Jedna osoba ciężko ranna
Organizatorzy estońskiej parady "Tallinn Pride" nie mieli w tym roku łatwego życia. Sobotnia manifestacja środowisk homoseksualnych opóźniła się o 20 minut. Powodem opóźnienia była rzekomo podłożona bomba. Parada ruszyła dopiero po interwencji policji.
Gdy pochód ruszył, na 500-osobową grupę demonstrantów czekała kolejna przykra niespodzianka. Manifestanci zostali zaatakowaniu przez grupę estońskich "łysoli". Agresywni młodzieńcy rzucili się na uczestników parady. Wynik ataku: 7 rannych osób, w tym jedna ciężko.
Organizatorzy krytykują nieudolność policji: "Liczba policjantów była zbyt niska" - mówi rzecznik organizatorów. Organizatorzy podkreślają, że napastnicy zaatakowali najpierw kobiety.
Tegoroczna parada była już trzecią tego typu imprezą w Tallinie. Pierwsze dwie odbyły się bez większych zakłóceń. W tym roku estońska parada była szeroko komentowana. Środowiska prawicowe domagały się zakazu przemarszu.
(ro)