„Marzeniem moim jest, by demokracja odzwierciedlała przekrój społeczeństwa. I ta grupa, która była, jest i będzie, powinna uporządkować swoje rozwiązania, ale pamiętać o swojej wielkości” – mówił o swoich słowach o getcie dla homoseksualistów w Sejmie Lech Wałęsa. Były prezydent był wczoraj gościem w programie Tomasza Lisa.
Noblista nazwał swoją wypowiedź „potknięciem i nieścisłością”. Tomasz Lis przypominał Lechowi Wałęsie, że walczył o to, żeby grupa, która w stanie wojennym też stanowiła mniejszość – miała swoją reprezentację w Sejmie. „O to mnie też chodzi i życzę im tego i będę wspierał i pomagał, ale jestem przeciwny, by ostentacyjnie pokazywać to wszystko, by demonstrować. Oni są mniejszością i nie mogą większości narzucać swoich pomysłów” – mówił Wałęsa. Prezydent dodał, że „im się należy i dobrze, że walczą”, ale ową walkę nazwał „terroryzowaniem”. „Jestem może starej daty, ale nie potrafię mojemu wnukowi wytłumaczyć dlaczego oni to robią, dlaczego idzie przede mną dwóch mężczyzn i robi pieszczoty”. Wałęsa stwierdził, że to niewychowawcze i niepatriotyczne – „gdyby większość przeszła na ich stronę to nie miałby nas kto pochować, nie mówiąc już o emeryturach” – mówił były prezydent. Wałęsa dodał też, że rozmawia z młodymi ludźmi i większość ma takie poglądy jak on, ale potem „się wymiguje”.
„Przegrałem wszystko”Wałęsa powiedział redaktorowi Lisowi, że „przegrał wszystko”. Politykę, uwłaszczenie Polaków, stocznię - „Nie o taką Polskę walczyłem” – mówił były prezydent, żaląc się, że „nie mieści się w głowie”, że teraz jest jeszcze oskarżany o homofobię. „Demokracja powinna rozwiązywać problemy, a nie uprawiać zastępczą politykę, walczyłem o wolność i pluralizm dla tych małych grup – i ja mam się tłumaczyć?” – powiedział Wałęsa. „Piłsudski popełnił błąd i Wałęsa popełnił błąd – uwierzyliśmy w demokrację i że demokracja będzie rozwiązywać problemy” – mówił były prezydent.
W poniedziałek „Rzeczpospolita” opublikowała wyniki najnowszego sondażu Homo Homini, z którego wynika, że 59 proc. Polaków nie zgadza się ze słowami Lecha Wałęsy o getcie dla homoseksualistów w Sejmie, a 31 proc. myśli podobnie jak były prezydent. W grupie 59 proc. nie zgadzających się z wypowiedzią Wałęsy - 38 proc. badanych nie zgadza się zdecydowanie, 21 proc. zaś deklaruje umiarkowany sprzeciw. W grupie zwolenników byłego prezydenta - na 31 proc. zdecydowanie poparło go 13 proc., 18 proc. zaś zadeklarowało, że raczej go popiera.
Powtórka programu „Tomasz Lis na żywo” (33 minuta programu).(md)
Gdyby Ci ludzie mogli żyć normalnie , byłoby inaczej.
On nazywa to terroryzowaniem? A zarówno lesbijki i geje nie są czasami terroryzowani przez społeczeństwo? rzucanie wulgarnych słów w ich stronę itd.. To jest brak tolerancji. Zarówno geje i lesbijki moim zdaniem tej tolerancji mają o wiele więcej.
Co dla bardziej kumatego osobnika stanowi jasny przekaz:oficjalnie nie jestem homofobem,ale lepiej żeby mi nie wchodzili w drogę i nie gorszyli moich wnuków.
Jest też druga strona medalu. Spójrzmy na karnawał w Rio. Tam "epatowanie" gołym ciałem i piórkami w 4 literach jest chyba jeszcze większe niż na paradach. I nikt się nie oburza. Parady są raz do roku, to też pewna forma karnawału."
Parad niech i będzie 100 w ciągu roku. Mamy pokazywać problemy a nie goliznę, niestosowne wyuzdane zachowanie, bo wtedy trudno się dziwić, że mają nas za jakieś zwierzęta, które robią jedno . Mamy pokazywać nasze problemy, właściwie niewiele się pomylę, jak sprowadzę ja ogólnie do problemów prawnych. Co my chcemy pokazać? gołą dupę w piórkach czy np to, że jak moja pranerka choruje i jest w szpitalu to nie mogę dowiedzieć się, co z nią? Co jest ważniejsze? Karnawał? Od imprez są kluby, tudzież domówki. Polska to nie Rio. Też nie o to chodzi by parady przypominały korowód pogrzebowy, ale by były pozytywne, kulturalne, przedstawiające nasze problemy.
Stawianie po jednej stronie karnawału w Rio a po drugiej stronie walki o podstawowe prawa przynależne każdemu człowiekowi żyjącemu w demokratycznym i wolnym państwie prawnym jest co najmniej niestosowne-żeby nie napisać dziecinne.
Karnawał w Rio to karnawał radości,zabawy-Brazylijczycy czekają na to wydarzenie cały rok i chcą go przeżyć jak najintensywniej.
To jest kultura machizmu i kultu pięknego ciała.
Natomiast walkę środowiska LGBT o podstawowe prawa i walkę z dyskryminacją nie można nijak porównać do brazylijskiego święta radości.
Jeśli będziemy stosować takie porównania to nie dziwmy się potem,że nie jesteśmy traktowani poważnie i nie ma woli politycznej do rozmów o tychże prawach.
to co - tworzymy partyjkę? ;)
dajcie jakieś konkrety i jestem dostępna od zaraz :D
w takim razie, ostrożnie licząc,
3% z 460 daje ... prawie 14 posłów.
a taka solidarna polska ma 17.
więc całkiem pokaźną grupą byśmy byli.
to co - tworzymy partyjkę? ;)
Zjedzą nas. Może jesteśmy jakimiś 5% ale rozcapierzonym po całym kraju!! Możemy liczyć na łaskawość wiodących partii, które umieściłyby więcej ludzi LGBT na szczytach listy. Zawsze i wszędzie można liczyć na Ruch Palikota i SLD, ewentualnie PO. Ludzie to wezmą. Chociaż można by wysłać do PiS kogoś, kto oficjalnie nie ,,wyszedł z szafy". Byłyby jaja, jakby się dostał i ujawnił swoją tożsamość. Zdjęcie miny prezesa- bezcenne.