Teorie bielskiego działacza PiS
Ulotki NOPu "dowodzą", że jesteśmy narkomanami i urodzonymi samobójcami, broszura wydana przez Stowarzyszenie im. Piotra Skargi przekonuje czytelnika, że gejowski seks polega na tarzaniu się w moczu i w kale.
Kolejną kuriozalną teorię wysunął bielski działacz PiS Paweł Zyzak. Na łamach partyjnej gazetki opublikował tekst, w którym nazywa osoby homoseksualne "wysłannikami diabła". "Gazeta Wyborcza", która dotarła do artykułu Zyzaka cytuje wybrane fragmenty: "Diabeł nie mógł wykończyć Kościoła za pomocą ludzi, chce to zrobić za pomocą zwierząt - pisze Zyzak. Obraża intelektualistów, liberałów, uczestników parad równości. - Pedały, wykorzystując pojedyncze napaści i słowne wyzwiska, umiejętnie zjednują sobie ludzkie współczucie, stylizując się na ofiary represji i nietolerancji. Do walki przyłączają się zafascynowani ruchem lub okazujący się być zdeklarowanymi pedałami intelektualiści".
Zyzak, który jest działaczem Frakcji Młodych PiS oraz redaktorem naczelnym pisemka "W prawo zwrot!" nie musi się obawiać się żadnych konsekwencji. Jego bezpośredni przełożony Stanisław Pięta ("nauczyciele to lumpeninteligencja") broni Zyzaka: "To reakcja na agresywną propagandę homoseksualistów, na sianie przez nich publicznego zgorszenia".
Ostrzejszy ton ma wypowiedź posła Cymańskiego, wiceprzewodniczącego klubu parlamentarnego PiS. "Czas zdyscyplinować młodych działaczy PiS w Bielsku. Nie wolno porównywać żadnego człowieka do zwierzęcia. Nasi działacze się zagalopowali. Widzę, że takie pismo może przynieść nam więcej szkód niż pożytku. Owszem, na świat trzeba patrzeć krytycznie, ale są pewne granice" - powiedział dziennikarzom. Czy słowa pociągną za sobą czyny?
(ro)