"Faszystowsko-nacjonalistyczno-katolickim charakterze nagonka" to "semantyczne nadużycie"
Sąd rejonowy w Elblągu podjął decyzję w sprawie oskarżenia Roberta Biedronia o znieważenie katolików. Sędzia Roman Kaczor uznał wypowiedź szefa KPH za dopuszczalny element polemiki społecznej.
Przypomnijmy, że działaczka Stowarzyszenia Rodzina Polska, nazwała w artykule prasowym homoseksualizm mianem choroby i zaproponowała, aby homoseksualiści nie mogli wykonywać niektórych zawodów. Biedroń powiedział wówczas, że słowa aktywistki "oddają w pełni faszystowsko- nacjonalistyczno-katolicki charakter nagonki na środowisko homoseksualistów". Szef KPH został skazany zaocznie na 600 PLN grzywny za znieważenie katolików.
Biedroń odwołał się od wyroku. Jego sprawa trafiła do programu spraw precedensowych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Według Adama Bodnara z HFPC "decyzja sądu posuwa w Polsce proces demokracji o kilka lat do przodu".
(ro)
Nie jest jeszcze tak zle w Polsce a Rodzine Polską najzwyczajniej pozdrawiamy! :)
"faszystowsko-nacjonalistyczno-katolicki charakter nagonki" oznaczać może zarówno to, że w nagonce uczestniczą osoby o jednym z ww. (świato)poglądów (i o to zapewne Biedroniowi chodziło) jak i to, że uczestniczą w niej wyłącznie lub głównie osoby o poglądach będących ich sumą (co jest już MSZ obrażliwe, nie wdając się w szczegóły, czy oskarżająca Biedronia organizacja je w rzeczywistości prezentuje czy nie).
Dla przykładu, gdyby jakiś poseł LPR lub PiS oświadczył, że jego partia stałą się obiektem pedofilsko-homoseksualnej nagonki, większość z was byłaby zapewne słusznie oburzona, bo takie sformułowani sugerować może silny związek homoseksualizmu z pedofilią.