Chcesz dołączyć do
Queer UW, ale nie jesteś studentem/studentką? Nic straconego. W związku ze zmianą regulaminu Uczelniana Organizacja Studencka Queer UW
umożliwia dołączenie do niej każdej chętnej osobie. "Queer UW ma dopiero rok a na koncie ma już wiele osiągnięć. To wszystko dzięki zaangażowaniu i pozytywnej energii swoich członków i członkiń. Zapraszamy wszystkich do włączenia się do naszej grupy, tym bardziej, że teraz przyłączyć się do nas może każdy" - mówi naszemu portalowi Wojciech Nieścior, członek Queer UW.
Dotychczas do organizacji należeć mogli studenci i doktoranci oraz studentki i doktorantki Uniwersytetu Warszawskiego. Zmiana regulaminu przyjęta przez władze Queer UW daje szansę na udział w pracach także innym osobom.
"Do Queer UW trafiłem przypadkiem. Informację o spotkaniu koła zobaczyłem właśnie na portalu Innastrona.pl. Wpadłem spontanicznie z ciekawości, zobaczyć co tam się dzieje i zostałem do dziś. Teraz staram się aktywnie uczestniczyć w pracach i cieszę się, że mogę zrobić coś dobrego dla osób LGBTQ na naszym Uniwersytecie. Wydaje mi się, że zamiast bezczynnie siedzieć i narzekać, że gejom i lesbijkom nie żyje się w Polsce najlepiej, trzeba wziąć sprawy w swoje ręce i zacząć działać" - mówi Nieścior i zdradza, że obecnie w planach Queer UW jest organizacja uniwersyteckiego Tygodnia Równości.
Wszyscy zainteresowani przyłączeniem się do prac Queer UW proszeni są o
wypełnienie formularza i wysłanie go na adres organizacji. Więcej informacji na
stronie Queer UW.
Celem Queer UW jest "działanie na rzecz rozwoju naukowego studentów i studentek oraz wspieranie i promowanie postawy tolerancji i otwartości wśród studentów". Opiekunem naukowym organizacji jest
dr hab. Jacek Kochanowski, prezesą -
Jej Perfekcyjność. Queer UW
współorganizowało m.in. Tydzień Równości na Ursynowie, konferencje
Strategie Queer oraz
Strategie przeciwdziałania dyskryminacji w szkolnictwie wyższym. Organizacja opublikowała też bardzo ważny
raport z badań nad sytuacją osób LGBTQ studiujących na Uniwersytecie Warszawskim, "Przemilczane, przemilczani".
(md)
Eee... Bolek i Lolek?
A tak serio to jest ważne, kto pierwszy, a kto drugi jest napisany? Jak tak dalej pójdzie, to w Partii Kobiet 50% to będą faceci. A to chyba niezbyt dobry kierunek.
Chcesz - masz. "Romeo i Julia", "Mistrz i Małgorzata", "Dzieje Tristana i Izdoldy"...
To, że brzmi jak zdrobnienie. Mała prezeska.