Rasistowski i homofobiczny manifest kibiców
Największe stowarzyszenie kibiców drużyny piłkarskiej Zenit Petersburg opublikowało manifest, w którym wzywają szefostwo klubu do nie zatrudniania m.in. czarnoskórych i homoseksualnych piłkarzy. "Nie jesteśmy rasistami, ale brak czarnych piłkarzy w drużynie jest ważnym elementem tradycji i tożsamości Zenitu". Kibice napisali też, że są przeciwko włączaniu w drużynę "przedstawicieli mniejszości seksualnych". "Nasi piłkarze dostają się do drużyny nie z powodu swojego pochodzenia czy koloru skóry, ale ze względu na umiejętności. Polityka klubu opiera się na rozwoju i integracji społecznej w świecie piłki nożnej i nie popieramy archaicznych poglądów" - odpowiedzieli kibicom działacze klubu.
Zenit jest jedną z czołowych drużyn piłkarskich w Rosji, występującą m.in. w Lidze Mistrzów (w tym sezonie odpadli w fazie grupowej, pokonując jednak po drodze m.in. AC Milan). Warto dodać, że także bogatą - sponsorem klubu jest Gazprom. Właściciele Zenita chętnie zatem kupują piłkarzy m.in. w Ameryce Południowej - co też bardzo nie spodobało się kibicom. Media donoszą, że w ostatnim roku kilku czołowych czarnoskórych graczy nie podpisało z Zenitem kontaktu, albowiem kibice grozili im śmiercią. "Chcemy graczy tylko z naszych bratnich słowiańskich narodów, jak Ukraina czy Białoruś, jak i z krajów bałtyckich i Skandynawii. Mamy z tymi narodami taką samą mentalność oraz historyczne i kulturowe zaplecze" - czytamy w opublikowanym wczoraj manifeście.
Na oficjalnej stronie klubu szybko pojawiły się dwa wywiady: z trenerem Luciano Spallettim i Dietmarem Beiersdorferem, byłym reprezentantem Niemiec i obecnie dyrektorem sportowym Zenitu. Wywiady ogólnikowo dotyczyły przyszłych transferów. Rozmowa ze Spallettim zaczyna się jednak od pytania: czym jest dla niego tolerancja. "Tolerancja dla mnie jest przede wszystkim umiejętnością zrozumienia i zaakceptowania różnic. Więcej, bycie tolerancyjnym oznacza, że walczysz z każdym objawem głupoty" - powiedział trener Zenitu, dodając, że jego zdaniem Petersburg jest otwartym i wielokulturowym miastem. Przypomnijmy: od zeszłego roku pod pozorem ochrony nieletnich w mieście obowiązuje "zakaz homoseksualnej propagandy".
(md)
Poza spora iloscia ladnych towarkow to nie warto. Bo wyglada to tak - gra sobie legia a zyleta cos tam ciagle skanduje, legia ma okazje bramkowa, ale zyleta niewzruszona nadal skanduje po swojemu, legia schrzania okazje bramkowa, zyleta kontynuuje swoje snakdowanie..to co robi zyleta ma sie do tego co sie dzieje na boisku jak wol do karety.
no a pozostale sektory.....ludzie tam siedzacy sa skrajnie zaslepienie wlasna druzyna. nikt nie zachwyca sie ladna gra, nieeee, ich interesuje tylko aby faworyzowana druzyna wbila gola...zalosne to jest gdy "goscie" graja bardzo ladne akcje a kibice bucza i rzucaja przeklenstwami....
Poki co to chodzenie na mecze sprowadza sie albo do slepego popierania swoich i gardzenia obcymi niezaleznie od tego jak dobrze graja oraz do spektaklu zylety ktory jest calkowicie oderwany od mecvzu..
Komu to odpowiada? Co to ma wspolnego z pieknem gry..?
Ja lubie patrzec na dobra gre a nawet na zla gre, ale po prostu krytykuje zla gra a zachwycam sie dobra gra i nie ma znaczenia kto gra - poza malym wyjatkiem dla cristiano-))
Nie jestem homofobem, ALE...
Nie jestem czymś tam, ALE...
Bitch, please.
ale jest inna reakcja na lesbijki teg nie moge zrozumiec ale tak to juz jest facect nie wybraza calujacych sie facetow ale kobiety predzej zrozumie