznanie lub bezwyznaniowość czy status materialny przynależne są prawa człowieka! Wszyscy jesteśmy homo – bo wszyscy bywamy homofobami. Nikt z nas nie rodzi się z uprzedzeniami - nabywamy je w szkole, w rodzinie, w miejscu pracy, na ulicy. Wymagamy od siebie, by walczyć z własnymi uprzedzeniami, ze względu na różne przesłanki. Domagamy się edukacji antydyskryminacyjnej, by nie tylko mieć świadomość uprzedzeń, ale także móc je przezwyciężać. Wszyscy jesteśmy homo, bo sytuacja osób LGBT nie dotyczy tylko tej społeczności, ale odnosi się do całego społeczeństwa. Nasze problemy, trudności, doświadczenia dotykają naszych bliskich, znajomych, koleżanek i kolegów” – czytamy w tegorocznym manifeście.
Marsz Równości ruszy z Placu Wolnica (godz. 13.00) w sobotę, 18 maja.Złość jest także głównym tematem wystawy, która otworzy festiwal Queerowy Maj (14. maja, wtorek, godz. 18.00, Bunkier Sztuki). Całkowicie otwarta, oddolna i niecenzurowana inicjatywa to mozaika różnych emocji oraz efekt społecznych kosztów medialnych wypowiedzi polityków i innych osób publicznych w kwestii praw osób LGBT. „Wystawa jest pewnego rodzaju eksperymentem. Składają się na nią różne prace – od fotografii przez wideo do utworów muzycznych lub instalacji. Przyświecają im różne idee lokujące przyczyny wyrażanych emocji w różnych przestrzeniach. Różne są także osoby, które przesłały swoje prace i pomysły – od tych, które nie chciały ujawnić swojej tożsamości (np. ze względu na strach przed potencjalną homofobią) po osoby publiczne i znane w całej Polsce” – opowiadają organizatorki wystawy, Miasto Ujawnione. Po Marszu Równości – debata w Miejscu (ul. Estery 1) o złości z uczestnikami i uczestniczkami Marszu.
Co jeszcze w programie festiwalu Queerowy Maj? Spotkanie z matkami ludzi LGBTQ, pokazy filmów „United in Anger” i m.in. „Call me Kuchu”, wykłady i dyskusje w JCC, warsztaty z bezpieczniejszego seksu, Klub Queer.pl w klubokawiarni sibro z Krystianem Legierskim i Lalką Podobińską o małżeństwach jednopłciowych i adopcji, słuchowisko Bagażu Podręcznego oraz wiele innych wydarzeń.
"Oto gej, lesbijka, osoba transpłciowa, biseksualna, heteroseksualna. Oto kobieta, mężczyzna, osoba młoda, czy dojrzała. Oto człowiek. Poniżany, zastraszony, dyskryminowany, sfrustrowany. Hasło, które dla wielu osób może wydawać się kontrowersyjne, nie ma na celu jednak dzielić, a łączyć właśnie. W świecie pełnym etykietek (jakże czasem potrzebnych i pomocnych) zapominamy o tej najważniejszej - że wszyscy jesteśmy ludźmi. Domagamy się poszanowania naszych praw, niezależnie od tego jacy i jakie jesteśmy" - mówią o tegorocznym haśle festiwalu - Ecce Homo - jego organizatorzy.
Szczegółowy program piątej odsłony festiwalu Queerowy Maj.
Marsz Równości - wydarzenie na Facebooku
Queerowy Maj na Facebooku
Portal Queer.pl objął wydarzenie patronatem
Ja kiedyś widziałem dwóch murzynów takich potężnych całujących się na ulicy w Sidni. Też byłem w max szoku i pamiętam to do dziś.
Biorąc pod uwagę, że młody to już nie jestem, nauczyłem się dawno w życiu tolerancji i akceptacji. Toleruję wszystko co nie krzywdzi innych a akceptuję wszystko co jest zbieżne z moim światopoglądem.
Np. rypanie się na maxa. Dark rumy, plaże - mamy w Warszawie fajną plażę na Wawrze, gdzie przychodzi kilkaset osób hetero i homo i gdzie w krzakach się dymają - ja to w pełni akceptuję. Bo ludziom to sprawia przyjemność.
I nie ma to związku ze mną.
Ale np. gdybym poszedł z kimś bliskim do klubu i tego mojego bliskiego wyrwałby jakiś cwaniak klubowy i wyrypał go w kiblu to miałbym bardzo trudno nie stracić szacunku i sympatii dla tego bliskiego. Jak nie widzę to ok ale gdyby to było przy mnie to przeszkadzałoby mi to. Ale na to jest sposób - nie negować takich zachowań u nich ale nie chodzić z nimi tam gdzie mogliby się rypać.
No a do tego, to ja uwielbiam wszystko co homo. Więc, żeby coś homo mi się nie podobało to trzeba się postarać mocno-))))
Chcesz iść na paradę i uważasz to za swój sposób to idź ale nie narzucaj tego pozostałym. Inni jak mi żyje się w tym kraju dobrze i nie szukają wrażeń, także nie oceniaj nas bo może robimy coś w innym kierunku i to w cale nie jest małostkowość a wolny wybór.
1. Obrzydliwe, jak można, co za zezwierzecenie, moja noga tam nigdy nie postanie - postawa nietolerancyjna
2. Nie no ok niech sie rypia ale to chore - postawa nietolerancyjna
3. No niezle niezle hehegege można sobie poglądac porno na żywo chociaż hehege niech sie chłopaki bzykaja ile chcą - postawa tolerancyjna
Z tej trzeciej postawy nie wynika ze ktos chce w tym wziąć udział bo w tolerancji czy akceptacji nie chodzi o to ze jeśli czegoś nie potępiam to znaczy ze sam to robię pub robiłbym ale o to ze uważam coś za dobre dla innych i chce aby to mieli i z tego korzystali.
Za to jak najbardziej popieram wystawy, warsztaty, programy TV, kinomatografię i tego typu rozwiązania.... bywa to dość ciekawe i w jakiś sposób nie narzuca się tego ludziom, którzy tego nie chcą. Wywołuje to jednak dyskusje między ludźmi i wyrażanie ich opinii. U mnie na uczelni podczas socjologi czy psychologi były poruszane takie tematy i każdy miał swoje 5 min na wypowiedzenie własnej opinii. Bardzo fajna sprawa.
Tak się wtrącę niegrzecznie ale są już liczne Festiwale Kultury np. Niemieckiej czy Żydowskiej więc można uznać to za swoistego rodzaju paradę ;)