Tomasz Szypuła, prezes Kampanii Przeciw Homofobii oraz "trójka" na warszawskiej liście Ruchu Palikota oraz
Paweł Jasiński, pełnomocnik Ruchu Palikota ds. Równego Traktowania i kandydat do Sejmu z Olsztyna, zapraszają na zawarcie
symbolicznego ślubu przed Pałacem Ślubów na placu Zamkowym 6 w Warszawie.
Wymyślony przez Szypułę happening ma zwrócić uwagę na potrzebę wprowadzenia instytucji związków partnerskich dla par jedno- oraz różnopłciowych.
"Związki partnerskie gwarantują większą ochronę obojga partnerów oraz dzieci. Dla par jednopłciowych związki partnerskie to jedyna możliwość uregulowania relacji prawnych" - podkreśla Tomasz Szypuła. Dlaczego kandydaci wybrali akurat Pałac Ślubów?
"Pary gejowskie i lesbijskie mają te same emocjonalne i ekonomiczne powody, aby żądać od państwa przyznania im tych samych praw i obowiązków, które przysługują małżeństwom" - mówi Paweł Jasiński. Panowie podkreślają też, że wprowadzenie związków partnerskich pomoże niechętnej gejom i lesbijkom części społeczeństwa w poznaniu i zrozumieniu potrzeb osób homoseksualnych, a w konsekwencji zaowocuje akceptacją ich związków.
"Zadaniem państwa jest zapewnienie wszystkim swoim obywatelom równych praw i szans oraz zapobieganie i zwalczanie dyskryminacji. Umożliwienie przez państwo gejom i lesbijkom rejestrowania związków w sposób analogiczny jak w przypadku związków heteroseksualnych jest niezbędne dla zapewnienia równości i sprawiedliwości społecznej oraz jest konieczne by można było mówić o demokratycznym państwie prawa" - mówi Szypuła, który dzień po symbolicznym ślubie z partyjnym mężem wybiera się do Irlandii na rzeczywistą ceremonię zawarcia związku partnerskiego swoich przyjaciół, Alana i Joe.
"Chciałbym, żebyśmy nie musieli wyjeżdżać do innych krajów Unii Europejskiej, żeby móc zawrzeć związek" - dodaje w rozmowie z naszym portalem.
Ślub humanistyczny Tomasz Szypuły odbędzie się w czwartek
29 września o godz. 14:15 przed Pałacem Ślubów, Plac Zamkowy 6 w Warszawie.
"Prosimy o wzięcie ze sobą ryżu i drobnych monet na szczęście, a zamiast prezentów czy podarunków "ślubnych" prosimy o pluszowe zabawki, które przekażemy Centrum Zdrowia Dziecka" - zachęca Paweł Jasiński.
(md)
Na początku roku
donosiliśmy o ślubnym happeningu, który chciała zorganizować we Wrocławiu Polska Lewica. Na naszym portalu trwała ożywiona dyskusja: przełamywanie barier w społeczeństwie czy niepotrzebne prowokowanie?
53 proc. z Was uznało, że podobne happeningi są potrzebne,
46 proc. było przeciwnych.
- gazeta.tv
Może krótkie ćwiczenie na zachętę?
Lekcja logiki (zapożyczone):
Temat wątku: Czy zagłosujesz na kobietę
Forumowiczka B: Odpowiadając na pytanie główne - nie zagłosuję na kobietę. Albo oddam głos nieważny, albo na mężczyznę.
Forumowiczka N: Czemu nie lubisz kobiet?
Forumowiczka B: Mój ewentualny kandydat jest mężczyzną, to nie lubię kobiet.
Oddaję głos nieważny - nie lubię ani kobiet, ani mężczyzn. Niech będzie.
byłem, widziałem, było fajnie, ci co narzekają niech się wezmę i robią własne akcje i kampanie...
Sprawa zakończona.
Ludzie pytają: "To czego oni w końcu chcą: ślubów, dzieci, czy związków partnerskich?'
To hucpa, naśmiewanie się w małżeństwa, z ceremonii ślubnej: dwóch odcych sobie facetów; parodia ważnych dla większości osób wartości na użytek kampanii politycznej.
Projekt SLD-GI dotyczy UMÓW, a nie ślubów.
Żenująca zabawa nie mająca z niczym nic wspólnego - również z projektem SLD.
Nic sensownego, żadnego związku z projektem - to projekt SLD, a nie RPP i nie dot. ślubów, lecz umów.
Żadnej powagi. Żadnej rozwagi. Porażka totalna.
Ślub HUMANISTYCZNY.
Nie jestem dokładnie rozeznany w temacie, ale o ile wiem, to takie ceremonie (ogólnie może to być dowolna ceremonia - też pogrzeb, przyjęcie do wspólnoty[jak chrzest] itd.) są nieformalnymi (z punktu widzenia prawa) wydarzeniami mającymi na celu hmmm... zbudowanie poczucia wspólnoty wśród ludzi opierających się na racjonalnym/humanistycznym postrzeganiu świata (w oderwaniu od religii)
- i??
I nic. Po prostu zwróciłem uwagę na znaczenie przymiotnika "humanistyczny" w zwrocie "ślub humanistyczny", co trochę zmienia znaczenie tego zwrotu.
A czy zabawa żenująca? Nie wiem. Osobiście nie wydaje mi się.
Projekt SLD-GI dotyczy UMÓW, a nie ślubów.
Żenująca zabawa nie mająca z niczym nic wspólnego - również z projektem SLD.
Nic sensownego, żadnego związku z projektem - to projekt SLD, a nie RPP i nie dot. ślubów, lecz umów.
Żadnej powagi. Żadnej rozwagi. Porażka totalna.
Ślub HUMANISTYCZNY.
Nie jestem dokładnie rozeznany w temacie, ale o ile wiem, to takie ceremonie (ogólnie może to być dowolna ceremonia - też pogrzeb, przyjęcie do wspólnoty[jak chrzest] itd.) są nieformalnymi (z punktu widzenia prawa) wydarzeniami mającymi na celu hmmm... zbudowanie poczucia wspólnoty wśród ludzi opierających się na racjonalnym/humanistycznym postrzeganiu świata (w oderwaniu od religii)
- i??
Projekt SLD-GI dotyczy UMÓW, a nie ślubów.
Żenująca zabawa nie mająca z niczym nic wspólnego - również z projektem SLD.
Nic sensownego, żadnego związku z projektem - to projekt SLD, a nie RPP i nie dot. ślubów, lecz umów.
Żadnej powagi. Żadnej rozwagi. Porażka totalna.
Ślub HUMANISTYCZNY.
Nie jestem dokładnie rozeznany w temacie, ale o ile wiem, to takie ceremonie (ogólnie może to być dowolna ceremonia - też pogrzeb, przyjęcie do wspólnoty[jak chrzest] itd.) są nieformalnymi (z punktu widzenia prawa) wydarzeniami mającymi na celu hmmm... zbudowanie poczucia wspólnoty wśród ludzi opierających się na racjonalnym/humanistycznym postrzeganiu świata (w oderwaniu od religii)
Projekt SLD-GI dotyczy UMÓW, a nie ślubów.
Żenująca zabawa nie mająca z niczym nic wspólnego - również z projektem SLD.
Nic sensownego, żadnego związku z projektem - to projekt SLD, a nie RPP i nie dot. ślubów, lecz umów.
Żadnej powagi. Żadnej rozwagi. Porażka totalna.