Dwie mamy Johna
Sąd amerykańskiego okręgu Multnomah, Oregon, przyznał kobiecie pozostającej w związku lesbijskim pełnię praw, jakie przysługują jej partnerce, biologicznej matce dziecka.
"Werdykt jest zwycięstwem wszystkich rodzin w Oregonie, zwycięstwem sprawiedliwości ponad przekonaniami politycznymi"- komentował John Hummel, szef Basics Rights Oregon, największej w Oregonie organizacji walczącej o prawa dla mniejszości homoseksualnych.
Wyrok jest echem i potwierdzeniem przyjętych wiosną tego roku zapisów legislacyjnych, które zakazują dyskryminacji związków osób homoseksualnych w sferze publicznej, dając tym samym zielone światło dla ich legalizacji.
Jeana Frazzini zaskarżyła w ubiegłym roku stan Oregon, po tym, jak jej nazwisko jako rodzica nie zostało wpisane do metryki dziecka.
Dla porównania, mężczyźni, których żony zachodzą w ciążę przez poczęcie in- vitro (jak miało to miejsce w przypadku lesbijskiej pary), automatycznie uzyskują prawa rodzicielskie. Kobiety przekonywały, że odmowa jest dyskryminacją ich związku, tylko dlatego, że formalnie nie stanowi on małżeństwa.
Uzasadniając wyrok, sędzia powołał się na przepisy stanowe, wykluczające różne traktowanie poszczególnych obywateli w tych samych kwestiach, dodał także, że mające wejść w życie 1 stycznia nowe prawo o związkach partnerskich ostatecznie ureguluje status niebiologicznych rodziców, zapobiegając tym samym ich dyskryminacji w przyszłości.
mk