W weekendowym wydaniu "Gazety Wyborczej" pojawiła się
reklama programu "Kilerskie Karaoke" w stacji Eska TV, firmowana twarzą posła Ruchu Palikota, Roberta Biedronia. Poseł tłumaczy nam, że
"nie uczestniczył w reklamie jako model, tylko gość programu", nie wszystkich jednak odpowiedź ta przekonuje, inni przypominają, że to nie pierwszy taki przypadek w historii polskiego parlamentu.
O sprawie doniósł
w serwisie NaTemat.pl Przemysław Pilarski, scenarzysta i stand-upper. "Ja dobrze rozumiem, że Robert Biedroń nie został twarzą produktu w drodze castingu. Że go wciągnęli na afisz, bo on po prostu występuje w tym programie. Sam "Super Express" donosi, że zakończy swój udział z bolącą pupą. Niech mu będzie. Ale czym innym jest boląca pupa w niszowej telewizji, a czym innym - danie twarzy komercyjnej stacji. Nawet niechcący (?). Na litość boga (urojonego) - poseł zostaje posłem nie dlatego, że zaśpiewał piosenkę albo powiedział wierszyk! Tylko dlatego, że ludzie mu zaufali. Powiem jak gej gejowi: chłopie, oni nie chcą ciebie widzieć w reklamach, tylko na mównicy!" - czytamy.
"Nie uczestniczyłem w reklamie jako model (np. otrzymując wynagrodzenie), tylko gość programu (za co jakiegokolwiek wynagrodzenia się nie otrzymuje). Na takich samych zasadach, jak promowane są programy w innych stacjach. Gdy np. jestem gościem w TVN 24 przez kilka, kilkanaście godzin promowana jest zapowiedź o moim uczestnictwie. Ostatnio tak było też np. w przypadku mojej wizyty u Kuby Wojewódzkiego. I tak jest też w przypadku każdej innej osoby występującej w tego typu programach - polityków również" -
mówi Robert Biedroń naszemu portalowi.Czytelnicy NaTemat zwracają uwagę, że w przeszłości w reklamy "uwikłani" byli m.in. Ryszard Czarnecki, Aleksander Kwaśniewski. Politycy - czynni posłowie i posłanki chętnie występują w programach rozrywkowych.
Czy Waszym zdaniem posłowi wypada firmować swoją twarzą program rozrywkowy?(md)
Mam więcej seksu w ciągu miesiąca, niż ty w ciągu roku. A tekst na poziomie średnio błyskotliwego gimnazjalisty.
Dobrej nocy.
Czy może mam się odnieść do tego że... jak to było... wszyscy politycy to świnie ? Ścierwa ? Czy jakich to epitetów użyłes ?
Cham ? Prawda boli ?
Rozumiem "starszy człowieku" ze mam się odnosić do twoich żenujących argumentów ad hitlerum ? Wybacz, nie zniżam się do tego poziomu dyskusji.
Notabene zabawne jest że gołosłowność i brak merytorycznosci zarzuca mi koleś stosujący takie chwyty erystyczne.
Podawaj merytoryczne argumenty na temat a nie tanie chwyty to będzie o czym rozmawiać.
@Agrest
Zanim zaczniesz gadać bzdury 3 po 3 to poczytaj dyskusję wczesniej. Miałem dużo ciekawego do powiedzenia, i nie lubie jak ktoś ciekawą dyskuje sprowadza do parteru. A, i od kiedy uzasadniona krytyka to chamstwo ?
>Jeżeli ktoś nie wie to informuję , że kutura nakazuje atakować czyjeś argumenty a nie kogoś osobiście. Szanujmy się !
Napisał gośc który w swojej wypowiedzi zrobił DOKŁADNIE to samo. LOL.