Czy Włosi uczą się od nas homofobii?
Stało się - staczający się w sondażach "Dom Wolności" premiera Włoch Berlusconiego przyjął pod swój dach neofaszystowskie ugrupowanie Alessandry Mussolini - wnuczki włoskiego dyktatora. Sojusz Socjalny Mussolini to typowa neofaszystowska zbieranina antysemitów i rasistów. Wnuczka Mussoliniego deklaruje, że weszła na scenę polityczną, aby bronić spuścizny dziadka.
Gazeta Wyborcza przytacza w dziesiejszym wydaniu fragmenty wypowiedzi działaczy Sojuszu Socjalnego: "Nie mamy nic przeciwko gejom(...). Mogą spokojnie pracować, ale żeby ich nie było widać(...). Ich obecność wywołuje dewiacje naszego społeczeństwa" - mówi jeden z członków neofaszystowskiego ugrupowania.
Kilka dni temu pisaliśmy o wypowiedzi Lecha Kaczyńskiego dla prasy czeskiej. Pytany o ustawę dotyczącą legalizacji związków homoseksualnych powiedział wtedy: "Jest jasne, że tacy ludzie zawsze byli i będą. Nie można ich dyskryminować w tym sensie, że będą na przykład mieli ograniczony dostęp do wykształcenia lub kariery. Przyjęcie jednak tego typu ustawy podważyłoby podstawy naszej cywilizacji".
Niepokojące podobieństwo, prawda? Jeszcze bardziej niepokojący jest fakt,że włoski Sojusz Socjalny Alessandry Mussolini może liczyć na 2,5% poparcie wśród Włochów, natomiast Lech Kaczyński jest prezydentem RP.
(ro)
Polska i Wlochy moga teraz rywalizowac w dwoch dyscyplinach: radykalizacji katolicyzmu i eskalacji homofobii.